Reklama

Historia użytkowania koni cz.2

W XIX w. znaczenie tych zwierząt w gospodarce zaczęło stopniowo spadać. Przyczyną było wynalezienie maszyny parowej na początku XIX stulecia. Wysyłanie towarów czy podróżowanie na dalekie odległości stało się nieopłacalne, czasochłonne i mniej wygodne. Początek rewolucji przemysłowej jest silnie związany z dynamicznym rozwojem kolei. Uruchomienie parowozów na długich dystansach spowodowało, że dyliżanse stopniowo ograniczały swój zasięg działania i musiały się skupiać jedynie na transporcie lokalnym. Wynalazek telegrafu w połowie XIX wieku spowodował, że wysyłanie kurierów na koniach stało się drogie, znacznie bardziej czasochłonne i obarczone większym ryzykiem. 


Reklama

Przełom XIX i XX wieku to początek rozkwitu motoryzacji, który powoduje ograniczanie roli konia jako środka transportu. Konie były wypierane z miasta i skupowane na wsi, gdzie niski poziom mechanizacji powodował, że zaprzęgane były do prac polowych. Od tego czasu koń w krajach rozwiniętych i rozwijających się jest użytkowany jedynie rekreacyjnie, sportowo i hipoterapeutycznie, a także hodowany w celach rzeźnych. Wyparcie koni z miast było naturalną koleją postępu technologicznego. Dodatkowo, koń w znacznym stopniu przyczyniał się do zanieczyszczeń miasta oraz obniżenia komfortu życia jego mieszkańców. Produkowane przez konia odchody w ilości średnio 10-12 kg na dobę w znacznym stopniu utrudniały życie mieszkańców dużych ośrodków. Obliczając ich liczbę w mieście (np. 150 tys. koni w 1890 roku na samym Manhattanie) okazuje się, że nowojorskie konie łącznie wytwarzały 1,5 tys. ton odchodów na dobę. Ta ilość znacznie przekraczała możliwości ówczesnych służb porządkowych. Według przewidywań londyńskiego „Times” z 1894 r. każda większa ulica w Londynie do 1950 r. zostanie przykryta trzema metrami końskich odchodów. Natomiast w Nowym Jorku już w 1930 r. poziom zanieczyszczeń miał sięgnąć na Manhattanie nawet drugiego piętra. Olbrzymie ilości końskiego obornika sprawiały problemy z utylizacją odpadów nawet poza miastem. 


Reklama

Konie w miastach stanowiły także duże zagrożenie. W 1900 r. w Nowym Jorku pod kołami wozów ciągniętych przez konie zginęło 200 osób. Dla porównania w 2010 r. Śmierć pod kołami samochodów poniosły 269 osoby. Należy zauważyć, że ponad sto lat temu ludność Nowego Jorku była przeszło dwukrotnie mniej liczna. Innym zagrożeniem były odchody, a przede wszystkim rozwijające się w nich choroby, takie jak tyfus, czerwonka czy tężec. Właściciele koni nie byli zobligowani do sprzątania ciała konia, który w wyniku wypadku lub przemęczenia padł podczas pracy. Porzucali zdechłe konie na środku ulicy. Ciała rozkładały się i stawały się pożywieniem bezdomnych psów, które rozciągały truchło na większy obszar. W 1880 r. z ulic samego Nowego Jorku osoby zajmujące się sprzątaniem ulic zebrały 15 tysięcy padłych koni. Sytuacja w Europie wyglądała podobnie. Dynamicznie rozwijające się miasta sprawiały problemy logistyczne w sprawnym dostarczeniu pożywienia i odbioru nieczystości. Z jednej strony rozwój miast będących siedzibami najzamożniejszych obywateli oraz tych, którzy posiadali największą władzę w kraju był pożądany, ponieważ stymulował rozwój całego kraju. Z drugiej konie stawały się coraz mniej użyteczne wobec rosnących potrzeb na siły pociągowe i spowalniały ten proces. Sytuacja wyglądała najgorzej w miejscowościach nadbrzeżnych, które z racji swojego położenia nie mogły być otoczone polami uprawnymi do produkcji żywności dla koni. Utrzymanie koni w mieście było nie lada wysiłkiem – konie potrzebowały nie tylko swoich stajni, ale również zaplecza paszowego. 


Reklama

Dookoła miast setki hektarów ziemi obsiewano owsem lub kukurydzą tylko po to, aby dostarczać paszę dla koni, a część terenów, które potencjalnie nadawały się pod uprawę roślin trzeba było pozostawić jako łąkę na siano. Wiązało się to z konfliktem interesów rolników produkujących płody rolne dla ludzi. Musieli rywalizować między sobą o dobrą ziemie w niedalekiej odległości od miasta

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    macieku2001 2013-09-22 10:41:08

    No właśnie, dziś konie mają inne zadania niż kiedyś. Ale nie uważam, że są mniej potrzebne. Dziś mają takie zadania jak hipoterapia, rekreacja i sport.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Szary Pielgrzym 2013-08-04 14:41:08

    O stateczny cios koniom wykorzystanym transporcie towarów i osób zadały trzy odkrycia . Po pierwsze destylacja ropy naftowej , po drugie silnik czterotaktowy o zapłonie iskrowym , zasilany benzyną uzyskaną z destylacji ropy naftowej , po trzecie silnik Diesla zasilany olejem napędowym uzyskanym jak wyżej . Rozwój transportu kolejowego paradoksalnie zwiększył zapotrzebowanie na konie do usług transportowych ponieważ towary do stacji początkowej musiały dostarczyć konie , a na stacji docelowej konie rozwoziły towary do zamawiających . Dopiero te trzy powyższe odkrycia zapoczątkowały rozwój przemysłu samochodowego który to wykluczył konie z usług transportowych a z biegiem czasu wyrugował konie z rolnictwa czyli pozbawił je racji bytu . Na szczęście konie znalazły inne zastosowania typu sport , rekreacja konna

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    julka 2013-08-01 08:52:14

    nigdy nie myślałam o tym w ten sposób..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama