Witajcie! Pomóżcie proszę. Mam problem. Jeżdżę od roku, dokładnie w tym tygodniu mija moja rocznica. Opanowałam wszystkie chody, skaczę niskie przeszkody z galopu. Miałam zmianę trenera 4 razy. Każdy instruktor wyszukał u mnie jakieś błędy. Większośc opanowałam, lecz ostatni instruktor prawdopodobnie nie zwrócił uwagi na moje ręce. Odnalazła ten problem moja nowa instruktorka Magda. W galopie nie mam z nimi problemu, a gdy mam kłusowac, najczęściej się to zdaża przy szybkim kłusie. anglezuję z rękoma. Nie umiem tego się oduczyc. Znacie może jakieś cwiczenia "na ziemi" i na grzbiecie wierzchowca abym się tego oduczyła?? Bardzo proszę o pomoc i PRZEPRASZAM o rozpisanie się. Dajmonica
Ja mam dwie propozycje. 1. Jazda na lonży z "czymś" zamiast wodzy", żeby nie szarpać konia i myśleć o tym, żeby ręce były spokojne.2. Małym palcem przytrzymaj sobie kosmyk grzywy (o ile jest odpowiedniej długości), ręka nie będzie dobrze ułożona, ale lepsza taka, ale spokojna. Bo zdajesz sobie sprawę z tego kiedy nią ruszasz, gdy trzymasz kosmyk grzywy.
Dziękuję za rady. Dzisiaj miałam jazdę i znalazłam sposób. Powróciłam do początkowych cwiczeń. przy anglezowaniu złapałam się siodła. Kilka okrążeń i jest o niebo lepiej + spróbowałam tego z grzywą. Dziękuję bardzo mi pomogliście.
Witajcie! Pomóżcie proszę. Mam problem. Jeżdżę od roku, dokładnie w tym tygodniu mija moja rocznica. Opanowałam wszystkie chody, skaczę niskie przeszkody z galopu. Miałam zmianę trenera 4 razy. Każdy instruktor wyszukał u mnie jakieś błędy. Większośc opanowałam, lecz ostatni instruktor prawdopodobnie nie zwrócił uwagi na moje ręce. Odnalazła ten problem moja nowa instruktorka Magda. W galopie nie mam z nimi problemu, a gdy mam kłusowac, najczęściej się to zdaża przy szybkim kłusie. anglezuję z rękoma. Nie umiem tego się oduczyc. Znacie może jakieś cwiczenia "na ziemi" i na grzbiecie wierzchowca abym się tego oduczyła?? Bardzo proszę o pomoc i PRZEPRASZAM o rozpisanie się. Dajmonica
Ja mam dwie propozycje. 1. Jazda na lonży z "czymś" zamiast wodzy", żeby nie szarpać konia i myśleć o tym, żeby ręce były spokojne.2. Małym palcem przytrzymaj sobie kosmyk grzywy (o ile jest odpowiedniej długości), ręka nie będzie dobrze ułożona, ale lepsza taka, ale spokojna. Bo zdajesz sobie sprawę z tego kiedy nią ruszasz, gdy trzymasz kosmyk grzywy.
poszukaj też w "porady" wpisu i delikatnej ręcę i przeczytaj komentarze - mi pomogło jedno z zawartych w nich ćwiczeń
Dziękuję za rady. Dzisiaj miałam jazdę i znalazłam sposób. Powróciłam do początkowych cwiczeń. przy anglezowaniu złapałam się siodła. Kilka okrążeń i jest o niebo lepiej + spróbowałam tego z grzywą. Dziękuję bardzo mi pomogliście.