Hmmmm... Właściwie ja wolę toczek, niż kask. W toczku jest wygodnie, choć nie chroni potylicy przed uderzeniem. Aktualnie posiadam kasko-toczek, jest to najlepsze wyjście. Chroni głowę, ma daszek osłaniający oczy przed słońcem i jest dosyć przewiewny. Kaskotoczek skokowy ma jeszcze trójkątne ,,nauszniki".
Komentarze