Baliście się? W jakim ośrodku jeździcie? jakie mieliście wrażenia podczas pierwszej jazdy konnej?Pytam dlatego, ze niewiem czy bym się bała jeździć, bo nigdy nie próbowałam...
Ja się nie bałam ,byłam szczęśliwa ,bo udało mi się namówić rodziców po długim czasie. Było...hmm...to była nowa stajnia więc wszystko było ... nowe! Ale instruktorzy byli bardzo mili i w ogóle... nie masz się czego bać!
Podobnie jak Serenada. ;d
Byłam przeszczęśliwa, że mogłam wsiąść na konika, wyprzytulać, itp. ;)
Chociaż, gdy miała wsiąść na Rivierę zaczęłam się lekko stresować. ;c
Ale później było już znacznie lepiej. ;]
Pozdrawiam! ;d
Ja pisałam to pytanie z konta siostry. mam 11 lat i się boję, czy mnie przyjmą... bo najmłodsza osoba w ich ośrodku ma 13 lat... A w co byliście ubrani na pierwszej lekcji?
Carolyn700- ja miałam swoją jazdę w zimę, przy czym wyglądałam jak bałwanek. :3 Były to bawełniane rajstopy, na to grube legginsy, bluzka, bluza,kurtka, kask, rękawiczki, szalik... itp. ;)
Ale jak radziłam swoim koleżankom, np. lato to były legginsy, buty na płaskiej podeszswie, najlepiej z obcasikiem- i tak niezawodnie sprawdzają się trampki, i jak to wolał- bluza, czy jakaś narzutka. ;d
Pozdrawiam! ;]
ja byłam bardzo podekscytowana , napewno sie nie bałam , bo kochałam konie od zawsze i jak rodzice mi pozwolili pójść to bylam cała szczesliwa : >
pozdrawiam ^^
Ja to jak wysiadłam z samochodu przed stajnią to od razu usłyszałam rżenie konia. Na początku się przestraszyłam, ale później nie. Teraz uwielbiam ten odgłos. ;)Byłam tak jak wy szczęśliwa, a nie przestraszona, że usiądę na grzbiecie konia. Mama myślała, że będę się bać! Kocham te zwierzęta i ich się nie boję. Na pierwszą jazdę ubrałam się w niebieskie leginsy, bluzkę w paski i szary sweter.
ja pierwszej jazdy się nie bałem byłem wyluzowany od razu złapałem spólną częstotliwość z trenerem ja zacząłem jeździć w Stajni Zwierzyniec i nadal tam jeżdżę...
Byłam mała, to było łooohoho... czasu temu (kilka lat). ;)Pamiętam, że byłam szczęśliwa, że nie idę na oprowadzankę, tylko pojeżdżę na lonży, nauczę się i pobędę trochę z końmi... Wiadomo, pierwsza jazda, a ja nie wiedziałam, jak to będzie wyglądać (byłam mała), miałam coś w rodzaju takich "żabek" w brzuchu, ale to nie był strach, to były bardziej "żabki" szczęścia, ciekawości... Pozdrawiam!Roxi
Nie, nie bałam się :) Byłam podekscytowana raczej ^^Eeee nic sie nie działo :P Raz o mało nie spadłam, ale nie ma co sie bac. Raz [tzn. nie na 1-wszej lekcji] tylko na 9 ;P Na pierwszych skokach... No ale nie spadłam :P
Muszę powiedzieć,że z ziemii miałam nie zły strach w oczach jak wsiadłam też ale minęło 5 minut i już dla mnie było wszysko ok ,dalszy czas był przyjemnością.;) teraz to bez koni bym żyć nie umiała.:)
Ja pisałam to pytanie z konta siostry. mam 11 lat i się boję, czy mnie przyjmą... bo najmłodsza osoba w ich ośrodku ma 13 lat... A w co byliście ubrani na pierwszej lekcji?Pewnie , że Cię przyjmą ! No a raczej powinni .... ja miałam swoją pierwszą tak na poważnie jazdę w wieku 9 lat , a zaczynałam na koniu który miał ok. 170 cm w kłębie . Była to klacz spokojna , w prost idealna dla początkujących jeźdźców - czasem myślała i za jeźdźca , i za konia ;) . Nasz instruktor a za razem właściciel stajni nie chciał przyjąć tylko dziewczynki w wieku 3 lat , a tak to każdy mógł u Niego zaczynać . Jeszcze dodam , że gdy pierwszy raz wsiadłam na konia to siodło wydawało mi się okropnie śliskie , lecz to uczucie po 5 - 10 minutach ustało . Obecnie jestem zakochana w koniach na zabój - potrzebuję ich bardziej niż powietrza .
W moim przypadku to była zdecydowanie bardziej ekscytacja niż strach. Próbuj inaczej nigdy się nie dowiesz czy cię to wciągnie czy nie. Ja oficjalnie namówiłam rodziców tylko na JEDNĄ jazdę no i po tej jednej jeżdżę regularnie już od 5 lat ;p
Byłam tak podekscytowana , że myśli nie mogłam w całość złożyć!!!;)Jak zobaczyłam konia na którego miałam wsiąść to sobie pomyślałam "Ale wielka!!!":pI miałam ochotę się wycofać , ale wtedy pomyślałam "raz się żyje"!Już po pierwszej jeździe tak się zakochałam w koniach , że o niczym innym nie mogłam myśleć!!!(do teraz o niczym innym nie myślę:p)Tamten nie pozorny dzień zmienił moje życie na zawsze!!!!!!!!!!!!!!!!:)Jeśli chodzi o pierwszą jazdę to byłam ubrana w bluzkę na krótki rękaw , tenisówki , bryczesy , a toczek dostałam na miejscu.
Ja się nie bałam - wręcz nie mogłam się doczekać. Ale przyznam, że jak np. zmieniam stajnie lub instruktora to przed jazdą mam niedużą, ale lekką tremę ;)
J w ogóle się nie bałam. Byłam szczęśliwa ale po jeździe.... Wróciłam smutna :( Nie dość że koń prawie mi galopował to na dodatek była to 20 letnia karo srokata klacz małopolska o wzroście ok 170 cm z PADACZKĄ I ASTMĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PS. Dalej na niej jeżdżę bo jest to najlepszy koń na świecie.. <3 PS2. Dzisiaj klaczka ma 20 urodzinki. STO LAT
Baliście się? W jakim ośrodku jeździcie? jakie mieliście wrażenia podczas pierwszej jazdy konnej?Pytam dlatego, ze niewiem czy bym się bała jeździć, bo nigdy nie próbowałam...
Ja się nie bałam ,byłam szczęśliwa ,bo udało mi się namówić rodziców po długim czasie. Było...hmm...to była nowa stajnia więc wszystko było ... nowe! Ale instruktorzy byli bardzo mili i w ogóle... nie masz się czego bać!
Podobnie jak Serenada. ;d Byłam przeszczęśliwa, że mogłam wsiąść na konika, wyprzytulać, itp. ;) Chociaż, gdy miała wsiąść na Rivierę zaczęłam się lekko stresować. ;c Ale później było już znacznie lepiej. ;] Pozdrawiam! ;d
Ja pisałam to pytanie z konta siostry. mam 11 lat i się boję, czy mnie przyjmą... bo najmłodsza osoba w ich ośrodku ma 13 lat... A w co byliście ubrani na pierwszej lekcji?
Carolyn700- ja miałam swoją jazdę w zimę, przy czym wyglądałam jak bałwanek. :3 Były to bawełniane rajstopy, na to grube legginsy, bluzka, bluza,kurtka, kask, rękawiczki, szalik... itp. ;) Ale jak radziłam swoim koleżankom, np. lato to były legginsy, buty na płaskiej podeszswie, najlepiej z obcasikiem- i tak niezawodnie sprawdzają się trampki, i jak to wolał- bluza, czy jakaś narzutka. ;d Pozdrawiam! ;]
Ja raczej nie ;) Było to juz dawno temu więc nie pamiętam ; (( Ale napewno się cieszyłam
ja byłam bardzo podekscytowana , napewno sie nie bałam , bo kochałam konie od zawsze i jak rodzice mi pozwolili pójść to bylam cała szczesliwa : > pozdrawiam ^^
Dzięki ;) dostałam się już!!! Teraz to juz nie mam innej opcji niż uczyć się jazdy konnej bo nikomu nie będę głowy zawracać jak się będę bać ;)))
Ja to jak wysiadłam z samochodu przed stajnią to od razu usłyszałam rżenie konia. Na początku się przestraszyłam, ale później nie. Teraz uwielbiam ten odgłos. ;)Byłam tak jak wy szczęśliwa, a nie przestraszona, że usiądę na grzbiecie konia. Mama myślała, że będę się bać! Kocham te zwierzęta i ich się nie boję. Na pierwszą jazdę ubrałam się w niebieskie leginsy, bluzkę w paski i szary sweter.
Nie :) Nie mogłam się doczekać, a jak już tam przyjechałam i zobaczyłam konie to już w ogóle :P
ja się strasznie cieszyłam a tak się skupiłam na jeździe i dobrze mi szło;p
ja się napoczątku bałam ale to przez to że miałam niebezpieczną klacz
ja pierwszej jazdy się nie bałem byłem wyluzowany od razu złapałem spólną częstotliwość z trenerem ja zacząłem jeździć w Stajni Zwierzyniec i nadal tam jeżdżę...
Byłam mała, to było łooohoho... czasu temu (kilka lat). ;)Pamiętam, że byłam szczęśliwa, że nie idę na oprowadzankę, tylko pojeżdżę na lonży, nauczę się i pobędę trochę z końmi... Wiadomo, pierwsza jazda, a ja nie wiedziałam, jak to będzie wyglądać (byłam mała), miałam coś w rodzaju takich "żabek" w brzuchu, ale to nie był strach, to były bardziej "żabki" szczęścia, ciekawości... Pozdrawiam!Roxi
Nie, nie bałam się :) Byłam podekscytowana raczej ^^Eeee nic sie nie działo :P Raz o mało nie spadłam, ale nie ma co sie bac. Raz [tzn. nie na 1-wszej lekcji] tylko na 9 ;P Na pierwszych skokach... No ale nie spadłam :P
nie pamiętam pierwszej jazdy, więc raczej się nie bałam.
Muszę powiedzieć,że z ziemii miałam nie zły strach w oczach jak wsiadłam też ale minęło 5 minut i już dla mnie było wszysko ok ,dalszy czas był przyjemnością.;) teraz to bez koni bym żyć nie umiała.:)
Tak jak reszta :) . Byłam głównie podekscytowana , a pierwszą jazdę ( taka na poważnie ) miałam chyba w październiku :) .
Ja pisałam to pytanie z konta siostry. mam 11 lat i się boję, czy mnie przyjmą... bo najmłodsza osoba w ich ośrodku ma 13 lat... A w co byliście ubrani na pierwszej lekcji?Pewnie , że Cię przyjmą ! No a raczej powinni .... ja miałam swoją pierwszą tak na poważnie jazdę w wieku 9 lat , a zaczynałam na koniu który miał ok. 170 cm w kłębie . Była to klacz spokojna , w prost idealna dla początkujących jeźdźców - czasem myślała i za jeźdźca , i za konia ;) . Nasz instruktor a za razem właściciel stajni nie chciał przyjąć tylko dziewczynki w wieku 3 lat , a tak to każdy mógł u Niego zaczynać . Jeszcze dodam , że gdy pierwszy raz wsiadłam na konia to siodło wydawało mi się okropnie śliskie , lecz to uczucie po 5 - 10 minutach ustało . Obecnie jestem zakochana w koniach na zabój - potrzebuję ich bardziej niż powietrza .
W moim przypadku to była zdecydowanie bardziej ekscytacja niż strach. Próbuj inaczej nigdy się nie dowiesz czy cię to wciągnie czy nie. Ja oficjalnie namówiłam rodziców tylko na JEDNĄ jazdę no i po tej jednej jeżdżę regularnie już od 5 lat ;p
Szczerze mówiąc, to wogle nie bałam się mojej pierwszej jazdy konnej. Byłam taka szczęśliwa , że mogę wsiąść na konia. Nie bałam się niczego ;)
Ja się doczekać nie mogłam i aż mnie nosiło z przejęcia. Jeżdżę w JKS Gostchorze koło Zielonej Góry.
Byłam tak podekscytowana , że myśli nie mogłam w całość złożyć!!!;)Jak zobaczyłam konia na którego miałam wsiąść to sobie pomyślałam "Ale wielka!!!":pI miałam ochotę się wycofać , ale wtedy pomyślałam "raz się żyje"!Już po pierwszej jeździe tak się zakochałam w koniach , że o niczym innym nie mogłam myśleć!!!(do teraz o niczym innym nie myślę:p)Tamten nie pozorny dzień zmienił moje życie na zawsze!!!!!!!!!!!!!!!!:)Jeśli chodzi o pierwszą jazdę to byłam ubrana w bluzkę na krótki rękaw , tenisówki , bryczesy , a toczek dostałam na miejscu.
Ja się nie bałam - wręcz nie mogłam się doczekać. Ale przyznam, że jak np. zmieniam stajnie lub instruktora to przed jazdą mam niedużą, ale lekką tremę ;)
Bałam się, ale po tygodniu byłam rozluźniona. Do jazdy konnej trzeba mieć talent - pamiętaj!
J w ogóle się nie bałam. Byłam szczęśliwa ale po jeździe.... Wróciłam smutna :( Nie dość że koń prawie mi galopował to na dodatek była to 20 letnia karo srokata klacz małopolska o wzroście ok 170 cm z PADACZKĄ I ASTMĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PS. Dalej na niej jeżdżę bo jest to najlepszy koń na świecie.. <3 PS2. Dzisiaj klaczka ma 20 urodzinki. STO LAT