Jestem młodym jeźdźcem, mam kuca - Rosę o Poranku :) Klacz jest po rekreacji, źle się zachowywała, zrzucała dzieci, ale teraz jest u mnie już rok i pokazuje, że opłacała się do kupna. Jeszcze trudno jej zaakceptować człowieka jako kogoś kto dominuje, nad tym ćwiczymy, ale widać między nami przyjaźń :) W lutym zdajemy SOJ, na wakacjach zdałyśmy BOJ, a od stycznia zaczynamy zawody regionalne, koniec z towarzyskimi! Jeżdżę już 3 lata, jestem raczej po stronie skoków, bardziej je lubię, ale ujeżdżenie też jest dla mnie mega przyjemne :)
Stosuje po trochu metody naturalne, ale nie jestem osobą która uważa, że wędzidło to zło, a używanie ostróg to nękanie konia. Czasami trzeba, ale fajnie jest też założyć sobie cordeo i pojechać na orzeźwiający teren opierający się na zaufaniu i przyjaźni :)