Zawsze narzekamy jak to zimno jest w zimę:D oczywiście nieda się całkowicie zabezpieczyć przed mrozem ale może spróbować ograniczyć oddawanie ciepła :) Zacznijmy od stóp bo tam zawsze nam najzimniej. Po co kupywać drogie termobuty? Jeśli ktoś ma środki to jak najbardziej ale mówimy o niedrogich sposobach. Możemy nałożyć na nogi jakieś skarpetki owinąć szarymi gazetami dość szczelnie i na to jeszcze jakąś wełnianą skarpetę oraz babcine buty Saszki :) (patrz zdjęcie) Taki sposób powinien ograniczyć dostarczanie zimna,a gazeta ogranicza oddawanie ciepła, dlatego kiedyś wkładali sobię gazety pod pachy,na nogi żeby im było cieplej(mówię ogólnie o ludziach) nie stosujmy tego sposobu od razu tylko poczekajmy na gorsze dni taki punkt kulminacyjny zimy:p na głowę czapke potem kask i w głowe już ciepło :) Niebęde wymieniać że szalików ze sto bluzek i wszyskiego żeby było ciepło. Tu bardziej się zwracam do osób które nie mają możliwości jeżdżenia w hali. I ja mam taki problem:P W zimę polecam też jazdę na oklep z tego wynika dużo korzyści: Ulepszenie równowagi- poczujecie ulge na wiosne mnóstwo efektów ! Ciepło od konia - koń ma wyższą temperaturę to będzie nam ciepło w tyłek :D Nauczenie się nie trzymania ciężaru ciała na wodach. Lepsze zgranie się z koniem, ponieważ mamy mniej manewrów niż w siodle i mniej ograniczamy konia. W dłonie to chyba sposobu żadnego nie ma,ale słyszałam że są plastry ogrzewające w aptekach, chociaż niewiem czy to prawda:)
Komentarze