Wyższej rangi starożytni wojownicy bushi byli z definicji "konnymi rycerzami", którzy z wysokości swych wierzchowców prowadzili do walki zastępy żołnierzy. Jest więc oczywiste, że musieli znakomicie opanować sztukę dosiadania konia. Jeździectwo było uważane za arystokratyczną sztukę już na początku okresu Heian. Jednakże wraz z degenerowaniem się militarnych umiejętności dworskiej arystokracji, zaczęto w stolicy uważać żołnierskie rzemiosło za "prostackie", co spowodowało, że w 1159 roku kapitan straży Zewnętrznego Pałacu nie potrafił nawet dosiąść konia, a jego niezdarne próby spotykały się ze złośliwymi uwagami samurajów z prowincji. Nie można określić dokładnie, kiedy konie pojawiły się w Japonii. Zgodnie ze zdaniem niektórych uczonych, przywiozły je ze sobą plemiona, które w VI wieku p.n.e. najechały Japonię. Pewne jest natomiast, że japońskie konie były typowymi azjatyckimi kucami, podobnymi do tych, jakich używali Chińczycy, Koreańczycy i Mongołowie. Pewne jest również, że krzyżowano je z końmi z kontynentu, gdyż wierzchowce często figurują na listach darów wymienianych pomiędzy chińskim dworem a cesarzem Japonii. Z czasem w hodowli koni zaczęły się specjalizować poszczególne klany. Największą sławę zdobył sobie na tym polu ród Nambu.
Komentarze