Reklama

Opinia na temat obozu- Rancho u Marka, Bargłówka

16/08/2013 18:38
Cześć! Niedawno wróciłam (w połowie) z obozu Rancho u Marka zacznijmy od tego, że było nas około siedmiu, turnus trwał 5 dni. Mieszkaliśmy na jakimś strychu gdzie był straszny bałagan (wszędzie porozwalane stare dywany, drzwi od prysznica itp.), spaliśmy w śpiworach na łóżkach polowych, z których wystawały sprężyny, w nocy było straaasznie zimno, śmierdziało tam tak strasznie, że aż się chciało wymotywać, koło naszych ""łóżek"" chodziły koty i psy (brudne dodatkowo). Co do wyżywienia, nie mam żądnych zastrzeżeń , jedzenie smaczne itd. Konie były narowiste i nie reagowały na praktycznie żadne sygnały, instruktorka wydawała tylko takie polecenia jak ""kłusem"" czy ""galopem"" kompletnie niczego nie uczyła a dodatkowo przyszedł chłopiec i dziewczynka i zamiast instruktorki ja musiałam ich uczyć jeździć. Stajenny przychodził tylko rano dać koniom trochę siana resztę musieliśmy robić my od rana do wieczora ( w tym także wyprowadzać psy). Dodatkowo za te pięć dni zapłaciłam 550 zł! (tak jak za porządny normalny obóz jeździecki). To tyle co chciałam napisać ( w skrócie). Chce jeszcze dodać, że to jest moje zdanie i tak jak każdy mam prawo je wyrazić. Pozdrawiam
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama