Hej, mam problem z galopem. Umiem samodzielnie jeździć stępem i kłusem. Ostatnio często próbuje galopu na lonży, na bardzo spokojnej (czasami nawet za spokojnej :D) Strzałce. Galop bardzo mi się podoba (podobno nawet ładnie mi wychodzi) i chciała bym spróbować samodzielnego galopu także na Strzałce, bo mam do niej największe zaufanie i najmniej wybija, ale problem w tym, że za każdym razem gdy mam o to spytać instruktorkę ogarniają mnie myśli typu: o co jeśli nad nią nie zapanuje, jeśli spadnę itp. . Nie wiem jak mam się pozbyć tej paniki.PS: Jak wyglądały wasze pierwsze "galopy"?
Mój pierwszy galop był samodzielny :)Nie możesz się bac spytac o to instruktorki, bo jak mówisz że masz zaufanie do konia i jest n spokojny to tym bardziej nie masz się czego bac :) Mój pierwszy galop był samodzielny owszem, ale za innym koniem. I wszystko było dobrze bo osoba z przodu kontrolowała przez co ja nie musiałam się bac, że w razie czego nie zapanuje bo koń nie wyprzedza :)W końcu musisz się przełamac :)
Powiem krótko ja się uczę ale jest dobrze nawet koń mi galopuje kiedy nie ma no bo tam się płoszy ostatnio mi się spłoszyła jak koń za mną się potkną a mój zaczą galopować pierwszy mój galop wyglądał tak że do stajni przyjechali jacyś harcerze na jakiś biwak bo tam no jest miejsce no a że tam są krzaki to oni się tam schowali konie jak się spłoszyły a że ja byłam koło tych krzaków [góra padoku] to koń mi poleciał na dół , jedna noga wypadła mi ze strzemienia , ale nie spadłam taki był mój pierwszy galop ale powiem ci że galop to super sprawa , ale jeszcze wspomnę że ci harcerze zepsuli mi całą jazdę musieliśmy jeździć na ukos po padoku bo by spłoszyli konie jeszcze raz i taka to historia , a lekcja była krótsza.
Hej, mam problem z galopem. Umiem samodzielnie jeździć stępem i kłusem. Ostatnio często próbuje galopu na lonży, na bardzo spokojnej (czasami nawet za spokojnej :D) Strzałce. Galop bardzo mi się podoba (podobno nawet ładnie mi wychodzi) i chciała bym spróbować samodzielnego galopu także na Strzałce, bo mam do niej największe zaufanie i najmniej wybija, ale problem w tym, że za każdym razem gdy mam o to spytać instruktorkę ogarniają mnie myśli typu: o co jeśli nad nią nie zapanuje, jeśli spadnę itp. . Nie wiem jak mam się pozbyć tej paniki.PS: Jak wyglądały wasze pierwsze "galopy"?
Mój pierwszy galop był samodzielny :)Nie możesz się bac spytac o to instruktorki, bo jak mówisz że masz zaufanie do konia i jest n spokojny to tym bardziej nie masz się czego bac :) Mój pierwszy galop był samodzielny owszem, ale za innym koniem. I wszystko było dobrze bo osoba z przodu kontrolowała przez co ja nie musiałam się bac, że w razie czego nie zapanuje bo koń nie wyprzedza :)W końcu musisz się przełamac :)
Powiem krótko ja się uczę ale jest dobrze nawet koń mi galopuje kiedy nie ma no bo tam się płoszy ostatnio mi się spłoszyła jak koń za mną się potkną a mój zaczą galopować pierwszy mój galop wyglądał tak że do stajni przyjechali jacyś harcerze na jakiś biwak bo tam no jest miejsce no a że tam są krzaki to oni się tam schowali konie jak się spłoszyły a że ja byłam koło tych krzaków [góra padoku] to koń mi poleciał na dół , jedna noga wypadła mi ze strzemienia , ale nie spadłam taki był mój pierwszy galop ale powiem ci że galop to super sprawa , ale jeszcze wspomnę że ci harcerze zepsuli mi całą jazdę musieliśmy jeździć na ukos po padoku bo by spłoszyli konie jeszcze raz i taka to historia , a lekcja była krótsza.