Przy każdej zmianię kierunku w kłusie,koń przechodzi mi do stępa,a jak już przejdzie do stępa to wchodzi do środka,zupełnie w inną stronę.Nie wiem co zrobić...
Silniej działaj wewnętrzną łydką (żeby spychać go na ścianę), pilnuj tępa, w razie czego użyj bacika. A po każdej zmianie kierunku zwalnia? Chodzi mi o pół wolty, zmiany przez długość, szerokość itp. To jest koń twój czy szkółkowy? Możliwe też, że ktoś początkujący po prostu pozwalał mu tak robić i się nauczył... Jak moje rady nie pomogą, poproś instruktora żeby na niego wsiadł.
Pamiętaj o długich wjazdach w łuki!Może koń się po prostu nie mieści.Używaj łydki, jeśli to konieczne palcata dosiadu i wodzy czyli wszystkich pomocy, nie wolno Ci się poddać, nie możesz odpuścić ćwicz zmiany kierunku tak długo aż nie zacznie wychodzić.Bądź stanowcza, ale pamiętaj, żeby się nie denerwować i konia nie zmuszać tylko z nim w spokoju pracować!
Łydka łydka i jeszcze raz łydka; -) skoro koń zwalnia to trzeba dodać gazu a wchodzenie do środka może być spowodowane zły działaniem wodzy i łydkek spróbuj konika ""zpechnąć"" na zewnątrz ;p
Przy każdej zmianię kierunku w kłusie,koń przechodzi mi do stępa,a jak już przejdzie do stępa to wchodzi do środka,zupełnie w inną stronę.Nie wiem co zrobić...
Silniej działaj wewnętrzną łydką (żeby spychać go na ścianę), pilnuj tępa, w razie czego użyj bacika. A po każdej zmianie kierunku zwalnia? Chodzi mi o pół wolty, zmiany przez długość, szerokość itp. To jest koń twój czy szkółkowy? Możliwe też, że ktoś początkujący po prostu pozwalał mu tak robić i się nauczył... Jak moje rady nie pomogą, poproś instruktora żeby na niego wsiadł.
Pamiętaj o długich wjazdach w łuki!Może koń się po prostu nie mieści.Używaj łydki, jeśli to konieczne palcata dosiadu i wodzy czyli wszystkich pomocy, nie wolno Ci się poddać, nie możesz odpuścić ćwicz zmiany kierunku tak długo aż nie zacznie wychodzić.Bądź stanowcza, ale pamiętaj, żeby się nie denerwować i konia nie zmuszać tylko z nim w spokoju pracować!
Łydka łydka i jeszcze raz łydka; -) skoro koń zwalnia to trzeba dodać gazu a wchodzenie do środka może być spowodowane zły działaniem wodzy i łydkek spróbuj konika ""zpechnąć"" na zewnątrz ;p
Dzięki,mam nadzieję,że wasze rady pomogą ;)