Witam! Mam kilka problemów, a mianowicie: 1) Klacz nie reaguje na prawidłowe pomoce do zagalopowania. Przy kłusie, kiedy otrzyma sygnał, zamiast zagalopować przyśpiesza kłusa aż nie potrafi szybciej, w dodatku zadzierajac łeb i usztywniając grzbiet. (W roboczym kłusie i stępie to wyeliminowałyśmy, wcześniej cały czas tak chodziła). 2) W lewo praktycznie idzie całkiem odgięta w drugą stronę, nie chce się zginać. Najbardziej jest to widoczne w galopie, kiedy pędzi i skraca narożniki (o ile uda się porządnie zagalopować)3) Kiedy widzi przeszkodę, pędzi na łeb na szyję. Klacz uwielbia skakać, ale ze względu na wiek pozostają jej cavaletti, koperty i niskie stacjonaty. Ale nawet kiedy chciałabym z nią poskakać-nie mogę. Kiedy tylko widzi przeszkodę pędzi do niej bez opamiętania. Sytuacja z dziś. Jeździłam na oklep, wszystko w kłusie w porządku, szła rozluźniona. Ale kiedy tylko dałam jej łydki do zagalopowania, przyspieszyła w kłusie. Kiedy drugi raz zagalopowałam, wyrwała do przodu jak strzała i zaczęła rzucać łbem i co dziwne... ciągnąć w stronę przeszkody, która stała po drugiej stronie ujężdżalni! Skracała narożniki i goniła. Nawet jeśli chciałabym z nią skoczyć, to nie mogłam, bo tam stało kilka stojaków w kupiei na nich dragi-nie było by bezpiecznie.Proszę o pomoc jak temu zaradzić. Dodam, że nie mam możliwości jazdy z trenerem.
rozumiem, że koń jest młody a Ty nie masz doświadczenia w układaniu młodych koni - moim zdaniem bez trenera się nie da :-(jak to nie masz możliwości jazd z trenerem ? mieszkasz na księżycu czy jak ? jeśli nie ma trenera w stajni to możesz umówić się z innym, żeby przyjechał, jest tylko kwestia ceny ;-) ale uważam, że taniej wyjdzie trener niż leczenie i rehabilitacja swoich urazów i urazów konia :-(
To co opisujesz to nie problemy klaczy, tylko twoje.Konia najprawdopodobniej coś boli, może to być właściwie wszystko - grzbiet, noga, ząb, wiele innych rzeczy.A pędzenie bez opamiętania do przeszkody wcale nie oznacza, że koń uwielbia skakać. Wręcz przeciwnie nawet.
Ja z moim koniem miałem podobny problem, pędził do przeszkody.Skutecznym sposobem jest gwałtowne zatrzymanie zaraz po skoku bez skręcania, banda może pomóc.Trzeba tak robić do skutku!
Witam! Mam kilka problemów, a mianowicie: 1) Klacz nie reaguje na prawidłowe pomoce do zagalopowania. Przy kłusie, kiedy otrzyma sygnał, zamiast zagalopować przyśpiesza kłusa aż nie potrafi szybciej, w dodatku zadzierajac łeb i usztywniając grzbiet. (W roboczym kłusie i stępie to wyeliminowałyśmy, wcześniej cały czas tak chodziła). 2) W lewo praktycznie idzie całkiem odgięta w drugą stronę, nie chce się zginać. Najbardziej jest to widoczne w galopie, kiedy pędzi i skraca narożniki (o ile uda się porządnie zagalopować)3) Kiedy widzi przeszkodę, pędzi na łeb na szyję. Klacz uwielbia skakać, ale ze względu na wiek pozostają jej cavaletti, koperty i niskie stacjonaty. Ale nawet kiedy chciałabym z nią poskakać-nie mogę. Kiedy tylko widzi przeszkodę pędzi do niej bez opamiętania. Sytuacja z dziś. Jeździłam na oklep, wszystko w kłusie w porządku, szła rozluźniona. Ale kiedy tylko dałam jej łydki do zagalopowania, przyspieszyła w kłusie. Kiedy drugi raz zagalopowałam, wyrwała do przodu jak strzała i zaczęła rzucać łbem i co dziwne... ciągnąć w stronę przeszkody, która stała po drugiej stronie ujężdżalni! Skracała narożniki i goniła. Nawet jeśli chciałabym z nią skoczyć, to nie mogłam, bo tam stało kilka stojaków w kupiei na nich dragi-nie było by bezpiecznie.Proszę o pomoc jak temu zaradzić. Dodam, że nie mam możliwości jazdy z trenerem.
rozumiem, że koń jest młody a Ty nie masz doświadczenia w układaniu młodych koni - moim zdaniem bez trenera się nie da :-(jak to nie masz możliwości jazd z trenerem ? mieszkasz na księżycu czy jak ? jeśli nie ma trenera w stajni to możesz umówić się z innym, żeby przyjechał, jest tylko kwestia ceny ;-) ale uważam, że taniej wyjdzie trener niż leczenie i rehabilitacja swoich urazów i urazów konia :-(
Ale właśnie chodzi o to, że ona jest dość stara ;)Ma 21 lat. Co do trenera to raz na jakiś czas jeden dzień w tygodniu :/
To co opisujesz to nie problemy klaczy, tylko twoje.Konia najprawdopodobniej coś boli, może to być właściwie wszystko - grzbiet, noga, ząb, wiele innych rzeczy.A pędzenie bez opamiętania do przeszkody wcale nie oznacza, że koń uwielbia skakać. Wręcz przeciwnie nawet.
Jakiej rasy jest klacz i czy znasz - przynajmniej pokrótce jej przeszłość co do użytkowania, przebytych kontuzji, chorób itp?
Ja z moim koniem miałem podobny problem, pędził do przeszkody.Skutecznym sposobem jest gwałtowne zatrzymanie zaraz po skoku bez skręcania, banda może pomóc.Trzeba tak robić do skutku!