Reklama

Tak mi się przypomniało

29/09/2011 14:42
Po wyścigu przychodzi trener do dżokej i krzyczy:
-Dlaczego nie przyspieszyłeś na ostatniej prostej?
-Chciałem, ale żal mi było konia zostawić.

Dwie blondynki rozmawiają w szkole na przerwie:
-Podobno umiesz jeździć na koniu.
-Tak o co?
-A gdzie się nauczyłaś?
-Jak to gdzie? Na koniu.

Zastęp początkujących próbuje ruszyć kłusem:
-Wio! Wio! -woła do konia czołowy.
-Nie "wio", tylko łyda- wrzeszczy instruktor.
Na to delikwent woła jeszcze głośniej:
-Łyda! Łyda!

Jedzie facet z kolegą furmanką i chwali się:
-Mój koń jest bardzo mądry.
-Tak?
-Jak ja mu powiem "Idziesz, czy nie?" To on... Idzie, albo nie!

Do młodego jeźdźca podchodzi instruktor.
- I jak się jeździ?
- Wspaniale. Koń jest bardzo dobrze wychowany. Zatrzymuje się przed każdą przeszkodą, żebym mógł ją pokonać pierwszy.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama