(przepraszam jeśli podobny wątek już istnieje, ale nie znalazłam takiego)Chciałam się was zapytać na co patrzy szczególnie komisja (na czworoboku i parkurze) ? Jednym z egzaminatorów będzie p.Antoni Pacyński.
Na brązową odznakę wymagania nie są nie wiadomo jak duże. Więc jak koleżanka wyżej napisała, komisja patrzy na wszystko. Nie można za bardzo sprecyzować jednej rzeczy
Każdy patrzy na co chce :P Sekretarzowałam wiele odznak i przejazdów na zawodach i konkluzja jest taka, że każdy ma jakieś "widzi mi się". Pacyński egzaminował mnie na złotą i w zasadzie nie przyczepił się do niczego konkretnego w części praktycznej. W części teoretycznej pytał głównie o wyścigi i kto wygrał ostatnią Olimpiadę, gdzie żadna z tych kategorii nie należała do opublikowanego zestawu pytań, ale to była złota, więc miał prawo wymagać więcej ;] Ważne żeby przejazdy byly schludne. Obowiązkowo wyjechane koła, dobre rysunki (o to się każdy czepia), równe strzemiona (widziałam mnóstwo ludzi, którzy wjeżdżali w nierównych strzemionach), warto siedzieć prosto, bo kolejny częsty błąd to "okrągłe plecy" i chyba głównie tyle. Sędziowie nie patrzą na konia tylko na jeźdźca, więc to czy koń jest np. ustawiony jest mniej istotną kwestią. Na parkurze trzeba wszystko skoczyć i nie zabić siebie i egzaminatorów oraz zatrzymać się PRZED A NIE ZA określoną linią zatrzymania, bo inaczej to nie zaliczony egzamin (teoretycznie, a praktycznie to połowa uczestników zatrzymuje się za i też ich puszczają tylko muszą trochę pomarudzić). Podsumowując większość jednak zdaje. Życzę powodzenia. ;]
(przepraszam jeśli podobny wątek już istnieje, ale nie znalazłam takiego)Chciałam się was zapytać na co patrzy szczególnie komisja (na czworoboku i parkurze) ? Jednym z egzaminatorów będzie p.Antoni Pacyński.
Na wszystko. Głównie na dosiad. To jak koń reaguje na twoje pomoce, na prawidłowe wykonanie figur, dobre najazdy, dobrą nogę.
Na brązową odznakę wymagania nie są nie wiadomo jak duże. Więc jak koleżanka wyżej napisała, komisja patrzy na wszystko. Nie można za bardzo sprecyzować jednej rzeczy
U nas patrzyli na wyjeżdzanie kól, kto pomniejszył do wolty, mial karne punkty, na postawione nadgarstki i na dokladnosc rysunku
Każdy patrzy na co chce :P Sekretarzowałam wiele odznak i przejazdów na zawodach i konkluzja jest taka, że każdy ma jakieś "widzi mi się". Pacyński egzaminował mnie na złotą i w zasadzie nie przyczepił się do niczego konkretnego w części praktycznej. W części teoretycznej pytał głównie o wyścigi i kto wygrał ostatnią Olimpiadę, gdzie żadna z tych kategorii nie należała do opublikowanego zestawu pytań, ale to była złota, więc miał prawo wymagać więcej ;] Ważne żeby przejazdy byly schludne. Obowiązkowo wyjechane koła, dobre rysunki (o to się każdy czepia), równe strzemiona (widziałam mnóstwo ludzi, którzy wjeżdżali w nierównych strzemionach), warto siedzieć prosto, bo kolejny częsty błąd to "okrągłe plecy" i chyba głównie tyle. Sędziowie nie patrzą na konia tylko na jeźdźca, więc to czy koń jest np. ustawiony jest mniej istotną kwestią. Na parkurze trzeba wszystko skoczyć i nie zabić siebie i egzaminatorów oraz zatrzymać się PRZED A NIE ZA określoną linią zatrzymania, bo inaczej to nie zaliczony egzamin (teoretycznie, a praktycznie to połowa uczestników zatrzymuje się za i też ich puszczają tylko muszą trochę pomarudzić). Podsumowując większość jednak zdaje. Życzę powodzenia. ;]