Witam. Ostatnio, gdy oglądałam jazdę w mojej stajni, zwróciło moją uwagę dziwne "bulgotanie" konia w kłusie. Nie za bardzo wiem, jak opisać ten dźwięk, ale chyba właśnie najlepiej pasuje określenie "bulgotanie". Czy wie ktoś co to oznacza i co ten odgłos wydaje?Pozdrawiam ciepło ;-)
To puzdro. Słychac je tylko u ogierów i wałachów, nigdy u klaczy. Gdyby to była śledziona, jak to kiedyś sugerowano, to u klaczy też byłoby je słychać. Słychać to zazwyczaj w kłusie i w galopie . Ten odgłos tworzy się kiedy powietrze jest zasysane przez puzdro.
informacja z forum: "a co do "grania" to swieza informacja od weta - taki dzwięk wydaje
ścięgno penisa w jakims tam momencie ( chyba napiecia psychicznego) ,
dlaczego ja czesto słychac to na początku pracy konia , po jakiejs
półgodzinie mija"
Kiedyś w czasach kiedy jeździectwo było uważane za sport elitarny,nie wypadało przy panienkach i pannach z dobrych domów opowiadać ze to puzdro ,stad określano to mianem,,że gra śledziona,,PozdrawiamS.K Rzepkowo
Przyznaję całkowitą rację! To "gra" puzdro. Zjawisko zbadano dość dawno i udowodniono ponad wszelką wątpliwość. Oczywiście, wśród wielu "znawców" pokutuje jeszcze pojecie "grającej" śledziony, czy też przepony.... Nie ma to jednak nic wspólnego z rzeczywistością.
ten "bulgoczący" odgłos wydają wałachy. Słyszałam dwie teorie na temat jego pochodzenia: pierwsza brzmi tak ze przy klusie jest to odgłos wydawany przez śledzione (czy jakis tam inny ogran wewnętrzny już za dobrze nie pamiętam) a druga teoria mówi że jest to odgłos wydawany przez puzdro.pozdrawiam
hehe ;d no to wyszło że jeździłem na klaczy która ma puzdro :D Ciekawe teorie :P.Tak czytam i się śmieję. Bo wiecie gdzie jest puzdro ? Wiecie gdzie jest śledziona ? wiecie gdzie jest przepona ? Jak tak to posłuchajcie dokładnie skąd się wydobywa dźwięk. A te jajka obijające się o uda to mnie rozbroiły ;d omal z krzesła nie spadłem :D.
nie no ale wiesz może im chodziło o puzdro obijające się o nogi ;d nie raz widziałem jak nawet wałach wyciągną i tak mu dyndało tam coś między nogami i waliło ;d. A czasami nawet waliło o brzuch :P. A znacie ten kawał ? Koleś jedzie sobie na wielbłądzie, no i go popędzić nie może żeby szedł szybciej, męczy się męczy i nie wie co zrobić. No i patrzy "Warsztat" więc zajeżdża do warsztatu i mówi. - Panie ratuj.- co się stało ? - No wielbłąd nie chce w ogóle iść i nie wiem co mam zrobić ;/.- To dawaj go Pan na kanał Ten daje wielbłąda na kanał, bierze dwa kamienie i z obu stron jajek tak porządnie zdzielił. Wielbłąd wyfruną jak z procy i pobiegł. Na co klient zażenowany.- No i co ja mam teraz zrobić ? Jak mam go dogonić ? - Chodź Pan na kanał :D.No i jeśli chodzi o wielbłądy to jeszcze jeden fajny kawał mi się przypomniał ale chyba nie będę już go tutaj opowiadał :P. Ten wyżej opowiedziałem bo adekwatny do sytuacji :D.
Witam. Ostatnio, gdy oglądałam jazdę w mojej stajni, zwróciło moją uwagę dziwne "bulgotanie" konia w kłusie. Nie za bardzo wiem, jak opisać ten dźwięk, ale chyba właśnie najlepiej pasuje określenie "bulgotanie". Czy wie ktoś co to oznacza i co ten odgłos wydaje?Pozdrawiam ciepło ;-)
mi się wydaje że to tak bulgocze jak się koń napije przed jazdą dużo wody i mu tak ta woda ,,skacze"" jak kłusuje xD
A te dźwięki wydawał wałach ?
U mnie też pewien wałach tak często ma i zastanawiam się co może być tego powodem...
U MNIE TEŻ TAK JEDEN KOŃ ROBI. nIE WIEM CZY TO WAŁACH CZY OGIER ALE NA 100% NIE JEST ON KLACZĄ... nAZYWA SIĘ Gokard ;p
Bo to się właśnie zdarza u wałachów i ogierów. Prostu mówiąc puzdro gra ;)
to raczej w przeponie.
Mówi się że śledziona gra. To nie jest nic złego
śledziona albo przepona nie pamietam co
To puzdro. Słychac je tylko u ogierów i wałachów, nigdy u klaczy. Gdyby to była śledziona, jak to kiedyś sugerowano, to u klaczy też byłoby je słychać. Słychać to zazwyczaj w kłusie i w galopie . Ten odgłos tworzy się kiedy powietrze jest zasysane przez puzdro.
mi instruktor mówił, że to w przeponie ;> w sumie ja już nie wiem xd
informacja z forum: "a co do "grania" to swieza informacja od weta - taki dzwięk wydaje ścięgno penisa w jakims tam momencie ( chyba napiecia psychicznego) , dlaczego ja czesto słychac to na początku pracy konia , po jakiejs półgodzinie mija"
Kiedyś w czasach kiedy jeździectwo było uważane za sport elitarny,nie wypadało przy panienkach i pannach z dobrych domów opowiadać ze to puzdro ,stad określano to mianem,,że gra śledziona,,PozdrawiamS.K Rzepkowo
Tak, to był wałach. Czyli śledziona/przepona bądź puzdro :-) dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi, pozdrawiam!
jest to po prostu podskakiwanie wody i płynów w brzuchu, jeśli zaś słychać klekot to jajka ogierowi obijają się o uda. nic złego, czysta fizjologia.
Przyznaję całkowitą rację! To "gra" puzdro. Zjawisko zbadano dość dawno i udowodniono ponad wszelką wątpliwość. Oczywiście, wśród wielu "znawców" pokutuje jeszcze pojecie "grającej" śledziony, czy też przepony.... Nie ma to jednak nic wspólnego z rzeczywistością.
ten "bulgoczący" odgłos wydają wałachy. Słyszałam dwie teorie na temat jego pochodzenia: pierwsza brzmi tak ze przy klusie jest to odgłos wydawany przez śledzione (czy jakis tam inny ogran wewnętrzny już za dobrze nie pamiętam) a druga teoria mówi że jest to odgłos wydawany przez puzdro.pozdrawiam
hehe ;d no to wyszło że jeździłem na klaczy która ma puzdro :D Ciekawe teorie :P.Tak czytam i się śmieję. Bo wiecie gdzie jest puzdro ? Wiecie gdzie jest śledziona ? wiecie gdzie jest przepona ? Jak tak to posłuchajcie dokładnie skąd się wydobywa dźwięk. A te jajka obijające się o uda to mnie rozbroiły ;d omal z krzesła nie spadłem :D.
Jajka były najlepsze, od razu wyobraźnia mi zaczęła działać jak to przeczytałam ;) Ciekawe tylko co wałachom się obija o nogi skoro jajek nie mają?
nie no ale wiesz może im chodziło o puzdro obijające się o nogi ;d nie raz widziałem jak nawet wałach wyciągną i tak mu dyndało tam coś między nogami i waliło ;d. A czasami nawet waliło o brzuch :P. A znacie ten kawał ? Koleś jedzie sobie na wielbłądzie, no i go popędzić nie może żeby szedł szybciej, męczy się męczy i nie wie co zrobić. No i patrzy "Warsztat" więc zajeżdża do warsztatu i mówi. - Panie ratuj.- co się stało ? - No wielbłąd nie chce w ogóle iść i nie wiem co mam zrobić ;/.- To dawaj go Pan na kanał Ten daje wielbłąda na kanał, bierze dwa kamienie i z obu stron jajek tak porządnie zdzielił. Wielbłąd wyfruną jak z procy i pobiegł. Na co klient zażenowany.- No i co ja mam teraz zrobić ? Jak mam go dogonić ? - Chodź Pan na kanał :D.No i jeśli chodzi o wielbłądy to jeszcze jeden fajny kawał mi się przypomniał ale chyba nie będę już go tutaj opowiadał :P. Ten wyżej opowiedziałem bo adekwatny do sytuacji :D.