Reklama

Samodzielna jazda konna

galopuje.pl
26/10/2010 16:16
Samodzielna jazda konna

Wielu początkujących jeźdźców najchętniej od razu wsiadłoby na koński grzbiet i pogalopowałoby po plaży w stronę zachodzącego słońca. Jednak od razu odrywa od tych marzeń surowa rzeczywistość. Żeby to marzenie się spełniło czeka każdego z nas wiele bólu (zakwasy), upadków, porażek (ale także i radości) itd. Do tego trzeba opanować trzy chody konia i zapamiętać wiele pojęć.
Przygoda z jazdą konną zawsze zaczyna się od TEJ PIERWSZEJ jazdy. Nerwy, stres.. To normalne, kiedy zieleniejemy z nerwów ;) Lepiej jest wcześniej zapoznać się teoretycznie z jazdą i obchodzeniem się z koniem (np. czytając informacje na tej stronie www). Mówią, że jeźdźcy wcześniej obeznani z jazdą zaszli dalej niż ci, którzy bez żadnego przygotowania wsiedli na wierzchowca.
Ale przejdźmy do głównego tematu tego wpisu. Kiedy jest właściwy moment na rozpoczęcie samodzielnej jazdy? Opanowaliśmy perfekcyjnie stęp. Idealnie anglezujemy i poprawnie wydajemy pomoce. Umiemy (choć nie zawsze uczymy się już na lonży) galopować. Czego jeszcze trzeba? Cóż.. Chyba każdy po bezustannej jeździe w kółko przeżyje w pewnym sensie szok po odpięciu linki. Każdy musi dobrze umieć panować nad koniem. Również wiedza musi być dużo większa. W końcu kiedy koń się spłoszy lub poniesie (nawet na zamkniętym terenie) to trener nie zatrzyma go i musimy być zdani na siebie! Trzeba wiedzieć jak go uspokoić, zatrzymać oraz jak możliwie zmniejszyć spłoszenie. W dużej randze zależy to od charakteru konia, ale to nie wszystko.
Jeśli nie jesteśmy pewni, to lepiej być rozsądnym i poczekać jeszcze trochę z samodzielną jazdą. W końcu całe życie przed nami, a koni nie zabraknie :)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama