Moja przygoda z jeździectwem wynika z tradycji rodzinnych. Mój tata od dawna posiada stadninę, więc od dziecka obcowałem z końmi. W wieku 5 lat jeździłem konno. Ciągle za nimi biegałem i uparcie prosi
Aleksandra Lusina jeździ i odnosi sukcesy już od dziecka. Najpierw było to ujeżdżenie, dopiero potem skoki. Kilkunastoletnia kariera zaowocowała licznymi dokonaniami, spośród których tylko niektóre to
Powożenie zaprzęgami czterokonnymi to pasja, która od kilku lat spędza mi sen z powiek. Dzięki ciężkiej pracy i wspaniałym ludziom, z którymi pracuję, no i oczywiście dzięki moim fantastycznym koniom,
Przychodzi kiedyś w życiu człowieka czas, że nagromadzona wiedza i doświadczenie powinny służyć nie tylko jemu samemu, ale też drugim osobom. Pozostawiona tylko w głowie właściciela jest mało pożytecz