Idzie zima, a właściwie to już jest, bo nie wiem jak u was, ale u mnie jest masa śniegu i obecnie -9 stopni...
Konie dostają grupej zimowej sierści, co sprawia ogromne problemu przy czyszczeniu. Jednak najważniejsze żeby koniowi było ciepło, więc jeśli zdecydujemy się na ogolenie zwierza, to konieczne jest przykrywanie go ciepłą derką (grupą polarowę, zimową, nowozelandzką). Gdy w ośrodku w którym jeździmy nie ma hali, w sumie bezsensu jest używać ochraniacze. Gdy koń ma śniegu po kolana, to dostaje się on pod ochraniacze, co tylko konia stresuje. Na ten okres lepsze są więc bandaże i owijki.
Nawet jeśli komuś zazwyczj nawet zimą jest "ciepło" to przy mrozach -20 stopni warto ciepło się ubrać. Ja nie wyobrażam sobie jazdy bez czapki lub opaski na uszy pod kask i ciepłych rękawiczek. Rękawiczki mogą być zwykłe, lub specjalne jeździeckie, jednak są one drogie, a do użytku tylko zimą. Pod bryczesy najlepiej ubrać ciepłe rajstopy lub leginsy. Chyba że ktoś ma specjalne spodnie do jazdy zimą;) Jeśłi jeździmy w adidasach, letnich sztybletach czy oficerkach to warto ubrać z dwie pary skarpetek, albo jakieś wełniane, a w buty włożyć wkładki wełniane lub pokryte aluminium. Jeśli posiadacie ocieplane buty jeździeckie to + dla was;) Obowiąkowa oczywiście jest ciepła kurtka:) Myślę że jeślitak się zaopatrzycie to przetrwacie zimę i będziecie mogli spędzać także zimą cudowne chwilę w końskim siodle:)
Komentarze