Przez cały tydzień byłam chora ... BUUUUUUUUUU Chociaż nie opuściłam treningu w czwartek i piątek ... Czwartkowa jazda nawet ok... Przecież pierwsza jazda zawsze nie jest idealna ... nowe konie , nowe koleżanki ... Pierwszy raz w KJ Legia wsiadłam na Toda ... Bardzo fajny koniuch ... Ćwiczyliśmy cofanie , kontrgalop bez strzemion ...(jednym słowem to czego nie umiałam :P) A poza tym byłam najmłodsza w grupie ... Piątek wypadł całkiem nieźle... Już nie czułam się tak nie swoja jak dzień wcześniej .. I wcale nie byłam najmniejsza ... Byłam 3 najmłodszą osobą w grupie ... Piątkowy trening był bardziej o profilu skokowym ... Wsiadłam na innego konia ... BOSTONA ... Już w poniedziałek wracam do szkoły ... Tak szczerze to mi się nie chce Najchętniej bym codziennie jeździła na koniach ... Ale świat jest jaki jest ... Nigdy tego nie zmienię
Komentarze