Reklama

Zimowe wyposażenie jeźdźca

10/10/2011 19:30
Zbliża się zima. Może jeszcze tego nie widać, ale już robi się zimno i mokro. Zanim się obejrzymy spadnie śnieg. Więc lepiej na zimę się przygotować, bo zima na stajni jest uciążliwa.


I warstwa-bielizna
Bielizna termiczna (termoaktywna)- odprowadza wilgoć i pot od ciała do dalszych warstw odzieży i na zewnątrz.
Zatrzymuje ciepło. Bielizna termiczna to np. bluzki, kalesony (damskie i męskie), majtki i biustonosze. Jeździecka odzież termiczna ma wzmocnienia w miejscach które intensywnie pracują.

II warstwa
Polarowa bluza. Jest ciepła, wygodna i przepuszcza wilgoć dalej.

III wartstwa
Kurtka "oddychająca" z wodoodporną membraną. Naprawdę się przydaje, szczegulinie na mrozy!

Termiczna bielizna nie spełni swojego zadania jeśli założymy "plastkową bluzę". Jeśli zachowamy system ubierania się, te wszystkie części ubioru zapewnią nam ciepło. Wilgoć zostanie odprowadzona, ponieważ żadna nieodpowiednia tkanina nie zatrzyma jej w środku. Ośiągniemy oczekiwany rezultat.

Niektórzy producenci mają w swojej ofercie ocieplane bryczesy, jednak nie zawsze spełniają swoje zadanie.
Jesli komuś takie bryczesy nie wystarczą, nawet z termoaktywnymi kalesonami, może ubrać jeszcze grube ocieplane, pikowane spodnie. Spodnie takie są zapinane na suwak wzdłuż nogawki. Zakłada się je na bryczesy. Posiadają pełny lej.

Na nogi najodpowiedniejsze są termobuty. Obecnie jest wiele modeli termobutów dostępnych na rynku.
Stopa chroniona jest gumą, lub nieprzemakalną syntetyczną skórą. Podeszwa zazwyczaj jest gruba i posiada antypoślizgowy protektor. Cholewka jest wykonana z nieprzemakalnej tkaniny i najczęściej posiada zapięcia na rzepy z odblaskami. W środku jest miękkie futerko mające za zadanie ocieplać nogi. Termobuty tak jak odzież termiczna muszą odprowadzać wilgoć, aby stopa nie była mokra. Dlatego należy wybrać dobrą firmę. Tańsze termobuty mogą działać na zasadzie gumowych śniegowców. Nie wpuszczać wody, ale i nie wypuszczać wilgoci.
Lepiej aby termobuty były trochę luźne a nie ciasne. W luźnych jest cieplej i jest miejsce na dodatkową skarpetkę.

Można też użyć wkładek do butów. Zwykłych np. z baranka, albo grzejących. Te ostatnie działają na zasadzie reakcji chemicznej, pod wpływem nacisku stopy wytwarzają w krótkim czasie temperaturę nawet 50 stopni celsjusza.

Kolejnym zimowym problemem są marznące pod kaskiem uszy... Rozwiązaniem są kominiarka, opaska lub nauszniki. Nauszniki trójkątne wyglądaja jak klapki i można je mocować do uprzęży toczka, są też takie, ktore "zaciskają" się na uszach.

Marznące dłonie też są problemem. Można kupić różnego typu zimowe rękawiczki jeździeckie. Polarowe i grube wyglądające jak narciarskie, jednak posiadające wzmocnienia jak klasyczne rękawiczki jeździeckie. Można też ubrać dłonie na "cebulkę", ale to może ograniczyć ruch dłoni a w szczegulności palców, czyniąc rękę nie delikatną!
Sprytnym sposobem są rozgrzewacze do rękawiczek (działające na takiej zasadzie jak te do butów). Są małe, długo i mocno grzeją. Osobiście używałam takich (nawet do butów!) i bradzo mi się przydały na zimowym zgrupowaniu jeździeckim :)

A jeśli komuś marznie pupa od zimnej skóry siodła, może zaopatrzyć się w futerko na siedzisko.


Najlepiej już teraz zacząć myśleć o zimie a później.. Byle do wiosny! ;)
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piaffka 2012-10-29 19:15:40

    Mam pytanie czy wie ktoś gdzie można kupić te nauszniki, ponieważ znalazłam tylko firmy UVEX za 139,00 zł. Wie ktoś gdzie są tańsze?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    redakcja 2012-04-09 13:30:59

    Bardzo przydatne:) Na następną zimę postaram się skorzystać z twoich rad!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama