Witam!Wczoraj razem z moją koleżanką byłam na jeździe i pewien pan,który nie jest instruktorem powiedział mojej koleżance,że anglezuje na siłę. Inna pani instruktor,która prowadzi jazdy powiedziała jej poprostu,że ma anglezować jak koń ją podrzuci,bo wtedy będzie jej łatwiej i faktycznie pomogło. Dodam,że tamta pani instruktor ma papiery. [Nie wiem co to ma do tego,ale piszę,żeby przekazać Wam jak najwięcej informacji.] Niestey nie mam żadnych zdjęć czy filmów,ale jeśli to mogłoby Wam pomóc w ocenie to mogę dostarczyć je w przyszły weekend.Wiecie może,co trzeba zrobić,aby to anglezowanie nie było takie siłowe? Znacie może jakieś ćwiczenia?O odpowiedzi prosiłabym instruktorów,ale inni galopowicze także mogą pisać. :)
Nie jestem instruktorką, ale poleciałabym jazdę w kłusie anglezowanym bez strzemion. Wtedy podnosisz się tyle, ile Cię koń wybija i nie ma problemu, że unosisz się na strzemionach. Takie moje skromne zdanie.
Koń ma swój rytm w którym podrzuca cię. Gdy zaanglezujesz w odpowiednim momęcie jest do łatwiejsze. Popieram. Na początek może pojeździć bez strzemion. Będzie jej łatwiej ogarnąć o co w tym chodzi. ; )Mam nadzieję że pomogłam, pozdrawiam.
Oklep, lonża, kłus bez strzemion.Ale mam dla Ciebie też ćwiczenie które zawsze pomaga.Siadasz wyprostowana na krześle, owijasz nogi o nogi krzesła, i anglezujesz, nie dotykając nogami podłogi.
Moim zdaniem anglezowanie bez strzemion to najlepszy pomysł!Może liczenie w głowie jej pomoże...1 2 i na 2 będzie wstawała , a na jeden siadała w siodło.
Moim zdaniem anglezowanie bez strzemion to najlepszy pomysł!Może liczenie w głowie jej pomoże...1 2 i na 2 będzie wstawała , a na jeden siadała w siodło. oraz trochę czasu...
Nie jestem instruktorką, ale poleciałabym jazdę w kłusie anglezowanym bez strzemion. Wtedy podnosisz się tyle, ile Cię koń wybija i nie ma problemu, że unosisz się na strzemionach. Takie moje skromne zdanie. Tak, dokladnie. Ja tez mialam taki problem, i po 15 minutach anglezowania bez szczemion bylo bardzo dobrze. W klusie anglezowanym nie chodzi o wielkie wybica, wrecz przeciwnie, o prawie nie widoczne wybicia.
Cóż jeżeli chodzi o anglezowanie na siłę to ja przez to rozumiem zbyt wysokie anglezowanie ,czyli nielekko na tyle ile koń wybija tylko znacząco wysoko. Miałam z tym też problem ,ale oduczyłam się tego po wielu kłusach i także jazdy bez strzemion (:
Witam!Wczoraj razem z moją koleżanką byłam na jeździe i pewien pan,który nie jest instruktorem powiedział mojej koleżance,że anglezuje na siłę. Inna pani instruktor,która prowadzi jazdy powiedziała jej poprostu,że ma anglezować jak koń ją podrzuci,bo wtedy będzie jej łatwiej i faktycznie pomogło. Dodam,że tamta pani instruktor ma papiery. [Nie wiem co to ma do tego,ale piszę,żeby przekazać Wam jak najwięcej informacji.] Niestey nie mam żadnych zdjęć czy filmów,ale jeśli to mogłoby Wam pomóc w ocenie to mogę dostarczyć je w przyszły weekend.Wiecie może,co trzeba zrobić,aby to anglezowanie nie było takie siłowe? Znacie może jakieś ćwiczenia?O odpowiedzi prosiłabym instruktorów,ale inni galopowicze także mogą pisać. :)
Nie jestem instruktorką, ale poleciałabym jazdę w kłusie anglezowanym bez strzemion. Wtedy podnosisz się tyle, ile Cię koń wybija i nie ma problemu, że unosisz się na strzemionach. Takie moje skromne zdanie.
Koń ma swój rytm w którym podrzuca cię. Gdy zaanglezujesz w odpowiednim momęcie jest do łatwiejsze. Popieram. Na początek może pojeździć bez strzemion. Będzie jej łatwiej ogarnąć o co w tym chodzi. ; )Mam nadzieję że pomogłam, pozdrawiam.
Oklep, lonża, kłus bez strzemion.Ale mam dla Ciebie też ćwiczenie które zawsze pomaga.Siadasz wyprostowana na krześle, owijasz nogi o nogi krzesła, i anglezujesz, nie dotykając nogami podłogi.
Moim zdaniem anglezowanie bez strzemion to najlepszy pomysł!Może liczenie w głowie jej pomoże...1 2 i na 2 będzie wstawała , a na jeden siadała w siodło.
Moim zdaniem anglezowanie bez strzemion to najlepszy pomysł!Może liczenie w głowie jej pomoże...1 2 i na 2 będzie wstawała , a na jeden siadała w siodło. oraz trochę czasu...
Tak wiem,że czasu potrzeba! Bardzo dziękuję w imieniu moim jak i mojej koleżanki! ;)
Nie jestem instruktorką, ale poleciałabym jazdę w kłusie anglezowanym bez strzemion. Wtedy podnosisz się tyle, ile Cię koń wybija i nie ma problemu, że unosisz się na strzemionach. Takie moje skromne zdanie. Tak, dokladnie. Ja tez mialam taki problem, i po 15 minutach anglezowania bez szczemion bylo bardzo dobrze. W klusie anglezowanym nie chodzi o wielkie wybica, wrecz przeciwnie, o prawie nie widoczne wybicia.
Cóż jeżeli chodzi o anglezowanie na siłę to ja przez to rozumiem zbyt wysokie anglezowanie ,czyli nielekko na tyle ile koń wybija tylko znacząco wysoko. Miałam z tym też problem ,ale oduczyłam się tego po wielu kłusach i także jazdy bez strzemion (: