Dzisiaj byłam w stajni "Mała Holandia". Po jeździe jak próbowaliśmy wyjechać samochód ugrzązł w błocie. Przyjechały chyba 2 samochody i traktor żeby nam pomóc. Ja w tym czasie czyściłam konia. Jak udało się wyciągnąć samochód, myślałam że już nigdy nie przyjedziemy do tej stajni. Ale tata powiedział że przyjedziemy ale nie tym samochodem. Przyjechaliśmy tu bo 2 kwietnia były moje urodziny i to jest jako prezent. Każda chwila spędzona w stajni była dla mnie cenniejsza niż złoto... Bay, Bay!
Komentarze