Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wstawiło się :/ Daje link do zdjęcia o które mi chodzi http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://republika.pl/blog_kv_4597264/6908241/tr/3804_2.jpg&imgrefurl=http://horse-magic.blog.onet.pl/sklep-jezdziecki,2,ID370672757,n&usg=__uimTJAgrFmPXhXISfnR6onW-ZtI=&h=435&w=450&sz=72&hl=pl&start=58&zoom=1&tbnid=te_o9ZItnMJS9M:&tbnh=145&tbnw=158&ei=pending&prev=/images%3Fq%3Dko%25C5%2584%2Bna%2Br%25C3%25B3%25C5%25BCowo%26um%3D1%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DfNt%26sa%3DN%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26biw%3D1280%26bih%3D619%26tbs%3Disch:10%2C1693&um=1&itbs=1&iact=rc&dur=247&oei=ZgNDTZe4KZDA8QPpvfD9Dw&esq=4&page=4&ndsp=18&ved=1t:429,r:11,s:58&tx=102&ty=71&biw=1280&bih=619
Obczajcie to zdjęcie :)Jak dla mnie kolorowe bryczesy są jak najbardziej ok :) Chętnie sama bym sobie kupiła jakieś kolorowe (ale nie różowe). Jednak ubieranie konia pod kolor swojego ubrania to już nie dla mnie. A czemu kolorowe bryczesy? Bo są wesołe i ładne :)
Moim zdaniem, jeśli mają pieniądze to niech sobie kupują co chcą. Ale niech licza się z tym, że ludzie będą się na nie źle patrzeć, bo przecież nie często widuje się różowe landrynki w stajni. Dom dla koni to raczej miejsce brudne, ja zwykle ubieram do stajni najgorsze podkoszulki, żeby nie zniszczyć tych lepszych podczas czyszczenia i pracy z koniem. Wiele jest osób, które kupują wszelki sprzęt z najwyższej półki za duże pieniądze, a nie potrafią nawet dobrze anglezować. Mi to w sumie nie przeszkadza, jeśli mają pieniądze to niech się stroją. Lecz najgorsze jest to, jak ktoś dopiero jest na etapie nauki galopu (bądź jeszcze nie) i kupuje sobie własnego konia. Współczuję temu zwierzęciu, bo 1) nie będzie miał zapewnionej odpowiedniej dawki dziennego ruchu 2) będzie pod nieodpowiedzialnymi rękoma 3) może stać mu się krzywda 4) zostanie "zepsuty" przez niedoświadczonego jeźdźca. I to jest najsmutniejsze, że koń będzie cierpiał przez ludzką głupotę.
Jak pisałam o tej drugiej dziewczynce nie chodziła mi o strój tylko że ma własnego konia. A z tym różowym to ja też w miarę lubie ten kolor ale z umiarem kantar też mogłabym mieć różowy ale nie cały strój!!! :D
Jak pisałam o tej drugiej dziewczynce nie chodziła mi o strój tylko że ma własnego konia. A z tym różowym to ja też w miarę lubie ten kolor ale z umiarem kantar też mogłabym mieć różowy ale nie cały strój!!! :D
A ja lubię różowy. Posiadam takowy palcat i kantar dla konika ;)
Ten super różowy zestaw był moim zdaniem conajmniej dziwny. Na dodatek ich rodzice musza mieć naprawde dużo kasy. Założe sie że takie różowe palcaty, sztylpy itp. są droższe od tych w kolorze czarnym. Co do 2 dziewczynki nie mam nic do tego jak się ubrała i że dla konia także wszystkie dodatki miała fioletowe. Jednak to że to był koń tej dziewczynki to mnie zaszokowało. Jeżeli ona się go boi poza tym pewnie sama jeździ od niedługiego czasu. Moim zdaniem nie ma tez nic złego w kolorowych bryczesach przecież to ona stanowią podstawowy kolorowy fundament. Jednak reszta powinna być czarna, ale nie powiem że niebieskie sztyblety mnie nie kuszą.
Hehe. Ok ja mam różowy palcat ale reszta ...bez przesady nigdy bym się nie ubrała na konia cała na różowo, no chyba że bryczesy ale to najwyżej fioletowe. A co do tego konia to nie powinna kupować skoro nie umie jeździć, nie rozumiem jaki był tego cel. Tym bardziej że koń potrzebuje przynajmniej 2 godziny jazdy galopem dziennie( oczywiscie z przerwami), a kłusem tego nie nadrobi, o ile jeździ kłusem. :P
Superowy artykuł !!!
Superowy artykuł !!!
świetny artykuł;)pozdrawiem;*