Reklama

Początki jazdy konnej

galopuje.pl
23/10/2010 22:02
Początki jazdy konnej
Podeszliśmy do konia, dosiedliśmy go no i chcemy ruszyć. Tylko jest pytanie jak we właściwy sposób nakłonić konia do ruszenia z miejsca? No oczywiście nie machamy nogami i nie uderzamy go obcasami w żebra. Nawet jeżeli tak potraktowany koń ruszy, nie oznacza to prawdziwego porozumienia między jeźdźcem a koniem.


Rozsądny jeździec najpierw powiadomi konia o swojej obecności spokojnie, a nie gwałtownie, zbierając mu wodze. Nawiąże w ten sposób bezpośredni kontakt z pyskiem konia, który zrozumie to jako komendę " zaczynamy pracę ". Prawdopodobnie odpowie nam przyjaznym ruchem uszów. Będzie je nastawiał na zmianę raz do tyłu i raz do przodu, przypuszczając, że ruszy naprzód. Początek najczęściej nie jest trudny. Doświadczone konie z reguły ruszają od razu, gdy jeździec przyciśnie do ich boków lekko łydki, zmniejszając napięcie wodzy. My chcemy dokładnie prześledzić moment ruszania, gdyż poznamy przy okazji działanie trzech głównych pomocy jeździeckich, których będziemy używać stale w czasie naszej jazdy konnej.


Najpierw powinniśmy oddać wodze a potem zebrać, dzięki tym ruchom spowodujemy że koń stanie się uważny i dla niego ten sygnał oznacza " uwaga! ". Działanie to połączone z naciskiem łydek i krzyża, określa się jako półparadę. Jeśli nasz koń zna i rozumie ten sygnał, to będzie on wiedział że zaraz otrzyma jakieś polecenie, które ma wykonać.


Poznając półparadę uczymy się funkcjonowania pierwszej z pomocy jeździeckich - działania wodzami. Powinniśmy przy tym zauważyć od razu ważną regułę: wodzami nigdy nie działa się samodzielnie, lecz wraz z innymi pomocami.


Napinanie krzyża należy do pomocy popędzających, czyli sygnalizuje koniowi, że powinien wzmocnić działanie tylnych kończyn, które mają nosić główny ciężar jeźdźca i konia. Jeżeli koń obciąża bardziej kończyny przednie, to jeździec siedzi niewygodnie. I mogą też przez to ucierpieć kończyny naszego konia.


Ta pomoc jest to wypychanie konia do przodu za pomocą miednicy i mięśni kręgosłupa. Działanie to przypomina ruch, jaki wykonujemy by poruszyć bujany fotel. Nasz tułów powinien pozostawać prosty i stabilny.


Trzecią pomocą jeździecką, którą nauczymy się stosować przy ruszaniu, jest działanie łydek. Wygląda to po prostu tak, że obiema łydkami, które leżą na popręgu siodła uciska się boki konia. Trzeba również tu wyraźnie podkreślić, że chodzi tylko o nacisk łydek a nie kopanie. Działanie łydek i wodzy nie może trwać długo. Wodze nabiera się na pewien czas, ale wkrótce oddaje się je znowu. Wywiera się nacisk łydkami na boki konia, ale przestaje się to robić, gdy ruszy nam on z miejsca. Kiedy pomoce przestają działać koń wie, że zadanie zostało dobrze wykonane.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    maddie15 2010-10-25 15:58:17

    super wpis fajne zdjecie :P

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama