:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Felietony blogerów, kupmy konia! - zdjęcie, fotografia
Zuzanna - blog 31/12/2013 11:07

Chyba każdy jeździec zaproponował coś takiego swoim rodzicom. Ile to jest teraz w internecie pytań typu: "Jak namówić rodziców na kupno konia". Niestety, coraz więcej rodziców odpowiada: "jak będziesz się dobrze uczyć, to dostaniesz" albo "popraw tylko dop. z matematyki". Dorośli widzą wtedy jak ich pociechy ciężko pracują, by wsiąść na grzbiet własnego rumaka, choć jeżdżą dopiero dwa miesiące i zaczynają kłusować.



Wreszcie dochodzi do kupna. Dla bogatych rodziców i ich dziecka jedynym problemem jest wtedy wybór maści albo żeby kolor czapraka pasował do owijek. Przecież o miejsce dla konika nie muszą się martwić, dziadek zadeklarował, ze będzie go trzymał w stodole na podwórku. Koń będzie tam sam, ale przecież nikt mu nie zabrania zaprzyjaźnić się z kurami!



Nowy nabytek okazuje się srokatym dwuletnim ogierkiem, oczywiście nieułożonym. Ale co to dla naszej pociechy, przecież na ostatniej jeździe zaczęła galopować, da sobie radę także z ułożeniem tego małego nerwusa! Instruktor proponował pomoc w zajeżdżaniu konia, ale niestety, przeliczyliśmy się z finansami, skąd mogliśmy wiedzieć, że trzeba będzie konia zaszczepić i wezwać kowala? Na szczęście nie trzeba tego robić za często, w internecie piszą, że raz na trzy miesiące. Nasz koń jest przecież mały, możemy wzywać weterynarza na kontrole trochę rzadziej!



Dziecko wreszcie po wielu niepowodzeniach wsiadło na konia. Młody dostał kilka razy z pięt, więc ruszył. Pozory jednak mylą, ogierek zobaczył coś w trawie, stanął dęba i zrzucił tego "profesjonalnego" jeźdźca. Jak to możliwe, z tym okropnym koniem jest coś nie tak! Trzeba go sprzedać!

No wiec niedawny pupilek rodziny zostaje sprzedany w nieznane ręce, a jego dalsza przyszłość jest jak los na loterii.



Co skłoniło mnie do napisania tego artykułu? Zajrzałam do gazetki o koniach mojej młodszej kuzynki. Jest to miesięcznik bardzo znany, kiedyś w młodszych latach sama po niego sięgałam i pewnie poleciłabym go początkującym młodym jeźdźcom. Jedna jednak rubryka zwaliła mnie z nóg. Dwunastoletnia dziewczynka, jeżdżąca dwa miesiące, zwróciła się do redakcji z zapytaniem, gdzie kupić konia. Redakcja najbardziej poważnie odpowiedziała, że może poszukać konia przez internet, najlepiej niezajeżdżonego, by mogła sobie go ułożyć jak chce. Mimo mojej ogromnej wyobraźni nie mogę sobie wyobrazić, jak owa redakcja, może radzić dziewczynce jeżdżącej dwa miesiące kupno nieujeżdżonego konia i jego samodzielne układanie.



Nam nadzieję, że mój przekaz dotrze głównie do dorosłych. Dzieci bowiem mogą próbować zrobić na złość "internetowej blogerce", którą od pewnego czasu zaczęło rajcować pisanie felietonów. Za to Wy, drodzy dorośli, może za dobrze wyniki w nauce kupcie dziecku pluszowego kucyka, a nie żywe, czujące zwierze, które potrzebuje więcej uwagi, niż złota rybka lub chomik?

Reklama

Mamo, kupmy konia! komentarze opinie

  • Ola Maj 2014-12-25 17:31:58

    Ja też chce kupić konia ale za dwa lata. Jeżdżę konno od roku i chcę kupić klacz o imieniu Maja która ma 14 lati na której uczę się jeździć.A na temat tej gazetki to myślę że jej czytelnicy powinni przeżucić się na innom ja osobiście polecam magazyn w siodle oni nigdy by nie doradzili kupić konia dziewczynie ktura jeździ  od 2 miesięcy.

  • Dorota 2014-04-04 13:53:09

    Fajny artykuł! Ale tytuł przypomniał mi o czymś :) Jak byłam mała może miałam z 6 lat, błagałam mamę o kupno konia( zaznaczę, że wtedy jeszcze ani razu nie siedziałam na grzbiecie konia). Matula zadała mi tylko jedno pytanie co do konia "Gdzie go będę trzymała?" Moja odpowiedź była pewna i wierzyłam w realność mojego pomysłu. " Na balkonie!!!" Mieszkam w wieżowcu na osiedlu z deficytem zieleni :) Teraz po latach z tego się śmieję :)

  • Ola Wojtaszek 2014-03-30 21:48:05

    Super koń to nie zabawka !Nie wolno kupować a potem sprzedawać do rzeźni czy w nie znane ręce to chyba trzeba nie mieć serca .

  • Julia 2014-01-10 08:51:55

    Bardzo dobry artykuł, choć na początku myślałam że będzie wyjaśnienie jak namówić rodziców aby kupili konia (w moim przypadku oceny nie grają roli, tylko to że rodzice nie przepadają za końmi, i myślę że sprawdziliby 100 razy czy koń jest w porządku). Bardzo dziwna ta gazetka, redakcja składa się chyba z początkujących jeźdźców uznających się za profesjonalistów. Zgadzam się z przedmówczynią, koń musi mieć towarzystwo innego konia i nadzór instruktora.

  • Joanna Bibik 2014-01-07 21:54:26

    Bardzo dobry artykuł, a czy mogę Cię prosić o podanie nazwy tej gazetki? Nawet na priv?? To jest zwyczajnie brak dbałości o bezpieczeństwo dzieci i należy się temu bliżej przyjrzeć, zwłaszcza że jak sama piszesz pismo jest poczytne. Owszem, dziecko nie kupi samo konia, ale ile jest takich "jeżdżących za stodołą" samych, bez nadzoru na koniu sąsiada? to też jest niebezpieczne i trzeba o tym mówić.

  • Wiktoria Jasek 2014-01-04 22:22:21

    To naprawdę jest temat rzeka, a osób mówiących o wadach i zaletach własnego konia, co prawda jest sporo, jednak dorosłe osoby ( rodzice planujący kupno konia) najczęściej nie poszerzają swojej wiedzy na temat koni - wierzą swojemu dziecku, które zapewnia poskromienie nowego, ogromnego konia.

  • Eliza Rumowska 2014-01-04 21:09:37

    Oczywiście - temat i "ducha" tekstu - zgadzając się z Autorka jak i Przedmówcami - jednak tym razem zamiast wtórować, chce pokazać jeszcze inny aspekt powyższej historii - apelując nie tylko "nie kupujmy..." ale - "Uważaj komu konia sprzedajesz" - kiedy nasze konie i źrebaki były wystawiane na sprzedaż - to zainteresowanie wykazywali także TACY KUPUJĄCY - co do reguły, gonie takie narwane towarzystwo w diabły!. Na szczęście nie na własnej skórze, ale skórze moich Klientów - znam aspekty takich transakcji. Kiedy więc konik okazuje się NIE TAKI jak wymarzyła sobie owa mistrzyni /tak, tak - bo to najczęściej są dziewuchy/ to zaczyna się "jazda bez trzymanki" - sprzedający dostaje reklamacje, że jego koń to smok siedmiogłowy - zieje ogniem, staje dęba i w ogóle to córcia już go nie chce, a my chcemy kasę do raczki i proszę zabrać jutro konika" . Apeluje więc do sprzedających - mając na uwadze to, co napisała Zuzia - zastanówcie się co robicie sprzedając konia frajerom - niech Was nie zaślepi cena itp. no i fakt, ze w końcu ktoś kupił. Jeżeli już - nie zapomnijcie sprzedając o zawarciu pisemnej umowy, z której będzie wynikało czym jest koń, jakie wady są istne, kiedy przysługuje prawo zadania zwrotu zapłaconej ceny itp. Tylko nie mówcie- a skąd ma wiedzieć, że to tak będzie? Jeżeli hodujecie konie - to frajera "czuć na dzień dobry durnymi pytaniami", no albo otrzymujecie listy z zapytaniem - a ile razy konik je, a ile razy konik sika... itp. Jeżeli nawet los konia po sprzedaniu Was nie obchodzi - to przynajmniej miejcie na uwadze własne przyszłe kłopoty, no i trzeba sobie zadać pytanie - czy hoduję konie "na zmarnowanie"?!

  • Gandalf 2014-01-04 18:31:03

    W pełni Cię popieram , nie powinno być tak że jak ktoś jeździ już całe dwa miesiące , to kupuje sobie konia . Najpierw niech taka osoba nauczy się dobrze jeździć jednocześnie ucząc się obsługi konia czyli pielęgnacji , karmienia , pojenia , ścielenia boksu słomą , wyrzucania obornika , po dwóch latach takiego przygotowania może dopiero myśleć o kupnie konia .

    Nie kupujmy koni bez zastanowienia się , często taki koń kupiony nie w porę , pochopnie , kończy życie w rzeźni , bo właściciel nie daje sobie z nim rady , traci do niego serce i chce jak najszybciej się go pozbyć .

  • Daria 2014-01-04 10:47:21

    Cudowne!W internecie znalazłam pytanie ,,Gdzie kupić konia za 1000zł bo nie mam kasy.Ta osoba nie myślała o tym że będzie musiała wydawać co miesiąc około 800 zł,a kupienie sprzętu to 10000 zł !

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez galopuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

z siedzibą w ,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"