Reklama

Strój jeździecki dla początkujacych - część 1

19/08/2012 11:52

Prawidłowy i wygodny strój jest bardzo ważny w jeździectwie. W piłce nożnej czy siatkówce nie ma tak ostrych zasad dotyczących stroju i wystarczy mieć tylko adidasy i krótkie spodenki (chociaż można grać nawet w dżinsach). W jeździectwie wygląda to zupełnie inaczej. Krótkie spodenki spowodują obtarcia na nogach nawet do krwi. Dżinsy nie zapewnią nam wystarczającej swobody np. na wejście na dużego konia. W adidasach stopa może zupełnie zaklinować się w strzemieniu. A kurtka zimowa może ograniczać nam ruchy. Dlatego tak ważny jest w jeździe konnej wygodny strój. Dzisiaj pragnę wyjaśnić poszczególne części stroju jeździeckiego dla początkujących. Często jest bowiem tak, że laik, czyli osoba, która nigdy nie miała stycznosci z końmi przychodzi na swoją pierwszą jazdę w klapkach - no i co wtedy biedny instruktor ma zrobić? Odmówić lekcję, skrytykować, a może pożyczyć własne buty?

W niektóych profesjonalnych ośrodkach stajnia dysponuje nawet pięknymi skórzanymi oficerkami lub sztybletami, ale gdy pomyślimy o małych, prywatnych, rekreacyjnych szkółkach takie rzeczy są nawet niemożliwe. Dlatego warto ubrać się na pierwszą (i nie tylko) jazdę konną prawidłowo, wygodnie i bezproblemowo. Mogę zaproponować kilka propozycji stroju dla początkujących. Zacznijmy więc od góry - głowę powinien osłaniać kask lub chociaż toczek. Kaski z regulacją, atestami i trzypunktowym zapięciem zwykle są bezpieczniejsze i wygodniejsze w użyciu od toczków. Dlatego warto wydać to 400zł na porządny kask niż kupić toczek za 20 zł. Ale o tym będziemy mówić w kolejnych częściach, no bo przecież nie będziemy wydawać 400zł na sport, który nawet może nam się nie podobać! Nie mówię natomiast, że w ogóle nie powinniśmy jeździć bez nakrycia głowy. I w tym tkwi cała tajemnica - nawet mała, prywatna stajenka dysponuje na pewno kaskami lub toczkami. Dlatego o to nie powinniśmy się martwić - na pewno instruktor przygotuje dla nas wcześniej kaski i sprawdzi potem, który najbardziej pasuje do naszej głowy. W takim razie najważniejsze mamy już za sobą - teraz schodzimy niżej, czyli jaka powinna być bluza czy kurtka. Jeżeli nasza pierwsza jazda odbędzie się w ciepły dzień można wziąć zwykły, wygodny t-shirt. Jeżeli mamy do czynienia z bardzo gorącą porą roku, to broń Boże nie bierzcie samego stanika (mówię do dziewczyn)! Po pierwsze on i tak nic nie da w gorący dzień, po drugie jazda konna to bardzo elegancki sport i nie wypada tak robić. Można wziąć top i dodatkową butelkę wody :) Poza tym w upały instruktor powinien robić Wam przerwy po wyjątkowym wysiłku. Więc już wiecie jak ubierać się w upały. A jeśli mamy do czynienia z mrozami? Spokojnie, wystarczy wziąć kurtkę jesienną, bo zimowa jak już wcześniej jest napisane może ograniczać ruchy. No i w porządnej stajni ośrodek dysponuje halami - innymi słowy krytymi ujeżdżalniami, więc nie będzie zimno :) A w jeździe konnej można się wbrew pozorom, że to tylko siedzenie w siodle porządnie spocić i będzie wam ciepło.
Schodzimy niżej - rękawiczki. 

Reklama

Wiele osób zadaje sobie pytanie "Czy nawet w upały 30-stopniowe muszę wziąć rękawiczki?". Odpowiedź brzmi: TAK. Wielu początkujących nie zdaje sobie sprawy, że gdy koń wyrywa nam np. wodze z ręki można sobie porządnie naobcierać dłonie. Sama poczułam to na własnej skórze: tak bolały mnie ręce, że nie miałam siły jechać na kontakcie i musiałam luźno spuścić wodze. Oczywiście nie muszą to być firmowe rękawiczki firmy Horze czy Fair Play za 140zł, ale wystarczą nam na początku po prostu zwykłe rękawiczki zimowe: ważne tylko, żeby nie były zbyt grube, bo możemy wtedy nie czuć wodzy w dłoni.

Teraz spodnie: broń Boże nie bierzcie dżinsów, ponieważ mają one szwy na wewnętrznej stronie, więc nie dość, że będą Wam ograniczać ruchy, to jeszcze możecie się pożadnie naobcierać, nie mówiąc już o krótkich spodenkach. Sama jechałam raz w krótkich spodenkach i miałam obtarcia nawet do krwi, zwłaszcza gdy jest słońce i skóra jest spocona. Najlepszym rozwiązaniem będą getry lub dresy, nie będą ograniczać ruchów i nie będziemy się obcierać.

Reklama

A jakie buty? Nigdy nie bierzcie adidasów (kieruję to zwłaszcza do początkujących jeźdzców), bo stopa może Wam zaklinować się w strzemieniu i upadek gotowy. Bardziej zaawansowani jeźdzcy panują nad prędkością i mocno opierają się w strzemionach, więc stopa nie wejdzie dalej niż w najszerszym miejscu podeszwy, więc oni mogą brać adidasy. Nie przychodźcie też rzecz jasna w trampkach, klapkach, japonkach, sandałach, traktorach. Więc w czym? Najlpeszym rozwiązaniem będą stare kozaki, których nie żal nam pobrudzić w stajni oraz kalosze. Nawet w wielkich upałach, to lekcja dla początkujących nigdy nie trwa więcej niż godzinę, a tyle w ciepłych kozakach można wytrzymać: zwłaszcza, że na pierwszych lekcjach będzie raczej tylko stęp i kłus. Jeszcze ostatnie rady: najlepiej w stajni zdjać wszelkie bransoletki, pierścionki, biżuterię. Będą nam one przeszkadzać w jeździe, poza tym moze spaść na ziemię. Więc naprawdę nie warto.
W nastepnych wpisach będę pisać o stroju dla zaawansowanych jeźdzców.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lys Royal 2012-08-19 20:04:00

    Wpis dobry, ale były już takie na galopuje.pl... No ale nie będe sie czepiać. Mi sie podoba :) Zostawiam 5 * :) :D Pozdrawiam Ps. Czekam na 2 część :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama