Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ja tez posiadam termobuty ale jezdze w sztybletach i czapsach< wygodniej>
ja właśnie chcę kupić na zimę termooficerki, jak je producenci nazywają. Zastanawiam się pomiędzy hkm-tymi ze zdjęcia, a loesdau- wyglądają na bardzo podobne, a na stronie siodlarnia.com opis nawet sugeruje, że to te loesdau są tymi "oryginalnymi. Niestety kontakt ze sklepem nijaki. Ani na maila ani na telefon nie odpowiadają, co zniechęca. Ktoś z Was miał te loesdau? Albo cokolwiek tej firmy?
no ja też mam te termobuty oficerkowe model HKM Elegance ale moje kosztowały 100 pozdrawiam:)
Ja osobiście posiadam termobuty z Eurostara.Są bardzo ładne, choć sama nie zwracam szczególnej uwagi na wygląd :)Noga mi się w nich w ogóle nie poci, ale zarazem jest cieplutko...Nie wiem, jak wcześniej mogłam jeździć w zwykłych sztybletach/oficerkach ;PTeraz bez moich Eurostarków nie wyobrażam sobie życia ;DA kosztowały mnie one 280zł. Można je zobaczyć (i kupić też...) na stronie Amigo.Jednym słowem- polecam! :D
Ja zimą jeżdżę w termobutach gumowych. Kosztowały mnie ok 120 zł. Są w sam raz na niepogodę, a zwłaszcza u nas w stajni gdzie zazwyczaj jest błotko :). Bardzo wygodnie się w nich chodzi, jeździ i wykonuje czynności przy koniach. Na początku jedynym minusem było to że noga czasem klinowała mi się w strzemieniu, ale teraz już nauczyłam się ją tak ustawiać że mi nie przeszkadza. Jestem z nich zadowolona.
Powiem szczeże że mam termobuty.Ale zakładam je tylko gdy jade w teren na plac czy halę na trening ubieram zwykle grube skarpety i oficerki skóżane!!!
Ja mam te termobuty oficerkowe, co na zdjęciu (jest to model HKM Elegance). Kosztowały 150zł, więc wcale nie były droższe od zwykłych "gumowych", gdyż widziałam gumowe za 350zł i na pewno jest także więcej droższych butów. Mimo, że nie są gumowe nie przeszkadza to w niczym. Mają skórzane podbicia, więc nawet błoto i chlapa nie dostanie się do wewnątrz (są wodoodporne). Co do termobutów gumowych, też miałam je okazję wypróbować (pożyczyłam 2 razy od koleżanki) i wcale moja noga się w nich nie pociła. Są termo, czyli nie grzeją "na maxa", tylko żeby było ciepło, a nie gorąco i posiadają specjalny mechanizm, aby właśnie noga się nie pociła.
ja jestem za termo butami :)
ja tez posiadam termobuty ale jezdze w sztybletach i czapsach< wygodniej>
ja właśnie chcę kupić na zimę termooficerki, jak je producenci nazywają. Zastanawiam się pomiędzy hkm-tymi ze zdjęcia, a loesdau- wyglądają na bardzo podobne, a na stronie siodlarnia.com opis nawet sugeruje, że to te loesdau są tymi "oryginalnymi. Niestety kontakt ze sklepem nijaki. Ani na maila ani na telefon nie odpowiadają, co zniechęca. Ktoś z Was miał te loesdau? Albo cokolwiek tej firmy?