Czy jeśli mam 9 lat mogę mieć konia? Czy może na razie odpuścić sobie bo to niedobry wiek? Chodzi mi o dzierżawę. A poza tym, czy jeśli wydzierżawię konia i ma on swoje szczotki, kantary itd. to dostanę te rzeczy od właściciela?
W tym wieku (i jeszcze lata później) podstawą są osoby, które mogą Ci pomóc. Dzierżawa, zwłaszcza pełna, czyli koń dla Ciebie na wyłączność, to prawie jak posiadanie własnego zwierzaka. Trzeba pamiętać o terminach weterynarza, umieć zauważyć początki choroby, opatrzyć samemu jakieś małe skaleczenia, wiedzieć np. czy kowal nie robi czegoś zupełnie bez sensu ("Zobaczysz, okujemy i od razu kopyta mu się przestaną kruszyć!"), porozmawiać z właścicielem pensjonatu, czy koń nie dostaje za dużo albo za mało do jedzenia. Mimo najlepszych chęci sama nie będziesz w stanie tego ogarnąć, tak samo jak ja bym nie była, chociaż jestem starsza od Ciebie. Potrzebujesz kogoś z wiedzą, kto zawsze będzie mógł Ci pomóc i kto będzie po prostu prezentował się na tyle poważnie, że kowal, weterynarz będą go traktować serio. Idealni byliby jeżdżący rodzice, ale można też poszukać pensjonatu, którego właściciel zna się na rzeczy i pomagałby Tobie i rodzicom wszystkiego dopilnować. Inna sprawa, że to dodaje mu dużo obowiązków, ale może da się jakoś dogadać. Trzeba też sprawdzić, czy ta osoba wie, co robi czy tylko myśli, że wie, co robi. Po prostu musi być zawsze ktoś naprawdę obeznany z tematem, żeby dobrze się żyło dzierżawcy i koniowi. Może to być sam dzierżawca, mogą to być inne osoby, które mu pomogą, ale niech będzie ktokolwiek.Możesz na pierwszy raz wziąć konia w półdzierżawę, czyli "na spółkę" z kimś innym albo z właścicielem. Wtedy masz na ustalone dni konia zapewnionego dla siebie, a jednocześnie właścicielowi albo drugiej osobie też zależy na zwierzaku, więc może coś Ci pomogą w razie potrzeby. Poza tym jeśli właściciel bierze na siebie kupowanie wszystkiego, umawianie weterynarza itp, a Twoi rodzice mu tylko płacą, odpada Ci sporo zmartwień. Możesz być np. przy szczepieniu, zobaczyć, jak to wygląda, jak przygotować konia do wizyty itd, a jednocześnie nie ma stresu, że jak zapomnisz, to coś się stanie albo że np. weterynarz skasuje Twoich rodziców podwójnie, bo zauważy, że nie znacie normalnych cen.Co do tego, czy dostaniesz gołego konia, czy z całym sprzętem, czy może tylko z siodłem i ogłowiem, to zależy od właściciela i umowy, jaką spiszecie. Tak samo z odpowiedzialnością za ewentualne kontuzje i leczenie.
Raczej jesteś jeszcze za młoda. Pomyśl że nie masz raczej tyle siły żeby samodzielnie zająć się koniem. Ewentualnie dałabyś radę z bardzo spokojnym kucykiem szetlandzkim. Jednak podczas Twoich jazd i zajmowania się koniem powinien być z Tobą ktoś starszy kto się będzie Tobą opiekował i odpowiadał za Ciebie. Więc na obecną chwilę lepiej jeździj często w jakiejś szkółce, tam ucz się zajmować końmi, a z dzierżawą jeszcze poczekaj.
Tylko pamiętaj że za tego konia bedą odpowiadać Twoi rodzice bo Ty jesteś niepełnoletnia .Moim zdaniem nawet dzierżawić konia powinno sie tylko wtedy kiedy się już bardzo borze jeździ i nauczyło się wszystkich podstaw .Teraz kiedy zaczynasz powinnaś jeździć na jak największej liczbie koni bo każdy koń jest inny i na kazdym uczymy się czego innego .
wiesz, mó 9 letni synek bardzo chciał miec swojego konia ja jestem instruktorem i sama mam konia więc po namowach mu go kupiłam, jest to kuc walijski, al eniestety po jakimś czasie okazało sie, że fasynacja mineła i kucyk stał w stajni samotny, więc może jeszcze się zastanów i upewnij czy napewno własny koń to to czego naprawdę pragniesz, a nasz kucyk pozostał w rodzinie tylko że "pracuje" w rekreacji ciesząc się zainteresowaniem ale już z nnych dzieci
Uważam, że to za wcześnie, i to o dużo. Znajduję wiele argumentów, że najrozsądniej jest kupić konia, kiedy skończy się okres dojrzewania :). Tak, właśnie tak.
Uważam, że to za wcześnie, i to o dużo. Znajduję wiele argumentów, że najrozsądniej jest kupić konia, kiedy skończy się okres dojrzewania :). Tak, właśnie tak.Właśnie. Dodatkowo jeszcze szkoła i skąd wiesz czy nie zajmie ci o wiele za dużo czasu i zabraknie na konia? Jeśli chcesz koniecznie dzierżawić konia to poczekaj do wakacji ;)
myślę że tak ja dostałam konia jak miałam 10 lat a mam 12 jest kochanym wielbicielem i częściąrodziny .jeżdże na nim bez kantara i siodła siadam na zadzie albo galopuje bez rąk a on jest mi oddany
"moim zdaniem nie ja mam 14 i boje się kupić konia...baje sie czy będe spełniać swoje obowiązki" Boisz się? A co pisałaś w innym poście? " ja mam mażenie aby mieć średnią na koniec roku 4.4 bo w tedy tata kupi mi flossa." ( http://forum.galopuje.pl/f,poznajmy-sie,96914,0.html) A z twojego opisu profilowego wynika, że Floss to koń.Więc kłamiesz?
Alaris jak często jeździsz?Moim zdaniem wiek nie ma znaczenia, jeśli osoba jest odpowiedzialna. Musisz sobie jednak zdać sprawę, że o konia dba się codziennie i codziennie trzeba go ruszać (jeździć, lonżować etc).Zajmuje to dziennie ok 2h, nie mówiąc o dojazdach.Koń również kosztuje. Nawet w czasie dzierżawy jeśli zachoruje, najczęściej Ty ( rodzice) pokrywasz koszty. Przeważnie sprzet dostajesz od właściciela konia, ale nie musi zapewniać Ci np. siodła.
Do d*p* mi wasze ,,mądrości". Już nic nie piszcie bo się w*u*w*ę.Alaris, po co zakładasz wątek, by potem pisać takie posty?
O ile mi wiadomo, sama spytałaś się: ,,Jeśli mam 9 lat mogę mieć konia? Czy może na razie odpuścić sobie bo to niedobry wiek?". I potem denerwujesz się, że ktoś ci odpowiada, np. że według niego lepiej by było poczekać z tym. Jeśli sama a znasz odpowiedź, to po co się pytasz?
Według mnie w sprawie posiadanie konia nie liczy się wiek, ale doświadczenie. Ale to są moje poglądy i nie każdy musi się z nimi zgadzać.Jeśli ktoś chce posiadać konia to powinnien to PORZĄDNIE przemyśleć! Nie może to być kaprys dziecka "Ja chcę konika" tylko przemyślana i dojrzała decyzja. Pierwszą cecha jaką należy posiadać to odpowiedzialność. Należy pamiętać ,że decydując się na zakup konia nakładamy na swe barki odpowiedzialność za inna istotę.Dodatkowo jeździec odpowiada i za siebie i za konia. Drugą sprawą są fundusze. Kiedy mamy konia musimy płacić i za boks i za weterynarza i za kowala... To drogi interes. Wielu ludzi mam mylne spojrzenie na posiadanie własnego konia.Myślą ,ze to tylko pare groszy. Hmm... Jeżeli dla nich 2000zł miesięcznie to pare groszy to są chyba milioneramiTrzecią sprawą jest odpowiednia opieka. Zanim kupisz konia musisz znaleźć odpowiednią stajnią ( ABSOLUTNIE nie kierować się ceną). Najlepeij jest już przed zakupem umówić się z właścicielem stajni ,ze dany boks jest dla naszego konia. Wątpię czy chciałabyś spotkać się z sytuacją ,że masz konia ,ale nie masz dla niego pensjonatu.Podsumowując: Im więcej masz pieniędzy tym mniej możesz umieć, tym mniej możesz mieć lat.
Czy jeśli mam 9 lat mogę mieć konia? Czy może na razie odpuścić sobie bo to niedobry wiek? Chodzi mi o dzierżawę. A poza tym, czy jeśli wydzierżawię konia i ma on swoje szczotki, kantary itd. to dostanę te rzeczy od właściciela?
W tym wieku (i jeszcze lata później) podstawą są osoby, które mogą Ci pomóc. Dzierżawa, zwłaszcza pełna, czyli koń dla Ciebie na wyłączność, to prawie jak posiadanie własnego zwierzaka. Trzeba pamiętać o terminach weterynarza, umieć zauważyć początki choroby, opatrzyć samemu jakieś małe skaleczenia, wiedzieć np. czy kowal nie robi czegoś zupełnie bez sensu ("Zobaczysz, okujemy i od razu kopyta mu się przestaną kruszyć!"), porozmawiać z właścicielem pensjonatu, czy koń nie dostaje za dużo albo za mało do jedzenia. Mimo najlepszych chęci sama nie będziesz w stanie tego ogarnąć, tak samo jak ja bym nie była, chociaż jestem starsza od Ciebie. Potrzebujesz kogoś z wiedzą, kto zawsze będzie mógł Ci pomóc i kto będzie po prostu prezentował się na tyle poważnie, że kowal, weterynarz będą go traktować serio. Idealni byliby jeżdżący rodzice, ale można też poszukać pensjonatu, którego właściciel zna się na rzeczy i pomagałby Tobie i rodzicom wszystkiego dopilnować. Inna sprawa, że to dodaje mu dużo obowiązków, ale może da się jakoś dogadać. Trzeba też sprawdzić, czy ta osoba wie, co robi czy tylko myśli, że wie, co robi. Po prostu musi być zawsze ktoś naprawdę obeznany z tematem, żeby dobrze się żyło dzierżawcy i koniowi. Może to być sam dzierżawca, mogą to być inne osoby, które mu pomogą, ale niech będzie ktokolwiek.Możesz na pierwszy raz wziąć konia w półdzierżawę, czyli "na spółkę" z kimś innym albo z właścicielem. Wtedy masz na ustalone dni konia zapewnionego dla siebie, a jednocześnie właścicielowi albo drugiej osobie też zależy na zwierzaku, więc może coś Ci pomogą w razie potrzeby. Poza tym jeśli właściciel bierze na siebie kupowanie wszystkiego, umawianie weterynarza itp, a Twoi rodzice mu tylko płacą, odpada Ci sporo zmartwień. Możesz być np. przy szczepieniu, zobaczyć, jak to wygląda, jak przygotować konia do wizyty itd, a jednocześnie nie ma stresu, że jak zapomnisz, to coś się stanie albo że np. weterynarz skasuje Twoich rodziców podwójnie, bo zauważy, że nie znacie normalnych cen.Co do tego, czy dostaniesz gołego konia, czy z całym sprzętem, czy może tylko z siodłem i ogłowiem, to zależy od właściciela i umowy, jaką spiszecie. Tak samo z odpowiedzialnością za ewentualne kontuzje i leczenie.
Raczej jesteś jeszcze za młoda. Pomyśl że nie masz raczej tyle siły żeby samodzielnie zająć się koniem. Ewentualnie dałabyś radę z bardzo spokojnym kucykiem szetlandzkim. Jednak podczas Twoich jazd i zajmowania się koniem powinien być z Tobą ktoś starszy kto się będzie Tobą opiekował i odpowiadał za Ciebie. Więc na obecną chwilę lepiej jeździj często w jakiejś szkółce, tam ucz się zajmować końmi, a z dzierżawą jeszcze poczekaj.
Tylko pamiętaj że za tego konia bedą odpowiadać Twoi rodzice bo Ty jesteś niepełnoletnia .Moim zdaniem nawet dzierżawić konia powinno sie tylko wtedy kiedy się już bardzo borze jeździ i nauczyło się wszystkich podstaw .Teraz kiedy zaczynasz powinnaś jeździć na jak największej liczbie koni bo każdy koń jest inny i na kazdym uczymy się czego innego .
wiesz, mó 9 letni synek bardzo chciał miec swojego konia ja jestem instruktorem i sama mam konia więc po namowach mu go kupiłam, jest to kuc walijski, al eniestety po jakimś czasie okazało sie, że fasynacja mineła i kucyk stał w stajni samotny, więc może jeszcze się zastanów i upewnij czy napewno własny koń to to czego naprawdę pragniesz, a nasz kucyk pozostał w rodzinie tylko że "pracuje" w rekreacji ciesząc się zainteresowaniem ale już z nnych dzieci
moim zdaniem nie ja mam 14 i boje się kupić konia...baje sie czy będe spełniać swoje obowiązki
Uważam, że to za wcześnie, i to o dużo. Znajduję wiele argumentów, że najrozsądniej jest kupić konia, kiedy skończy się okres dojrzewania :). Tak, właśnie tak.
Uważam, że to za wcześnie, i to o dużo. Znajduję wiele argumentów, że najrozsądniej jest kupić konia, kiedy skończy się okres dojrzewania :). Tak, właśnie tak.Właśnie. Dodatkowo jeszcze szkoła i skąd wiesz czy nie zajmie ci o wiele za dużo czasu i zabraknie na konia? Jeśli chcesz koniecznie dzierżawić konia to poczekaj do wakacji ;)
myślę że tak ja dostałam konia jak miałam 10 lat a mam 12 jest kochanym wielbicielem i częściąrodziny .jeżdże na nim bez kantara i siodła siadam na zadzie albo galopuje bez rąk a on jest mi oddany
OK, ale to co innego, kiedy reszta rodziny może się zająć koniem. Najczęściej jest tak, że za konia jesteśmy odpowiedzialni sami
"moim zdaniem nie ja mam 14 i boje się kupić konia...baje sie czy będe spełniać swoje obowiązki" Boisz się? A co pisałaś w innym poście? " ja mam mażenie aby mieć średnią na koniec roku 4.4 bo w tedy tata kupi mi flossa." ( http://forum.galopuje.pl/f,poznajmy-sie,96914,0.html) A z twojego opisu profilowego wynika, że Floss to koń.Więc kłamiesz?
Alaris jak często jeździsz?Moim zdaniem wiek nie ma znaczenia, jeśli osoba jest odpowiedzialna. Musisz sobie jednak zdać sprawę, że o konia dba się codziennie i codziennie trzeba go ruszać (jeździć, lonżować etc).Zajmuje to dziennie ok 2h, nie mówiąc o dojazdach.Koń również kosztuje. Nawet w czasie dzierżawy jeśli zachoruje, najczęściej Ty ( rodzice) pokrywasz koszty. Przeważnie sprzet dostajesz od właściciela konia, ale nie musi zapewniać Ci np. siodła.
Do d*p* mi wasze ,,mądrości". Już nic nie piszcie bo się w*u*w*ę.
Do d*p* mi wasze ,,mądrości". Już nic nie piszcie bo się w*u*w*ę.Alaris, po co zakładasz wątek, by potem pisać takie posty? O ile mi wiadomo, sama spytałaś się: ,,Jeśli mam 9 lat mogę mieć konia? Czy może na razie odpuścić sobie bo to niedobry wiek?". I potem denerwujesz się, że ktoś ci odpowiada, np. że według niego lepiej by było poczekać z tym. Jeśli sama a znasz odpowiedź, to po co się pytasz?
Dziewięć lat to bardzo mało. Za mało według mnie.
Według mnie w sprawie posiadanie konia nie liczy się wiek, ale doświadczenie. Ale to są moje poglądy i nie każdy musi się z nimi zgadzać.Jeśli ktoś chce posiadać konia to powinnien to PORZĄDNIE przemyśleć! Nie może to być kaprys dziecka "Ja chcę konika" tylko przemyślana i dojrzała decyzja. Pierwszą cecha jaką należy posiadać to odpowiedzialność. Należy pamiętać ,że decydując się na zakup konia nakładamy na swe barki odpowiedzialność za inna istotę.Dodatkowo jeździec odpowiada i za siebie i za konia. Drugą sprawą są fundusze. Kiedy mamy konia musimy płacić i za boks i za weterynarza i za kowala... To drogi interes. Wielu ludzi mam mylne spojrzenie na posiadanie własnego konia.Myślą ,ze to tylko pare groszy. Hmm... Jeżeli dla nich 2000zł miesięcznie to pare groszy to są chyba milioneramiTrzecią sprawą jest odpowiednia opieka. Zanim kupisz konia musisz znaleźć odpowiednią stajnią ( ABSOLUTNIE nie kierować się ceną). Najlepeij jest już przed zakupem umówić się z właścicielem stajni ,ze dany boks jest dla naszego konia. Wątpię czy chciałabyś spotkać się z sytuacją ,że masz konia ,ale nie masz dla niego pensjonatu.Podsumowując: Im więcej masz pieniędzy tym mniej możesz umieć, tym mniej możesz mieć lat.