Reklama

Kiedy koń ponosi...

22/10/2011 22:03
Kiedy koń biegnie galopem co sił w nogach, wbrew naszej woli i kiedy nie umiemy go wyhamować- ponosi. Ponoszenie jest dość częstym i groźnym problemem. Jeździec ponoszony przez konia może spaść, lub co gorsza wpaść na koniu na ruchliwą drogę.

Ponoszenia najczęściej zdarzają się w terenie.
Są dwie ogólne przyczyny ponoszeń:
- strach- żeby zapobiegać ponoszeniom spowodowanym strachem najlepiej jeździć w tereny z innym doświadczonym koniem. Taki koń lepiej czuje się w towarzystwie spokojnego kolegi, który pokazuje, że nie trzeba się wszystkiego bać. Najpierw doświadczony jeździec powinien dosiadać konia, aż ten stanie się odważniejszy w terenie. Niektóre konie już tak mają, że ponoszą. Jednak przez doświadczonego jeźdźca liczba ponoszeń może zmaleć i nie będą one takie niebezpieczne.
-ignorancja jeźdźca- koń zaciska zęby na wędzidle i gna przed siebie. Tu pojawia się pytanie jak temu zapobiec? Przede wszystkim ważne jest dobranie konia do jeźdźca. Jeździec musi być na tyle stanowczy, żeby koń go szanował.

Ale co zrobić gdy koń poniósł?
Najpopularniejszy sposób, to zacząć robić koła, stopniowo je zmniejszając, aż koń wyhamuje. Jednak w gorszej sytuacji jesteśmy, gdy koń ponosi na ścieżce w lesie i nie widzimy żadnej przestrzeni aby zrobić woltę. Wtedy może sprawdzić się przytrzymywanie i popuszczanie na wodzy. Albo napinanie wodzy na przemian.
Jednak takie sposoby nie oduczą konia ponoszenia.

Jest jeden ryzykowny sposób na konia ponoszącego, szczególnie ignorującego jeźdźca i ponoszącego dla zasady. A mianowicie „przypalanie kopyta”. Może go wykonać tylko DOŚWIADCZONY jeździec, który ZNA TEREN.
Kiedy koń zaczyna ponosić, zachęcamy go do jeszcze szybszego biegu, cmokając i popędzając łydkami.
Wtedy koń zacznie się zastanawiać co się dzieje? Dlaczego ona jeszcze nie spadła? Czemu jej się to podoba? W końcu koń zaczyna się męczyć i zwalnia o ile wcześniej nie dojdzie do wniosku, że ponoszenie nie ma sensu.
„Przypalaniem kopyta” można oduczyć ponoszenia właśnie koni krnąbrnych i ponoszących „od tak, żeby jeździec się wystraszył”.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lys Royal 2012-08-28 19:34:32

    Świetny artykuł :) Jeszcze nie zdarzyło mi się żeby koń poniósł, ale gdyby to będe wiedziała co robić :D Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    horseheart 2012-03-06 11:08:45

    "Przypalanie kopyt" to nie znecanie. Polega to na tym, ze jak kon poniesie to Ty starasz sie pokazac mu ze sie nie przestraszyles i popedzasz go zeby biegl jeszcze szybciej. ,,Wtedy koń zacznie się zastanawiać co się dzieje? Dlaczego ona jeszcze nie spadła? Czemu jej się to podoba? W końcu koń zaczyna się męczyć i zwalnia o ile wcześniej nie dojdzie do wniosku, że ponoszenie nie ma sensu." :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Estakada 2011-11-17 17:48:20

    Hej, ja nie wiem o co chodzi z ty "przypalaniem kopyt" :PCo ty nad koniem się znęcasz ;DD :P

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama