Cześć wszystkim oglądałem przed chwilą w wiadomościach na tvp1 reportaż o koniach w Irlandii.Pałętają sie jak bedomne psy. Tamtejsze dzieci kupuja te konie za komórki kilka euro. Można to wykożystac i sprowadzić te konie do Polski i sprzedać za koszty transportu. Gdy bym był bogaczem to bym inwestował w to.Czy ktoś ma firme albo odpowiednie kontakty rzeby się ta sprawą zająć i nie chodzi mi o żadne zielone działania tylko za bezcen sprowadzić wartościowe konie, które jak reportaż podaje chodziły w wyścigach.
oglądałam to , bym sobie wzieła jednego !
Tylko bym musiała niestety tam pojechac, nie znam żadnej firmy
Takiego dobrego Konia sportowego można kupic za 20Euro czyli 80 zł . !
A normalnego za 8 euro czyli za 32 zł !
Ja nawet rozmiawiałam o tym z tatą, który pracuje w Irlandii.. Gdyby tylko tańsze były koszty transportu, opieki weterynaryjnej, badań itp. Konie możnaby było przywieźć do kraju i tu się odpowiednio nimi zająć.. Niestety to nie takie proste ;/
Pisałam o tej sprawie w innym wątku, wpadłam na to przybadkiemw zeszłym tygodniu. http://wyborcza.pl/1,75477,8715986,Kto_przygarnie_konia.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f201aa6f08bde3&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=21&width=120Najgorsze jest to, że mamy zimę i wiele z tych koni nie przeżyje albo zostaną odstrzelone jak jakieś zające. Nerw mnie bierze gdy pomyśle jacy są ludzie, jak portfele mieli pełne to szastali na lewo i prawo a jak bieda przycisnęła to konie wypuszczają bo się nie opłaca trzymać. I niby Irladczycy tak kochający konie??? Gdybym miała możliwość to napewno bym przytachała sobie kilka.
Też to oglądałam... Przecież "Wyspy" nazywają siebie krajem koniarzy, więc jeśli mają czelność się tak nazywać to niech coś z tym zrobią, pokażą jakiś przykład! Wiem, że ludzie i różne organizacje pomagają tym konikom, przynoszą siano ale przecież to nie wystarczy. Konie muszą mieć pełnowartościowe jedzenie, dostęp do wody, opiekę weterynaryjną itd. - z resztą sami wiecie.
Ogólnie, to rzeczywiście - można by było zacząć sprowadzać te konie, ale kto się tym zajmie? Narazie widzę mało chętnych i czarno to wszystko widzę... ;c
Mam o tym wpis na blogu dość konkretny. I powiem że co do pomocy do niestety większość tych koni się usypia. Nie ma kto się nimi zająć. I w dodatku często są zajeżdżane na śmierć przez jakieś bachory.
checi a prawda to co innego, ale czemu niestety uspienie? to przecierz najlepsza opcja, inaczej z bolem zginaco do wysp, wyspy sa swiatem koniarzy, bo znacznie wiecej tu koni i jezdzcow, ale sytucja jest w irlandi a nie w UK , tylko Irlandia Polnocna nalerzy do wielkiej brytani. Wina mody,
Chodziło mi o "wyspy" łącznie z Irlandią, nawet jeśli do nich nie należy, bo kiedyś w Irlandii ludzie tak samo kochali konie jak w UK, były wręcz wyznacznikami statusu społecznego. A teraz? Gdy nagle nie ma pieniędzy to człowiek wyrzuca, bo tak mu najprościej...
Jak wspomniałaś - wina mody, nieodpowiedzialności człowieka za inną istotę i rozpuszczenia do granic możliwości...
Zamiast do ch... gadać och jakie to straszne trzeba łapać okazję. Ktoś wie jak wyglądają te koszty. Wiemy że zaczynają się od 80 zł + statkiem sprowadzić do anglii a potem tirami do polski a potem wierchem.
Danmal ale co np . Ja moge zrobić jak mam 13 lat ?? przeicież nie pojade do inrlandii , i nie wezme sobie konia , i nie przewoze go sobie do Polski po 1 , za duze koszty , a po 2 nie jestem pelnoletnia , jak nie chcesz żebyśmy mowili "ach" to jedź tam i sobie weź konia ..
ja w sumie mam 2 wolne miejsca w stajni, rodzice mówili, ze gdyby było bliżej i gdyby środek transportu nei był drogi to byśmy wzięli ale... aż sie łza w oku kręci jak się słyszy o tym, że dzieciaki się wymieniają konie za telefony komórkowe... :(
Dragonowa jeśli chcesz przygarnąć konia to w Polsce to też jest możliwe. Nie trzeba jechać na drugi koniec świata. Wiele fundacji wykupuje konie z rzezi i często są one zupełnie zdrowe i nadają się pod siodło. Masz tutaj kilka takich:http://www.proequo.pl/rubrique.php3?id_rubrique=34 - tu masz kilka wspaniałych koni do przygarnięcia. Jeśli masz odpowiednie warunki nie będzie problemów. Też niektóre są rasowe!http://www.fundacjatara.info/index,pl.html - nie wiem jak tu przebiega adopcja ale skoro chodzi o dobro konia powinni się zgodzić.Jest takich oczywiście więcej tu podałam ci dwie najbardziej mi znane. Jeśli żadna fundacja nie odpowiada ci możesz pojechać na koński targ i wykupić jakiegoś konika od handlarza. Pomogłabym ci więcej gdybym wiedziała skąd jesteś. Bo wiadomo że nie warto jechać na drugi koniec polski skoro można gdzieś w pobliżu.
Dragonowa jeśli chcesz przygarnąć konia to w Polsce to też jest możliwe. Nie trzeba jechać na drugi koniec świata. Wiele fundacji wykupuje konie z rzezi i często są one zupełnie zdrowe i nadają się pod siodło. Masz tutaj kilka takich:http://www.proequo.pl/rubrique.php3?id_rubrique=34 - tu masz kilka wspaniałych koni do przygarnięcia. Jeśli masz odpowiednie warunki nie będzie problemów. Też niektóre są rasowe!http://www.fundacjatara.info/index,pl.html - nie wiem jak tu przebiega adopcja ale skoro chodzi o dobro konia powinni się zgodzić.Jest takich oczywiście więcej tu podałam ci dwie najbardziej mi znane. Jeśli żadna fundacja nie odpowiada ci możesz pojechać na koński targ i wykupić jakiegoś konika od handlarza. Pomogłabym ci więcej gdybym wiedziała skąd jesteś. Bo wiadomo że nie warto jechać na drugi koniec polski skoro można gdzieś w pobliżu.
Tak, w fundacjach konie czekają na nowy dom. Ja np. chciałam `zaadoptować` takiego konia, ale rodzice się nie zgodzili (myślą, że jak z fundacji to jakiś niepełnosprawny - a ja wybrałam całkiem zdrowego).Co do tych koni z Irlandii, to myślę, że jakby ogłosić (sama nie wiem) w necie jakąś reklamę, poinformować więcej ludzi, to może znalazłby się ktoś, kto `zafundował` by przewóz tych koni. Mam na myśli taką akcję typu WOŚP - uczestniczy w niej cała Polska, a `szefem` jest jedna osoba. Wiecie, każdy w swoim regionie organizowałby zbiórkę pieniędzy i jestem pewna (Polacy są zamiłowani w koniach), że starczyło by pieniędzy na transport przynajmniej części koni.Poza tym, mogłoby się tym zająć państwo - pieniędzmi ze sprzedaży tych koni w Polsce mogliby załatać chociaż w niewielkim stopniu zadłużenie kraju.To moja propozycja, ale sama nic nie zdziałam - też mam tylko 16 lat.
Chcę tylko zauważyć, że jak wpiszę w Google np.`transport koni z Irlandii` to wyświetla się gama portali, które poruszyły ten temat, a więc mogłoby się udać.
Patrzyłam w necie na temat transportu konia i spotkałam się z kilkoma przeciwnościami, które trzeba by było pokonać. Nie będę mówić o transporcie lotniczym, bo to katastrofalne ceny, ale o drodze morskiej i lądowej: Koń musi mieć świadectwo zdrowia i pochodzenia oraz paszport - to byłoby najtrudniejsze, bo te konie są bezpańskie! Koszt przewozu konia z Irlandii do Anglii waha się w granicach 150-300 zł (promem - jeżeli został spełniony warunek po wyżej). Także trzeba jeszcze doliczyć koszt transportu promem do Polski lub Francji i tirami do Polski. I trzecia przeszkoda - mało które biura transportu koni (morskiego) zajmują się tym przedsięwzięciem....Nie chcę być pesymistką... ale... porzućmy marzenia... Chyba żeby naprawdę znalazł się ktoś, kto w tym siedzi i zaoferował swoją pomoc.
Mnie się tam wydaje że jeśli ktokolwiek moze pomóc to właśnie sami Irlandczycy i Anglicy oraz Szkoci ewentualnie Francuzi. Oni po prostu mają bliżej. Części tych koni mogli by pomóc miejscowi w ten sam sposób co sarną się pomaga zimą. Zorganizować paśniki i tak dalej. Wiem że to niewiele pomoże ale lepsze to niż nic. Konie bardziej odpornych ras sobie poradzą.
Co do adopcji to prawda! Można poszperać w internecie i można znaleźć zdrowe konie, młode, nadające się pod siodło. Głównie są to zaźrebione klacze lub z narodzonym maluchem który musi być przy niej przez jakiś czas. Mam dobre info! Są fundacje na rzecz koni z Irlandi! ja pomogłam już 2! A wy? Mam ciocie na tej wyspie i sama nie raz widziałam w lasku konie, nawet zaczepiano mnie żebym dała 10 EURO (!!!) ZA KONIA KTÓRY TU BY KOSZTOWAŁ PRZYNAJMNIEJ 3.000 ZŁ!!! Niesamowite! Jak pomogłam 2? A więc tak! Prawie cała moja rodzina (rodzice,babcie,dziadki,pra...) Razem ze mną uzbieraliśmy nie złą sumkę! I udało nam się odkupić od tego kupca konia (biały,angielski,czarne włosie, 1,68 w kłębie) i w powrocie do domu wrócić razem z nim i w ten sposób dotarł do mojego wujka który ma 5 koni i 3 wolne boksy ;) Niesamowite przeżycie!A drugiego uratowaliśmy wpłacając na jego aukcje. Oczywiście nie tylko my! Konik został zaadoptowany przez zamożnych ludzi i jest zdrowiutki!Tego białego nazwałam Kalipso bo jest 6 letnią klaczą!Niestety to tylko 1 z wielu (np.10.000!) Fajnie że chociaż tego nam się udało uratować ;)
Cześć wszystkim oglądałem przed chwilą w wiadomościach na tvp1 reportaż o koniach w Irlandii.Pałętają sie jak bedomne psy. Tamtejsze dzieci kupuja te konie za komórki kilka euro. Można to wykożystac i sprowadzić te konie do Polski i sprzedać za koszty transportu. Gdy bym był bogaczem to bym inwestował w to.Czy ktoś ma firme albo odpowiednie kontakty rzeby się ta sprawą zająć i nie chodzi mi o żadne zielone działania tylko za bezcen sprowadzić wartościowe konie, które jak reportaż podaje chodziły w wyścigach.
oglądałam to , bym sobie wzieła jednego ! Tylko bym musiała niestety tam pojechac, nie znam żadnej firmy Takiego dobrego Konia sportowego można kupic za 20Euro czyli 80 zł . ! A normalnego za 8 euro czyli za 32 zł !
Ja nawet rozmiawiałam o tym z tatą, który pracuje w Irlandii.. Gdyby tylko tańsze były koszty transportu, opieki weterynaryjnej, badań itp. Konie możnaby było przywieźć do kraju i tu się odpowiednio nimi zająć.. Niestety to nie takie proste ;/
Pisałam o tej sprawie w innym wątku, wpadłam na to przybadkiemw zeszłym tygodniu. http://wyborcza.pl/1,75477,8715986,Kto_przygarnie_konia.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f201aa6f08bde3&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=21&width=120Najgorsze jest to, że mamy zimę i wiele z tych koni nie przeżyje albo zostaną odstrzelone jak jakieś zające. Nerw mnie bierze gdy pomyśle jacy są ludzie, jak portfele mieli pełne to szastali na lewo i prawo a jak bieda przycisnęła to konie wypuszczają bo się nie opłaca trzymać. I niby Irladczycy tak kochający konie??? Gdybym miała możliwość to napewno bym przytachała sobie kilka.
Też to oglądałam... Przecież "Wyspy" nazywają siebie krajem koniarzy, więc jeśli mają czelność się tak nazywać to niech coś z tym zrobią, pokażą jakiś przykład! Wiem, że ludzie i różne organizacje pomagają tym konikom, przynoszą siano ale przecież to nie wystarczy. Konie muszą mieć pełnowartościowe jedzenie, dostęp do wody, opiekę weterynaryjną itd. - z resztą sami wiecie. Ogólnie, to rzeczywiście - można by było zacząć sprowadzać te konie, ale kto się tym zajmie? Narazie widzę mało chętnych i czarno to wszystko widzę... ;c
To jest okropne;( Biedne konie;((( Też z chęcią bym wzięła, z tatą nawet gadałam, ale z Irlandii to za daleko, te koszty transportu... ;(
Mam o tym wpis na blogu dość konkretny. I powiem że co do pomocy do niestety większość tych koni się usypia. Nie ma kto się nimi zająć. I w dodatku często są zajeżdżane na śmierć przez jakieś bachory.
Tak widze ,że wszyscy co si tu wypowiadali przygarneli by jakiegos rumaka
checi a prawda to co innego, ale czemu niestety uspienie? to przecierz najlepsza opcja, inaczej z bolem zginaco do wysp, wyspy sa swiatem koniarzy, bo znacznie wiecej tu koni i jezdzcow, ale sytucja jest w irlandi a nie w UK , tylko Irlandia Polnocna nalerzy do wielkiej brytani. Wina mody,
Chodziło mi o "wyspy" łącznie z Irlandią, nawet jeśli do nich nie należy, bo kiedyś w Irlandii ludzie tak samo kochali konie jak w UK, były wręcz wyznacznikami statusu społecznego. A teraz? Gdy nagle nie ma pieniędzy to człowiek wyrzuca, bo tak mu najprościej... Jak wspomniałaś - wina mody, nieodpowiedzialności człowieka za inną istotę i rozpuszczenia do granic możliwości...
Slyszalam o tym
moni1100 w tym wypadku to rzeczywiście najlepsze wyjście ale gdyby ktoś je przygarnął było by znacznie lepiej.
Zamiast do ch... gadać och jakie to straszne trzeba łapać okazję. Ktoś wie jak wyglądają te koszty. Wiemy że zaczynają się od 80 zł + statkiem sprowadzić do anglii a potem tirami do polski a potem wierchem.
i wyborczej nie czytajcie bo tam są czerwoni
danmal2777 a koszty transportu?
Zamiast do ch... gadać och jakie to straszne Bez komentarza
Danmal ale co np . Ja moge zrobić jak mam 13 lat ?? przeicież nie pojade do inrlandii , i nie wezme sobie konia , i nie przewoze go sobie do Polski po 1 , za duze koszty , a po 2 nie jestem pelnoletnia , jak nie chcesz żebyśmy mowili "ach" to jedź tam i sobie weź konia ..
ja w sumie mam 2 wolne miejsca w stajni, rodzice mówili, ze gdyby było bliżej i gdyby środek transportu nei był drogi to byśmy wzięli ale... aż sie łza w oku kręci jak się słyszy o tym, że dzieciaki się wymieniają konie za telefony komórkowe... :(
Dragonowa jeśli chcesz przygarnąć konia to w Polsce to też jest możliwe. Nie trzeba jechać na drugi koniec świata. Wiele fundacji wykupuje konie z rzezi i często są one zupełnie zdrowe i nadają się pod siodło. Masz tutaj kilka takich:http://www.proequo.pl/rubrique.php3?id_rubrique=34 - tu masz kilka wspaniałych koni do przygarnięcia. Jeśli masz odpowiednie warunki nie będzie problemów. Też niektóre są rasowe!http://www.fundacjatara.info/index,pl.html - nie wiem jak tu przebiega adopcja ale skoro chodzi o dobro konia powinni się zgodzić.Jest takich oczywiście więcej tu podałam ci dwie najbardziej mi znane. Jeśli żadna fundacja nie odpowiada ci możesz pojechać na koński targ i wykupić jakiegoś konika od handlarza. Pomogłabym ci więcej gdybym wiedziała skąd jesteś. Bo wiadomo że nie warto jechać na drugi koniec polski skoro można gdzieś w pobliżu.
Dragonowa jeśli chcesz przygarnąć konia to w Polsce to też jest możliwe. Nie trzeba jechać na drugi koniec świata. Wiele fundacji wykupuje konie z rzezi i często są one zupełnie zdrowe i nadają się pod siodło. Masz tutaj kilka takich:http://www.proequo.pl/rubrique.php3?id_rubrique=34 - tu masz kilka wspaniałych koni do przygarnięcia. Jeśli masz odpowiednie warunki nie będzie problemów. Też niektóre są rasowe!http://www.fundacjatara.info/index,pl.html - nie wiem jak tu przebiega adopcja ale skoro chodzi o dobro konia powinni się zgodzić.Jest takich oczywiście więcej tu podałam ci dwie najbardziej mi znane. Jeśli żadna fundacja nie odpowiada ci możesz pojechać na koński targ i wykupić jakiegoś konika od handlarza. Pomogłabym ci więcej gdybym wiedziała skąd jesteś. Bo wiadomo że nie warto jechać na drugi koniec polski skoro można gdzieś w pobliżu.
Tak, w fundacjach konie czekają na nowy dom. Ja np. chciałam `zaadoptować` takiego konia, ale rodzice się nie zgodzili (myślą, że jak z fundacji to jakiś niepełnosprawny - a ja wybrałam całkiem zdrowego).Co do tych koni z Irlandii, to myślę, że jakby ogłosić (sama nie wiem) w necie jakąś reklamę, poinformować więcej ludzi, to może znalazłby się ktoś, kto `zafundował` by przewóz tych koni. Mam na myśli taką akcję typu WOŚP - uczestniczy w niej cała Polska, a `szefem` jest jedna osoba. Wiecie, każdy w swoim regionie organizowałby zbiórkę pieniędzy i jestem pewna (Polacy są zamiłowani w koniach), że starczyło by pieniędzy na transport przynajmniej części koni.Poza tym, mogłoby się tym zająć państwo - pieniędzmi ze sprzedaży tych koni w Polsce mogliby załatać chociaż w niewielkim stopniu zadłużenie kraju.To moja propozycja, ale sama nic nie zdziałam - też mam tylko 16 lat.
Chcę tylko zauważyć, że jak wpiszę w Google np.`transport koni z Irlandii` to wyświetla się gama portali, które poruszyły ten temat, a więc mogłoby się udać.
Patrzyłam w necie na temat transportu konia i spotkałam się z kilkoma przeciwnościami, które trzeba by było pokonać. Nie będę mówić o transporcie lotniczym, bo to katastrofalne ceny, ale o drodze morskiej i lądowej: Koń musi mieć świadectwo zdrowia i pochodzenia oraz paszport - to byłoby najtrudniejsze, bo te konie są bezpańskie! Koszt przewozu konia z Irlandii do Anglii waha się w granicach 150-300 zł (promem - jeżeli został spełniony warunek po wyżej). Także trzeba jeszcze doliczyć koszt transportu promem do Polski lub Francji i tirami do Polski. I trzecia przeszkoda - mało które biura transportu koni (morskiego) zajmują się tym przedsięwzięciem....Nie chcę być pesymistką... ale... porzućmy marzenia... Chyba żeby naprawdę znalazł się ktoś, kto w tym siedzi i zaoferował swoją pomoc.
Mnie się tam wydaje że jeśli ktokolwiek moze pomóc to właśnie sami Irlandczycy i Anglicy oraz Szkoci ewentualnie Francuzi. Oni po prostu mają bliżej. Części tych koni mogli by pomóc miejscowi w ten sam sposób co sarną się pomaga zimą. Zorganizować paśniki i tak dalej. Wiem że to niewiele pomoże ale lepsze to niż nic. Konie bardziej odpornych ras sobie poradzą.
Co do adopcji to prawda! Można poszperać w internecie i można znaleźć zdrowe konie, młode, nadające się pod siodło. Głównie są to zaźrebione klacze lub z narodzonym maluchem który musi być przy niej przez jakiś czas. Mam dobre info! Są fundacje na rzecz koni z Irlandi! ja pomogłam już 2! A wy? Mam ciocie na tej wyspie i sama nie raz widziałam w lasku konie, nawet zaczepiano mnie żebym dała 10 EURO (!!!) ZA KONIA KTÓRY TU BY KOSZTOWAŁ PRZYNAJMNIEJ 3.000 ZŁ!!! Niesamowite! Jak pomogłam 2? A więc tak! Prawie cała moja rodzina (rodzice,babcie,dziadki,pra...) Razem ze mną uzbieraliśmy nie złą sumkę! I udało nam się odkupić od tego kupca konia (biały,angielski,czarne włosie, 1,68 w kłębie) i w powrocie do domu wrócić razem z nim i w ten sposób dotarł do mojego wujka który ma 5 koni i 3 wolne boksy ;) Niesamowite przeżycie!A drugiego uratowaliśmy wpłacając na jego aukcje. Oczywiście nie tylko my! Konik został zaadoptowany przez zamożnych ludzi i jest zdrowiutki!Tego białego nazwałam Kalipso bo jest 6 letnią klaczą!Niestety to tylko 1 z wielu (np.10.000!) Fajnie że chociaż tego nam się udało uratować ;)
To naprawdę niesamowite! Ile tak orientacyjnie kosztował Was przewóz i jak było z papierami na granicy?
biedne konie. ale przewóz nie jest taki prosty,