Gratuluje , tez zdawałam w wakacje :)) Fakt, stresująca sprawa chociaż ja miałam na tyle dobrze ze wsiadłam na konia 15 min przed zaczęciem się egzaminu i nagle dowiedziałam się ze idę pierwsza chociaż za nic nie chciałam , ale teraz w sumie sie ciesze bo nie miałam czasu sie denerwować. Przed skokami tylko 2 razy przeskoczyłam jedna przeszkodę z prawego i lewego najazdu i musiałam już iść . Tak podsumowując, najłatwiejsze jak dla mnie było ujeżdżenie :)))
Dziękuję :) Hm, nie widziałam, żeby gdziekolwiek ktoś coś napisał - na razie dostałam tylko protokół, na którym jest data, podpis i napisane, że zaliczyłam teorię, ujeżdżenie i skoki - nic więcej.
A powiem szczerze, że na ujeżdżeniu poszło mi strasznie ;P Nie wyjeżdżałam dobrze narożników, do kłusa z galopu przeszłam troszkę za wcześnie, wjechałam na czworobok kłusem (do stępa przeszłam w połowie drogi do X) + w pewnym momencie wypadła mi noga ze strzemienia... Masakra. Pod koniec przejazdu byłam już tak zrezygnowana, tylko wzdychałam i użalałam nad sobą w myślach, beształam się za kiepskie przygotowanie. Po ukłonie puściłam wodze i chciałam odjechać, facet przy wyjściu zaczął krzyczeć, że mam szybko zjeżdżać kłusem i usłyszałam magiczne "zaliczone". Byłam tak zdziwiona, a jednocześnie szczęśliwa, że nawet nie podziękowałam.. Skoki na lajcie, choć śmieszne uczucie na takim maluchu :)
No to teraz przygotowania do srebrnej! Hahaha. A wie ktoś może ile trzeba odczekać, aby zdać srebrną? Choć ja zdam chyba i tak opiero za 10 lat :D
Kurde ja was nie rozumiem. Przecież ujeżdżenie jest banalne na odznakach (przynjamniej brąz i srebro) ja zdam odznakę za 28 lat, bo skoki to jakaś masakra! Uważam, że nie powinny być obowiązkowe. Można by zrobić tak, że jak ktoś chce startować w skokach to ma skakać, a jak nie to mu to nie potrzebne. o!
Dziękuję :) Hm, nie widziałam, żeby gdziekolwiek ktoś coś napisał - na razie dostałam tylko protokół, na którym jest data, podpis i napisane, że zaliczyłam teorię, ujeżdżenie i skoki - nic więcej.
A powiem szczerze, że na ujeżdżeniu poszło mi strasznie ;P Nie wyjeżdżałam dobrze narożników, do kłusa z galopu przeszłam troszkę za wcześnie, wjechałam na czworobok kłusem (do stępa przeszłam w połowie drogi do X) + w pewnym momencie wypadła mi noga ze strzemienia... Masakra. Pod koniec przejazdu byłam już tak zrezygnowana, tylko wzdychałam i użalałam nad sobą w myślach, beształam się za kiepskie przygotowanie. Po ukłonie puściłam wodze i chciałam odjechać, facet przy wyjściu zaczął krzyczeć, że mam szybko zjeżdżać kłusem i usłyszałam magiczne "zaliczone". Byłam tak zdziwiona, a jednocześnie szczęśliwa, że nawet nie podziękowałam.. Skoki na lajcie, choć śmieszne uczucie na takim maluchu :)
No to teraz przygotowania do srebrnej! Hahaha. A wie ktoś może ile trzeba odczekać, aby zdać srebrną? Choć ja zdam chyba i tak opiero za 10 lat :D
Gratulacje;D
A gdzie zdawałas napisałas ze w Wolicy ale to nazwa miejscowosci czy tego osrodka gdzie zdawałas?
Kurczę, gdzie Wy macie te noty? :D
Hippika - gdzieś czytałam, że jest taki przepis, że jeśli ktoś zobowiąże się do tego, że jeśli nie będzie startował w skokach tylko w ujeżdżeniu, to może jechać samo uj. :) Tylko nie pytaj o szczegóły, bo tylko coś mgliście kojarzę. ^^
Program rzeczywiście jesrt banalny, ale ten stres i świadomość, że dany element musisz wykonać dokładnie przy danej literce no i na koniu, na którym siedziałaś 10 min.. To jest gorsze :D Bo jeśli chodzi o poszczególne "elementy", to nie ma w brązie absolutnie nic trudnego, tylko zupełne postawy - zagalopowanie, koło, półsiad, zatrzymanie, zmiana przez przekątną, ćwiczebny. I nic więcej. Co do srebrnej to jest już żucie z ręki i kontrgalop, więc coś dochodzi trudniejszego :)
Wera654 - i to, i to. :) Ośrodek Jeździecki "Wolica" w miejscowości Wolica. Tak mi się przynajmniej wydaje, że się tak nazywa. Jak wpiszesz w Google "Wolica konie" to wyskoczy od razu ;)
No żucie z ręki i kontrgalop to jak dla mnie też nie problem. Chyba, że koń kiepsko ujeżdżony. A co do tego przepisu to jak się jest po 45 roku życia i sie zobowiąże do niestartowania w skokach to nie trzeba. Tak to trzeba. Niestety... Nienawidzę skoków :/
Ja niedawno zdawałam. Teoria myślę, że najłatwiejsza. Zadają po 3 pytania i puszczają dalej. Myślę, że możesz się spodziewać pytania o hacele. To chyba pytanie standardowe ;P Wszystkich co się o teorię pytałam, to mówili, że to mieli. Na ujeżdżeniu jeśli będzie budka sędziów, to lepiej przed startem do niej podjedź, bo koń może się wystraszyć. W skokach, to precyzyjnie najeżdżaj, ląduj na dobre nogi, patrz na nogi. Trzymam kciuki.
Ja niedawno zdawałam. Teoria myślę, że najłatwiejsza. Zadają po 3 pytania i puszczają dalej. Myślę, że możesz się spodziewać pytania o hacele. To chyba pytanie standardowe ;P Wszystkich co się o teorię pytałam, to mówili, że to mieli. Na ujeżdżeniu jeśli będzie budka sędziów, to lepiej przed startem do niej podjedź, bo koń może się wystraszyć. W skokach, to precyzyjnie najeżdżaj, ląduj na dobre nogi, patrz na nogi. Trzymam kciuki.ja nie miałam pytania o hacele. Miałam chyba z 5 pytań , dość trudnych niektóre nie były nawet w książce na szczęście z zakresu mojej wiedzy. Miałam dużo pytań o pasze. W ogóle u mnie było to w formie rozmowy co też było jakimś plusem bo jak nie znało sie odpowiedzi na pytanie mozna było coś pokręcić pododawać pokazać po prostu że coś tam wiesz i zazwyczaj wychodziło
No to gratulację !A jaka punktacja?
Gratuluje , tez zdawałam w wakacje :)) Fakt, stresująca sprawa chociaż ja miałam na tyle dobrze ze wsiadłam na konia 15 min przed zaczęciem się egzaminu i nagle dowiedziałam się ze idę pierwsza chociaż za nic nie chciałam , ale teraz w sumie sie ciesze bo nie miałam czasu sie denerwować. Przed skokami tylko 2 razy przeskoczyłam jedna przeszkodę z prawego i lewego najazdu i musiałam już iść . Tak podsumowując, najłatwiejsze jak dla mnie było ujeżdżenie :)))
Dziękuję :) Hm, nie widziałam, żeby gdziekolwiek ktoś coś napisał - na razie dostałam tylko protokół, na którym jest data, podpis i napisane, że zaliczyłam teorię, ujeżdżenie i skoki - nic więcej. A powiem szczerze, że na ujeżdżeniu poszło mi strasznie ;P Nie wyjeżdżałam dobrze narożników, do kłusa z galopu przeszłam troszkę za wcześnie, wjechałam na czworobok kłusem (do stępa przeszłam w połowie drogi do X) + w pewnym momencie wypadła mi noga ze strzemienia... Masakra. Pod koniec przejazdu byłam już tak zrezygnowana, tylko wzdychałam i użalałam nad sobą w myślach, beształam się za kiepskie przygotowanie. Po ukłonie puściłam wodze i chciałam odjechać, facet przy wyjściu zaczął krzyczeć, że mam szybko zjeżdżać kłusem i usłyszałam magiczne "zaliczone". Byłam tak zdziwiona, a jednocześnie szczęśliwa, że nawet nie podziękowałam.. Skoki na lajcie, choć śmieszne uczucie na takim maluchu :) No to teraz przygotowania do srebrnej! Hahaha. A wie ktoś może ile trzeba odczekać, aby zdać srebrną? Choć ja zdam chyba i tak opiero za 10 lat :D
Kurde ja was nie rozumiem. Przecież ujeżdżenie jest banalne na odznakach (przynjamniej brąz i srebro) ja zdam odznakę za 28 lat, bo skoki to jakaś masakra! Uważam, że nie powinny być obowiązkowe. Można by zrobić tak, że jak ktoś chce startować w skokach to ma skakać, a jak nie to mu to nie potrzebne. o!
Dziękuję :) Hm, nie widziałam, żeby gdziekolwiek ktoś coś napisał - na razie dostałam tylko protokół, na którym jest data, podpis i napisane, że zaliczyłam teorię, ujeżdżenie i skoki - nic więcej. A powiem szczerze, że na ujeżdżeniu poszło mi strasznie ;P Nie wyjeżdżałam dobrze narożników, do kłusa z galopu przeszłam troszkę za wcześnie, wjechałam na czworobok kłusem (do stępa przeszłam w połowie drogi do X) + w pewnym momencie wypadła mi noga ze strzemienia... Masakra. Pod koniec przejazdu byłam już tak zrezygnowana, tylko wzdychałam i użalałam nad sobą w myślach, beształam się za kiepskie przygotowanie. Po ukłonie puściłam wodze i chciałam odjechać, facet przy wyjściu zaczął krzyczeć, że mam szybko zjeżdżać kłusem i usłyszałam magiczne "zaliczone". Byłam tak zdziwiona, a jednocześnie szczęśliwa, że nawet nie podziękowałam.. Skoki na lajcie, choć śmieszne uczucie na takim maluchu :) No to teraz przygotowania do srebrnej! Hahaha. A wie ktoś może ile trzeba odczekać, aby zdać srebrną? Choć ja zdam chyba i tak opiero za 10 lat :D Gratulacje;D A gdzie zdawałas napisałas ze w Wolicy ale to nazwa miejscowosci czy tego osrodka gdzie zdawałas?
Hippika zgadzam się z tobą w tym ze skoki są trudne , widać to zresztą po mojej marnej nocie ze skoków :p
Kurczę, gdzie Wy macie te noty? :D Hippika - gdzieś czytałam, że jest taki przepis, że jeśli ktoś zobowiąże się do tego, że jeśli nie będzie startował w skokach tylko w ujeżdżeniu, to może jechać samo uj. :) Tylko nie pytaj o szczegóły, bo tylko coś mgliście kojarzę. ^^ Program rzeczywiście jesrt banalny, ale ten stres i świadomość, że dany element musisz wykonać dokładnie przy danej literce no i na koniu, na którym siedziałaś 10 min.. To jest gorsze :D Bo jeśli chodzi o poszczególne "elementy", to nie ma w brązie absolutnie nic trudnego, tylko zupełne postawy - zagalopowanie, koło, półsiad, zatrzymanie, zmiana przez przekątną, ćwiczebny. I nic więcej. Co do srebrnej to jest już żucie z ręki i kontrgalop, więc coś dochodzi trudniejszego :) Wera654 - i to, i to. :) Ośrodek Jeździecki "Wolica" w miejscowości Wolica. Tak mi się przynajmniej wydaje, że się tak nazywa. Jak wpiszesz w Google "Wolica konie" to wyskoczy od razu ;)
Ok dzięki;DA jakie są tam konie spokojne?
No żucie z ręki i kontrgalop to jak dla mnie też nie problem. Chyba, że koń kiepsko ujeżdżony. A co do tego przepisu to jak się jest po 45 roku życia i sie zobowiąże do niestartowania w skokach to nie trzeba. Tak to trzeba. Niestety... Nienawidzę skoków :/
Ja niedawno zdawałam. Teoria myślę, że najłatwiejsza. Zadają po 3 pytania i puszczają dalej. Myślę, że możesz się spodziewać pytania o hacele. To chyba pytanie standardowe ;P Wszystkich co się o teorię pytałam, to mówili, że to mieli. Na ujeżdżeniu jeśli będzie budka sędziów, to lepiej przed startem do niej podjedź, bo koń może się wystraszyć. W skokach, to precyzyjnie najeżdżaj, ląduj na dobre nogi, patrz na nogi. Trzymam kciuki.
Ja niedawno zdawałam. Teoria myślę, że najłatwiejsza. Zadają po 3 pytania i puszczają dalej. Myślę, że możesz się spodziewać pytania o hacele. To chyba pytanie standardowe ;P Wszystkich co się o teorię pytałam, to mówili, że to mieli. Na ujeżdżeniu jeśli będzie budka sędziów, to lepiej przed startem do niej podjedź, bo koń może się wystraszyć. W skokach, to precyzyjnie najeżdżaj, ląduj na dobre nogi, patrz na nogi. Trzymam kciuki.ja nie miałam pytania o hacele. Miałam chyba z 5 pytań , dość trudnych niektóre nie były nawet w książce na szczęście z zakresu mojej wiedzy. Miałam dużo pytań o pasze. W ogóle u mnie było to w formie rozmowy co też było jakimś plusem bo jak nie znało sie odpowiedzi na pytanie mozna było coś pokręcić pododawać pokazać po prostu że coś tam wiesz i zazwyczaj wychodziło