Gordon. Dlaczego ten koń? Bo mój :D A poza tym przystojniak z niego. A generalnie go opisując, mogę opisać siebie, bo charaktery mamy bardzo podobne, jak już tak moi rodzice stwierdzili to tak musi być. Gordon jest wieeelkim misiem, do którego można się przytulać. Ale nie wtedy kiedy coś zajada, bo się wkurza. Poza tym zawsze do mnie przybiega, albo rży. Bardzo fajne uczucie. Jest koniskiem dość trudnym. Uparciuch, łobuz, cwaniak, leniuszek, inteligent w jednym. Jak chce to potrafi. Naprawdę. Skoczył mi luzem 140 cm z miejsca. Ma talent, a ja próbuję doprowadzić do tego, żeby go wykorzystał. Przyznam czasami jest ciężko. Jego humorki, albo fochy czasami doprowadzają mnie do nerwicy, a czasami śmieszą. Raz ze złości, bo nie chciało mu się jechać w tą stronę, w którą ja chciałam, próbował mnie brykaniem zrzucić. Ale coś mu nie wyszło. To jest koń, który kocha jeździć w tereny. Na wiosnę zaczyna skoki, zobaczymy co z niego za ziółko. Lubi się popisywać, przekonałam się o tym nieraz. Poza tym kogoś kogo nie zna, nie zawaha się ugryźć, albo kopnąć, a potem patrzyć niewinnym wzrokiem. Jest to po prostu mój łobuz o spojrzeniu aniołka < 3 Się rozpisałam ;D
Moji ulubieńcem jest mój koń- Kuba<3
Nie należy do najmłodszych, ale jest w świetnej formie. Nawet po Hubertusie nie był mokry! Jest bardzo uparty jeśli chodzi o wysokie przeszkody, ale jak już skoczy to zawsze z zapasem:) Tak to nie mam z jego lenistwem problemów;p Jest bardzo spokojny, bryka tylko gdy muchy i komary siadają mu na puzdro- więc tylko latem... W terenie nieczego się nie boi, oprócz traktorów;p Nawet gdy zdarzy mu się mulić na maneżu, to na zawodach zmienia się w innego konia! Trzeba go bardzo pilnować, bo wtedy nie chece ustać w miejscu dłużej niż 5 sekund;)
Ognista - bardzo spokojna w terenie, o cudownym lekkim kłusie . Nawet gdy konie przed nami są daleko to bez pozwolenia nie galopuje do nich . Ordonka - klacz leniwa, ale jak się ma do niej twardą rękę to jest super . Kłus wyciągnięty - super. Pizadora - delikatnie stuknięta =.= ale o cudownym i miękkim kłusie . Posyłka - spokojny koń lubiący na jeździe spać xD czasem się nie słucha i idzie prosto pod drzewo o bardzo twardych gałęziach a wtedy plecki bolą xD
Banicja -- jest piękna karogniadą klaczą, jest z mojego roku i ma konkretny chód łopatkowy i kocham na niej jeździć za ten właśnie chód.Bukiet -- siwy ogier syn banicji, zaczepia wszystkich kto stanie w zasiegu jego boksu.:)Boliwia-- córka Banicji, młodsza siostra bukieta ma dopiero 2 lata i bardzo lubi jak ja drapie po szyi i zawsze jak mnei widzi podnosi głowe
Rum- młody, ale bardzo posłuszny koń. Wystarczy mu lekko przyłożyć łydkę i już wie co robić. Jest super.Norka- posłuszna i fajna klacz , pomimo kilku wad bardzo ją lubię (trudna przy obsłudze kopyt)Wagant- koń-profesor , bardzo doświadczony koń , ładnie galopuje w terenieArabia- fajna rekreacyjna klaczKuba- konik, bardzo fajny . Na nim przeżyłam pierwsze rodeo.XDSłocz- bardzo rozpieszczony koń skokowy. Jak się go głaskało to chciał lizać po twarzy i czasami mu się to udawało :)
Moim ulubionym koniem jest Parol - czemu właśnie on? -Niewiem, gdyy zaczęłam jeździć w tej stajni, nie miałam ulubionego konia, jednak po jakimś czasie przyszedł nowy koń - właśnie Parol, na początku nie interesował mnie. wręcz się obawiałam koło niego przechodzić, lecz pewnego dnia przełamałam strach, i nie okazał się taki jak się wydawał, ale wręcz przeciwnie. Znamy już się dwa lata, i coraz większym darzymy się zaufaniem, nie zawsze jest idelnie, bo tak pewnie i nigdy nie będzie, są wzloty i upadki, ale mimo wszystkiego uwielbiam go i nie zamieniłabym go na żadnego innego.
moim największym ulubieńcem jest Mag. ale dlaczego? też się zawsze zastanawiam. :Pogólnie to spodobało mi się na nim od razu jak go zobaczyłam po raz pierwszy. latem 2009. jeździłam na nim prawie codziennie.później niestety po wakacjach nie miałam z nim zbytnich kontaktów.a od wakacji 2010 roku jeżdżę na nim prawie cały czas. ale dlaczego go kocham?może dlatego, że z nim dobrze się dogaduję. to na nim przeżyłam swój pierwszy galop. pierwszy upadek. to jest taki uparciuch, ale i tak go kocham. on potrafi np. zatrzymać się z galopu, bo mu się zachciało siku, albo go swędzi noga. albo też wytarza się czasami w śniegu, na sypkim piasku lub nawet w wodzie. :P nie patrzy czy ma na sobie jeźdźca, czy nie. i chyba za to go kocham. za te jego przyspieszenia, za wybryki i za tą jego wredność. :P od czasu kiedy jest u nas w stajni na innych koniach ze szkółki jeździłam zaledwie 3 razy. ;]kocham także Retorykę. nie tak bardzo jak maga, ale zbliżyłam się do niej podczas obozu. spokojna klacz, podczas jazdy zawsze się relaksuje. :P tak jak się patrzy na jej uszy, jak się jeździ, to aż się chce śmiać. :P uszka bierze na bok i jej tak latają. :P ale ogólnie to ją kocham. bardzo ładnie reaguje na łydki i ogólnie na głos. uwielbiam ją.
Heniu ( Hulaka) - jest on moim ulubionym koniem ze względu na miękkie chody , oraz zrozumienie jeźdzca w każdej sytuacji , ale może od początku . Kiedyś przyjeżdżając do mojej stajni , byłam nastawiona na każdego konia . Tylko nie Henia , wtedy go wręcz nie nawidziłam . Widziałam w nim ludożerce , tyrana i.t.p. . No więc nie miałam wyboru wsiadłam i pojechałam w teren . Po tym terenie pokochałam go z wzajemnością . Do teraz serce mnie boli gdy właśnie jego nie ściągam z pastwiska :( Zawsze gdy wchodzę po innego , on przytula się do mnie i chodzi ze mną . :** Moja pierwsza końska miłość :**
Moim ulubionym koniem jest Lolita jeżdżę na niej od maja, nie umiem powiedzieć co w niej jest takiego wyjątkowego, ona poprostu ma coś w sobie :) Na początku sie nie dogadywałyśmy, jak mnie widziała w stajni najlepiej chciała uciec i ja też ^^ teraz nie mogę bez niej żbyć... ostatnio na koniach byłam w listopadzie i tak za nią tęsknię że szok ...
A ja uwielbiam wałacha wielkopolskiego- Gawot. Ogólnie bardzo lubię wielkopolaki. Lubie go bo mimo że jest ogromny (180cm) to łagodny jak baranek i bardzo grzeczny i dzielny. Jakoś tak jak pierwszy raz przyszłam do stadniny to od powiedziałam że lubię wysokie konie i dostałam go na jazde :) I tak moja miłość do niego się rozwija :)
Wulkan,bo tylko na nim jak na razie jeżdżę . !gniadoszek, trochę leniwy,ale jak się rozpędzi to leci wręcz . !;Dmocno wybija,ale jakoś daję radę .mi się zmieniają moje ulubione konie .zależy od mojego humoru,dnia i w ogóle ...;DxD
Wetar, hucułek. Dlaczego? Bo jest szybki, zrywny i mega posłuszny. Zagalopowuje ze stania. Najpierw jest kilka dziwnych kroków w różne strony, a potem już gnamy po ujeżdżalni.
Hmmmm zdecydowanie Korek. Młody, piękny kasztan. Nie jeżdżę na nim bardzo często, bo stoi w stajni niedaleko mojej działki, ale w wakacje/weekendy tak. Jest wyjątkowy. Bardzo czuły na łydki, zdolny, chętny do pracy. Niestety dość płochliwy, ale z chęcią poznaje nowe rzeczy i przezwycięża swój strach. Jest bardzo towarzyski, nie gryzie/nie kopie, ale przy tym ma swój lekko uparty charakterek. Na krótszych dystansach jest bardzo szybki, ale kiedy przychodzi czas na długie, szalone galopy po pewnym czasie łatwo go wyprzedzić. Poza tym jest bardzo zintegrowany ze swoim stadem. Ogólnie kocham Korka za wszystko.
Saragossa - współpracujemy razem od roku. Młoda, nieco ponad 4 lata. Kasztanka z 2 tylnymi skarpetami i strzałką na pysku. Bardzo ambitna i pracowita. Ma swoje humorki, ale szybko się uczy. ♥
Hala to kara klacz. Jeżdżę na niej dosyć długo. Kocham ją za to że jest że znosiła moje początki jeździeckie ;). Kocham ją i zawsze przy niej będę :D :D :) Pozdrawiam wszystkie konie .
Gerber - ogier xo, po Boliwarze i Gizeli, kasztanek... Cudo konisko, zrównoważony, mądry, wyrozumiały a przy tym piękny (81pkt). Spędziliśmy razem 7 lat, potem musiał wrócić do Łącka, stamtąd chyba został sprzedany i ślad po nim zaginął. Zostały mi tylko zdjęcia, wspomnienia i łzy. Jeśli żyje, to ma teraz 20 lat. Cały czas szukam o nim jakichkolwiek wieści. :(
Luna - twój Gerber to zdecydowanie "małopolak" a nie xo.W danych na stronie PZHK krył ostatnio w sezonie na 2006r będąc pod takim adresem:
Rochaliki
17, 05-870 Błonie, tel. 603 062 883
ostatnie z jego potomstwa wg danych PZHK jest z 2008r, stąd też pod w/w adresem i telefonem mogą i wiedzieć dokąd go wysłali na "ojcowską emeryturę"
Dzięki Rumel, to niestety jest "mój" adres - Gerbi był właśnie pod tym adresem na punkcie przez wiele, wiele lat u Bogusi (nick:Montana). Niestety ani Ona, ani ja nie wiemy gdzie go Łąck dalej posłał. :(
Szkoda :( A pytałaś może w stadninie?Tylko jak znam życie.. zasłonią sie ochrona danych osobowych, już szybciej w Wojewódzkim Oddziale ZHK udziela informacji o ostatnim wpisanym właścicielu. W warszawskim i lubelskim udzielili takich informacji /pytałam o moje-byłe konie/, ale niektórzy twierdzą, że nie powinni więc może miałam farta.
moje ulubione konie to:AlaskaRawennaWikingOmegaMi Ogi WigorEfektorWoroneżDagestan Tych koni trochę dużo ale moja największa ulubienica to klacz Wielkopolska Rawenna nigdy na niej nie jeździłam ale bardzo ją kocham.A na koniec zdjęcie Rawenki
Tutaj możecie opisać swoje ulubione (lub własne) konie, na których najczęściej jeździcie i dlaczego akurat ten koń jest waszym ulubieńcem.
Bartuś - ponieważ , jest wogole fajny , ma humory , ale jest najlepszy w naszej szkółce , swietny galop i skoki ; )
Gordon. Dlaczego ten koń? Bo mój :D A poza tym przystojniak z niego. A generalnie go opisując, mogę opisać siebie, bo charaktery mamy bardzo podobne, jak już tak moi rodzice stwierdzili to tak musi być. Gordon jest wieeelkim misiem, do którego można się przytulać. Ale nie wtedy kiedy coś zajada, bo się wkurza. Poza tym zawsze do mnie przybiega, albo rży. Bardzo fajne uczucie. Jest koniskiem dość trudnym. Uparciuch, łobuz, cwaniak, leniuszek, inteligent w jednym. Jak chce to potrafi. Naprawdę. Skoczył mi luzem 140 cm z miejsca. Ma talent, a ja próbuję doprowadzić do tego, żeby go wykorzystał. Przyznam czasami jest ciężko. Jego humorki, albo fochy czasami doprowadzają mnie do nerwicy, a czasami śmieszą. Raz ze złości, bo nie chciało mu się jechać w tą stronę, w którą ja chciałam, próbował mnie brykaniem zrzucić. Ale coś mu nie wyszło. To jest koń, który kocha jeździć w tereny. Na wiosnę zaczyna skoki, zobaczymy co z niego za ziółko. Lubi się popisywać, przekonałam się o tym nieraz. Poza tym kogoś kogo nie zna, nie zawaha się ugryźć, albo kopnąć, a potem patrzyć niewinnym wzrokiem. Jest to po prostu mój łobuz o spojrzeniu aniołka < 3 Się rozpisałam ;D
Moji ulubieńcem jest mój koń- Kuba<3 Nie należy do najmłodszych, ale jest w świetnej formie. Nawet po Hubertusie nie był mokry! Jest bardzo uparty jeśli chodzi o wysokie przeszkody, ale jak już skoczy to zawsze z zapasem:) Tak to nie mam z jego lenistwem problemów;p Jest bardzo spokojny, bryka tylko gdy muchy i komary siadają mu na puzdro- więc tylko latem... W terenie nieczego się nie boi, oprócz traktorów;p Nawet gdy zdarzy mu się mulić na maneżu, to na zawodach zmienia się w innego konia! Trzeba go bardzo pilnować, bo wtedy nie chece ustać w miejscu dłużej niż 5 sekund;)
Pankracy - jest cudownym konikiem, którego uwielbiam i kiedy tylko mam okazję to na nim jeżdżę. Pizadora - zadziora o super kłusie.
Ognista - bardzo spokojna w terenie, o cudownym lekkim kłusie . Nawet gdy konie przed nami są daleko to bez pozwolenia nie galopuje do nich . Ordonka - klacz leniwa, ale jak się ma do niej twardą rękę to jest super . Kłus wyciągnięty - super. Pizadora - delikatnie stuknięta =.= ale o cudownym i miękkim kłusie . Posyłka - spokojny koń lubiący na jeździe spać xD czasem się nie słucha i idzie prosto pod drzewo o bardzo twardych gałęziach a wtedy plecki bolą xD
Banicja -- jest piękna karogniadą klaczą, jest z mojego roku i ma konkretny chód łopatkowy i kocham na niej jeździć za ten właśnie chód.Bukiet -- siwy ogier syn banicji, zaczepia wszystkich kto stanie w zasiegu jego boksu.:)Boliwia-- córka Banicji, młodsza siostra bukieta ma dopiero 2 lata i bardzo lubi jak ja drapie po szyi i zawsze jak mnei widzi podnosi głowe
Rum- młody, ale bardzo posłuszny koń. Wystarczy mu lekko przyłożyć łydkę i już wie co robić. Jest super.Norka- posłuszna i fajna klacz , pomimo kilku wad bardzo ją lubię (trudna przy obsłudze kopyt)Wagant- koń-profesor , bardzo doświadczony koń , ładnie galopuje w terenieArabia- fajna rekreacyjna klaczKuba- konik, bardzo fajny . Na nim przeżyłam pierwsze rodeo.XDSłocz- bardzo rozpieszczony koń skokowy. Jak się go głaskało to chciał lizać po twarzy i czasami mu się to udawało :)
Moim ulubionym koniem jest Parol - czemu właśnie on? -Niewiem, gdyy zaczęłam jeździć w tej stajni, nie miałam ulubionego konia, jednak po jakimś czasie przyszedł nowy koń - właśnie Parol, na początku nie interesował mnie. wręcz się obawiałam koło niego przechodzić, lecz pewnego dnia przełamałam strach, i nie okazał się taki jak się wydawał, ale wręcz przeciwnie. Znamy już się dwa lata, i coraz większym darzymy się zaufaniem, nie zawsze jest idelnie, bo tak pewnie i nigdy nie będzie, są wzloty i upadki, ale mimo wszystkiego uwielbiam go i nie zamieniłabym go na żadnego innego.
moim największym ulubieńcem jest Mag. ale dlaczego? też się zawsze zastanawiam. :Pogólnie to spodobało mi się na nim od razu jak go zobaczyłam po raz pierwszy. latem 2009. jeździłam na nim prawie codziennie.później niestety po wakacjach nie miałam z nim zbytnich kontaktów.a od wakacji 2010 roku jeżdżę na nim prawie cały czas. ale dlaczego go kocham?może dlatego, że z nim dobrze się dogaduję. to na nim przeżyłam swój pierwszy galop. pierwszy upadek. to jest taki uparciuch, ale i tak go kocham. on potrafi np. zatrzymać się z galopu, bo mu się zachciało siku, albo go swędzi noga. albo też wytarza się czasami w śniegu, na sypkim piasku lub nawet w wodzie. :P nie patrzy czy ma na sobie jeźdźca, czy nie. i chyba za to go kocham. za te jego przyspieszenia, za wybryki i za tą jego wredność. :P od czasu kiedy jest u nas w stajni na innych koniach ze szkółki jeździłam zaledwie 3 razy. ;]kocham także Retorykę. nie tak bardzo jak maga, ale zbliżyłam się do niej podczas obozu. spokojna klacz, podczas jazdy zawsze się relaksuje. :P tak jak się patrzy na jej uszy, jak się jeździ, to aż się chce śmiać. :P uszka bierze na bok i jej tak latają. :P ale ogólnie to ją kocham. bardzo ładnie reaguje na łydki i ogólnie na głos. uwielbiam ją.
Heniu ( Hulaka) - jest on moim ulubionym koniem ze względu na miękkie chody , oraz zrozumienie jeźdzca w każdej sytuacji , ale może od początku . Kiedyś przyjeżdżając do mojej stajni , byłam nastawiona na każdego konia . Tylko nie Henia , wtedy go wręcz nie nawidziłam . Widziałam w nim ludożerce , tyrana i.t.p. . No więc nie miałam wyboru wsiadłam i pojechałam w teren . Po tym terenie pokochałam go z wzajemnością . Do teraz serce mnie boli gdy właśnie jego nie ściągam z pastwiska :( Zawsze gdy wchodzę po innego , on przytula się do mnie i chodzi ze mną . :** Moja pierwsza końska miłość :**
Magnat-uparty,leniwy,żarłoczny koń rady huculskiej.
Ups! Chciałam napisać rasy. Lubie też Jesiona- leniwego przedstawiciela rasy huculskiej.
Moim ulubionym koniem jest Lolita jeżdżę na niej od maja, nie umiem powiedzieć co w niej jest takiego wyjątkowego, ona poprostu ma coś w sobie :) Na początku sie nie dogadywałyśmy, jak mnie widziała w stajni najlepiej chciała uciec i ja też ^^ teraz nie mogę bez niej żbyć... ostatnio na koniach byłam w listopadzie i tak za nią tęsknię że szok ...
A ja uwielbiam wałacha wielkopolskiego- Gawot. Ogólnie bardzo lubię wielkopolaki. Lubie go bo mimo że jest ogromny (180cm) to łagodny jak baranek i bardzo grzeczny i dzielny. Jakoś tak jak pierwszy raz przyszłam do stadniny to od powiedziałam że lubię wysokie konie i dostałam go na jazde :) I tak moja miłość do niego się rozwija :)
A to ja i mój Gawot ukochany ;)
Hestia! :*Kochana kasztanka, koninka wręcz do pchania :*Spokojna, kochana, pieszczoszka.Mięciutkie chody :DKochana <3
Wulkan,bo tylko na nim jak na razie jeżdżę . !gniadoszek, trochę leniwy,ale jak się rozpędzi to leci wręcz . !;Dmocno wybija,ale jakoś daję radę .mi się zmieniają moje ulubione konie .zależy od mojego humoru,dnia i w ogóle ...;DxD
Wetar, hucułek. Dlaczego? Bo jest szybki, zrywny i mega posłuszny. Zagalopowuje ze stania. Najpierw jest kilka dziwnych kroków w różne strony, a potem już gnamy po ujeżdżalni.
hmm...Lady-> uwielbiam ją chyba za jej cwaniactwo (zawsze wykręci jakiś numerek), ale oprócz tego jest bardzo słodziusia :)
Hmmmm zdecydowanie Korek. Młody, piękny kasztan. Nie jeżdżę na nim bardzo często, bo stoi w stajni niedaleko mojej działki, ale w wakacje/weekendy tak. Jest wyjątkowy. Bardzo czuły na łydki, zdolny, chętny do pracy. Niestety dość płochliwy, ale z chęcią poznaje nowe rzeczy i przezwycięża swój strach. Jest bardzo towarzyski, nie gryzie/nie kopie, ale przy tym ma swój lekko uparty charakterek. Na krótszych dystansach jest bardzo szybki, ale kiedy przychodzi czas na długie, szalone galopy po pewnym czasie łatwo go wyprzedzić. Poza tym jest bardzo zintegrowany ze swoim stadem. Ogólnie kocham Korka za wszystko.
Saragossa - współpracujemy razem od roku. Młoda, nieco ponad 4 lata. Kasztanka z 2 tylnymi skarpetami i strzałką na pysku. Bardzo ambitna i pracowita. Ma swoje humorki, ale szybko się uczy. ♥
Hala to kara klacz. Jeżdżę na niej dosyć długo. Kocham ją za to że jest że znosiła moje początki jeździeckie ;). Kocham ją i zawsze przy niej będę :D :D :) Pozdrawiam wszystkie konie .
Gerber - ogier xo, po Boliwarze i Gizeli, kasztanek... Cudo konisko, zrównoważony, mądry, wyrozumiały a przy tym piękny (81pkt). Spędziliśmy razem 7 lat, potem musiał wrócić do Łącka, stamtąd chyba został sprzedany i ślad po nim zaginął. Zostały mi tylko zdjęcia, wspomnienia i łzy. Jeśli żyje, to ma teraz 20 lat. Cały czas szukam o nim jakichkolwiek wieści. :(
Luna - twój Gerber to zdecydowanie "małopolak" a nie xo.W danych na stronie PZHK krył ostatnio w sezonie na 2006r będąc pod takim adresem: Rochaliki 17, 05-870 Błonie, tel. 603 062 883 ostatnie z jego potomstwa wg danych PZHK jest z 2008r, stąd też pod w/w adresem i telefonem mogą i wiedzieć dokąd go wysłali na "ojcowską emeryturę"
Dzięki Rumel, to niestety jest "mój" adres - Gerbi był właśnie pod tym adresem na punkcie przez wiele, wiele lat u Bogusi (nick:Montana). Niestety ani Ona, ani ja nie wiemy gdzie go Łąck dalej posłał. :(
Szkoda :( A pytałaś może w stadninie?Tylko jak znam życie.. zasłonią sie ochrona danych osobowych, już szybciej w Wojewódzkim Oddziale ZHK udziela informacji o ostatnim wpisanym właścicielu. W warszawskim i lubelskim udzielili takich informacji /pytałam o moje-byłe konie/, ale niektórzy twierdzą, że nie powinni więc może miałam farta.
moje ulubione konie to:AlaskaRawennaWikingOmegaMi Ogi WigorEfektorWoroneżDagestan Tych koni trochę dużo ale moja największa ulubienica to klacz Wielkopolska Rawenna nigdy na niej nie jeździłam ale bardzo ją kocham.A na koniec zdjęcie Rawenki