Spadłam z konia jedynie 2 razy. Moje upadki nie były poważne, jeden z nich był wręcz śmieszny.
1 UPADEK Spadłam z konia imieniem Grymas. Miałam zrobić woltę w galopie, ale nie wyszło i Grymas poniósł mnie niczym koń wyścigowy. Spadłam po jednym okrążeniu ujeżdżalni :D Nic mi się nie stało.
2 UPADEK Na obozie jeździeckim jeździłam na klaczy Tera. Miałam przeskoczyć szereg. Nie wiem jak to się stało, ale straciłam równowagę w skoku i po prostu zleciałam :D. Śmiałam się sama z siebie!
Ja miałam bo dajże 4 upadki wszystkie mam opisane u sb .... :)
Nie za ciekawy artykuł, przez to, że jest krótki, ale upadki niczego sobie ;)