Nazywam się Agata, mam 12 lat, jeżdżę konno od pięciu lat, chociaż długo nie jeździłam, bo mieszkam w Katowicach, a w pobliżu mam tylko muchowiec i stadninę na francuskiej, a tam nie chcę się dalej uczyć ze względu na atmosferę panującą w stadninie. Teraz będę jeździć w górach, obok naszej działki powstała nowa stadnina. Na wakakcję jeżdżę do mojej kuzynki, która ma klacz kuca szetlandzkiego. Na niej galopowałam po raz pierwszy. Jeśli nauczę się dobrze jeździć, tata kupi mi konika polskiego, bo mamy duży ogród i taką szopę w której by spał. Pozdrawiam wszystkich koniarzy i koniary!