Jeżdżę konno od 3 lat. Zajmuję się tym sportem raczej amatorsko, na nic innego nie pozwala mi wiele czynników. W życiu przebywałam dłużej w dwóch stajniach, w starogardzkim SOJ-u oraz Stadzie Ogierów w moim mieście.
W maju kupuję młodego konia. Zwie się Książę i jest połączeniem konika polskiego oraz tinkera. Ma wspaniałą maść, słodkie chrapki i miły charakter. Z tego, co na razie udało mi się zauważyć, nie jest płochliwy, co jest wg mnie bardzo dobrą cechą oraz lubi "mizianie" :).
Więcej o mnie kiedy indziej...