Widziałam na jednym forum pytanie, lecz nie było na nie żadnej odpowiedzi, więc jestem ciekawa waszej opinii w tej sprawie. Co sądzicie o ubieraniu oficerek (oczywiście tych, co używacie podczas jazdy konnej) jako zwykłe buty, część waszej garderoby? Może to i głupie pytanie, ale jestem zaciekawiona tą sprawą. Z jednej strony oficerki to przecież normalne buty, nikt nie powiedział, że należy ich ubierać TYLKO podczas jazdy konnej. Lecz z drugiej strony to według mnie takie "chwalenie się" specjalnymi butami do jazdy... Co o tym sądzicie? Ja osobiście nie mam jeszcze oficerek, ale planuję niedługo kupić.
E tamja nie mam oficerek narazie mi nie potrzebne bo nie jezdze za zawody nawet nie skacze wiec mi nie sa zbytnio potrzebneheh..chodziło mi głównie o to co myślisz w tej sprawie :) ja też nie jeżdżę na zawody, ale oficerki chcę mieć ze względu na to, że jadę we ferie na obóz zimowy i w śniegu/chalpie/błocie wolę chodzić w oficerkach niż sztylpach+skarpetkach/czapsach ;p tak odbiegając od tematu:D
Lilith. W takich oficerkach gumowych jest baaardzooo zimno nawet jak masz 3 skarpety. Poza tym to dziwnie wygląda jak komuś gumiaki "dyndają" bo nie opinają łydki. Ale to moja opinia.
Lepiej kup skórzane sztylpy i noś ze sztybletami to będą wyglądały jak oficerki (naprawdę!) .
koniczynka ma rację.to jeszcze zależy od tego jak oficerki układają się na nodze. a jak kupisz sobie sztyblety to one i tak nie pzemiękają. ja osobiście jeżdżę w adidasach i czpasach, ale muszę sobie kupic sztyblety. mam już upatrzone takie fajny tylko muszę kase uzbierac. :) moze do ferii albo do wiosny kupie. xd
Lilith. W takich oficerkach gumowych jest baaardzooo zimno nawet jak masz 3 skarpety. Poza tym to dziwnie wygląda jak komuś gumiaki "dyndają" bo nie opinają łydki. Ale to moja opinia.
Lepiej kup skórzane sztylpy i noś ze sztybletami to będą wyglądały jak oficerki (naprawdę!) .
ale mnie głównie chodzi o to, aby w np. błocie wsadzić je pod wodę i już są czyste :P nie chodzi mi o funkcję ciepła, bo wiem, że taka guma nie ociepli nogi...
J widziałam ludzi na krupówkach, którzy chodzili w oficerkach, a raczej konno nie jeździli. Dla mnie to trochę żałosne, bo kupują buty tylko dlatego, że są w modzie. Zauważyłam już dawno, że ubrania jeździeckie stają się popularne: dużo ludzi chodzi w kamizelkach i kurtkach jeździeckich, a teraz też w butach. My koniarze za to mamy szczęście, bo nasze ubrania (i buty) nigdy nie wychodzą z mody XD
Ja osobiście zgadzam się z mariolcia XDX. U mnie w szkole np. wiele dziewczyn chodzi w spodniach typu bryczesy, ze skórzanym lejem i wogóle..a zapewne nie mają zielonego pojęcia, że takie spodnie służą do jazdy. Dla mnie to jest bezsensu, chodzić w czymś tylko dlatego, że jest modne. Spotkałam też ludzi, którzy chądzą w bryczesach ułańskich i oficerkach aby być w modzie.. Jeszcze większa porażka ;D To tyle ode mnie ;)
Elementy jeździeckie na stałe zagościły w świecie mody. Dlatego ludzie je ubierają. Wiadomo nie wszyscy ale większość ludzi stara się ubierać to co jest w jakimś stopniu modne, aby się podobać, wyglądać elegancko, estetycznie, zgodnie z panującymi trendami. Np. sztyblety można znaleźć w każdym dobrym sklepie obuwniczym, nie wspominając o spodniach na kształt bryczesów ( m.in. dlatego że genialnie podkreślają kobiecą sylwetke, eksponują i wydłużają nogi). Jeździectwo jest sportem eleganckim więc i strój jeździecki jest taki. Ja osobiście nie widze nic złego w tym, że ktoś ubiera się w takim stylu. Ja nikomu za jego ciuchy nie płace to co mnie obchodzi w czym chodzi i jaki styl preferuje.A dla nas plus że sztyblety jeździeckie kosztują ok. 170 zł a identyczne w sklepie z butami 300zł :D
Lilith. Takie gumowe oficerki nadają sie tylko na chlapę i błoto- jak jest mróz to jest w nich za zimno, a jak lato to można się ugotować (wiem, bo już raz kąpałam konia w kaloszach). Na zimę można kupić termobuty (koszt ok.200zł) i wtedy są ciepłe i nie przemakają. Latem nie można jeździeć ani w termobutach ani w gumowych oficerkach. Przeżyłam wiele zim, roztopów, błota, mając tylko sztyblety. I nawet jak wpadłam po kostkę w kałużę to nie miałam mokrych w środku. W porównaniu do moich "normalnych" kozaków które po 5 cm warstwie śniegu są całe przemoczone.
Jeszcze nie zauważyłam żeby ktoś chodził na codzień w bryczesach. Ale buty a"la sztyblety już tak.
No więc sprzydały by mi się takie oficerki gumowe na obóz xd Ale spokojnie - właśnie też rozważam nad kupnem termobutów albo oficerek ocieplanych. Nie śpieszę się z zakupami bo mam jeszcze czas ;)
Takie oficerki to najlepiej zakładać w niepogodę, żeby sobie czapsów czy sztylpów nie zniszczyć. Ale jak jest chłodno, to tak jak tu wszyscy piszą, całkiem elegancko wygląda i jest praktyczne połączenie sztybletów ze sztylpami.
ja nie mam ani oficerek ani sztylp ani sztybletów (no po prostu nic),ale jeżdżę w adidasach,ale...mam już upatrzone sztylpy i sztyblety :)ja sądzę,że sztylpy i sztyblety są lepsze,bo sztyblety sobie ściągniesz jak będzie za ciepło i masz sztylpy :):]ale to tylko skromne zdanie moje :)XD:D
ja jak byłam w czwartej klasie to miałam oficerki gumowe i były wygodne na jazdę na lonży i potem na wożenie się stępem i kłusem, ale potem trzeba było kupić sztylpy i sztyblety więc okazało się ze sa dużo lepsze ale to było 4 lata temu więc od tej pory jeżdże latem w sztybletach i sztylpach a zimą w termobutach itermobryczesach:)
a tak odpowiadając na pytanie to sama nie wiem........ mi się osobiscie nie bardzo to podoba ale komuś może takie rozwiązanie odpowiadac:) wiem ze kiedyś była taka moda ale teraz juz sie nie lapie..... a jak chodzi o chodzenie w okół stajni to jak najbardziej gumowe oficerki:)
Witam drogie Panie wątek mnie zaintrygował i poruszył me członki.Lilith napisała: (...)Co sądzicie o ubieraniu oficerek (oczywiście tych, co używacie podczas jazdy konnej) jako zwykłe buty, część waszej garderoby?(...)Jestem za tylko nie gumiaki. Będą się kojarzyć z gumofilcami szybko tracą sztuczny blask.Mariolcia XDX napisała: J widziałam ludzi na krupówkach, którzy chodzili w oficerkach, a raczej konno nie jeździli. Dla mnie to trochę żałosne, bo kupują buty tylko dlatego, że są w modzie. Zauważyłam już dawno, że ubrania jeździeckie stają się popularne: dużo ludzi chodzi w kamizelkach i kurtkach jeździeckich, a teraz też w butach. My koniarze za to mamy szczęście, bo nasze ubrania (i buty) nigdy nie wychodzą z mody XD Jak dla mnie to nie jest żałosne wręcz powrót do okresu międzywojennego. Gdybym miał w tej chwili dość dużo kasy zamówiłbym u krawca garnitur czarny wyjściowy wg munduru wz. 36 i normalnie bym tak chodził na uroczystości nie związane ze służbą. Dudusiakowa napisała: Ja osobiście zgadzam się z mariolcia XDX. U mnie w szkole np. wiele dziewczyn chodzi w spodniach typu bryczesy, ze skórzanym lejem i wogóle..a zapewne nie mają zielonego pojęcia, że takie spodnie służą do jazdy. Dla mnie to jest bezsensu, chodzić w czymś tylko dlatego, że jest modne. Spotkałam też ludzi, którzy chądzą w bryczesach ułańskich i oficerkach aby być w modzie.. Jeszcze większa porażka ;D To tyle ode mnie ;) Moda moda ach ta moda po co ona komu potrzebna...Bryczesy>> rozumiem że jeżeli o dziewczynach mówimy to o tych seksownych które podkreślają kobiecą sylwetkę. Nie wyobrażam sobie faceta w rajtuzach chyba że jest gejem [przepraszam jak kogoś urażę]. Jeżeli chodzi o bryczesy wz. 36 z lejami to tu się zgadzam, że to porażka. Bryczesy znacznie lepiej się prezentują bez tych lejów. Walory ich są takie że jest pełen komfort dla interesu niż np w zwykłych spodniach.Na zakończenie takie podsumowanie:Więcej dziewczyn w bryczesach, białych koszulkach i pięknych prostych fryzurach.PS. dla Pań we wszystkim ładnie.A jeżeli chodzi o panów i bryczesyLuźno: na pewno góra w barwach militarnych.W gości: na pewno jakiś sweter biały, ewentualnie w kratkę skośną z ciemnych matowych kolorów, koszula raczej jednokolorowa uniwersalna biała lub w ciemnych matowych, marynarki raczej ciemne ale nie czarne. Nakrycie głowy: do swetrów (preferowana), marynarek maciejówka; do marynarek również kapelusz.PS Przynajmniej ja bym tak się ubierał.
J widziałam ludzi na krupówkach, którzy chodzili w oficerkach, a raczej konno nie jeździli. Dla mnie to trochę żałosne, bo kupują buty tylko dlatego, że są w modzie. Zauważyłam już dawno, że ubrania jeździeckie stają się popularne: dużo ludzi chodzi w kamizelkach i kurtkach jeździeckich, a teraz też w butach. My koniarze za to mamy szczęście, bo nasze ubrania (i buty) nigdy nie wychodzą z mody XDKilka miesięcy temu były Miss Polski czy Nastolatek, w każdym bądź razie jakieś ""miski"" były i na pokazie chyba ubrań co dziennych czy jakimś tam jedna miała na sobei bryczesy^^.
Mi to tam nie przeszkadza, każdy ma swoj gust, i się może nie podobac, ale ważne , ze komuś sie podoba, ale oczywiście są granice ;)... Ludzie mogą o nas tez tak pomyśleć jak, np. ubierzesz sie na jazde, ale jeszcze wstępujesz do sklepu lub po jeździe wszkodziesz przypuśćmy do Mcdonaldu xd
A niech się ubierają ludziska...
Ja zawsze przed jazdą idę do lewiatana, pod moim blokiem już ubrana w cały strój do jazdy ;p czasami ludzie dziwnie patrzą, no ale cóż. albo czasem po jeździe do kfc, tylko, że ja po koniach bardzo nimi pachnę! i wtedy ludzie jeszcze dziwniej patrzą. xd ale staram się nie przejmować, tylko jak czasem spotkam znajomą/znajomego to muszę się tłumaczyć xd
Ja zawsze przed jazdą idę do lewiatana, pod moim blokiem już ubrana w cały strój do jazdy ;p czasami ludzie dziwnie patrzą, no ale cóż.
ja bym chciala xd to frajda jak sie ludzie gapią xd
Ja zawsze przed jazdą idę do lewiatana, pod moim blokiem już ubrana w cały strój do jazdy ;p czasami ludzie dziwnie patrzą, no ale cóż.
ja bym chciala xd to frajda jak sie ludzie gapią xdFrajda to jest dopiero: kiedy jedziesz w mundurze wyjściowym na uroczystość kameralną z szablą przy boku w autobusie komunikacji miejskiej i mały chłopczyk podbiega do ciebie patrząc się w górę pyta: "Proszę pana mogę autograf" albo koleżanki które udają że cie nie znają przyznają się do ciebie w takich okolicznościach.To jest kurde frajda po takich doświadczeniach człowiek wie że to co robi ma sens
Hehe niezłe "danmal" ;DA ja zawsze też przed jazdą już w domu ubieram się w cały strój i tak idę do stajni - drogi mam jakieś 25 minut - w tym czasie to już ludzie zdążą się napatrzeć xD Fajnie tak ;))Ale jak mam iść przed albo po jeździe do sklepu to mam już pewne opory.......
ja się nie muszę tłumaczyć jak w padnę do sklepu po stajni czy przed nk.pl wszystko wyjaśnia
cóż, ja na nk nie mam zdjęc z końmi ani wgl nic "końskiego" nie mam na wcześniej wspomnianej stronie internetowej, więc niektórzy maja prawo nie wiedzieć ;)
Frajda to jest dopiero: kiedy jedziesz w mundurze wyjściowym na uroczystość kameralną z szablą przy boku w autobusie komunikacji miejskiej i mały chłopczyk podbiega do ciebie patrząc się w górę pyta: "Proszę pana mogę autograf" albo koleżanki które udają że cie nie znają przyznają się do ciebie w takich okolicznościach.To jest kurde frajda po takich doświadczeniach człowiek wie że to co robi ma sens
Buhahaha :D beka
A ja tam chodze do sklepu raz poszlam nawet zapisać się do fryzjera hih blisko mam... a co mi tam lubie jak ludzie patrzą hehe dobrze się tak czuje w moim mundurku... ;]
Myślę, że napawde nie ma sie czego wstydzić, a nawet jak dla mnie to powód do dumy hehe
Ja mam takie, są gumowane, ocieplane w środku, zapinane z tyłu na zamek i wyglądają jak skórzane ale latem stopa się wnich gotuje za to super na chłodną i mokrą pogodę.
ja jestem za chodzeniem w oficerkach w BŁOCIE ale jak tak normalnie do kina czy cos to raczej nie bo to jest takie chwalenie sie butami i jak dla mnie to to jest gupie
bez komentarze...widac poziom wypowiadajacych sie tutaj osob, poziom jak rowniez srednia wieku 12-14 lat
ja jestem za chodzeniem w oficerkach w BŁOCIE ale jak tak normalnie do kina czy cos to raczej nie bo to jest takie chwalenie sie butami i jak dla mnie to to jest gupie
Dla mnie to jest troche dziwne żeby chodzić w butach przeznaczonych dla jeźdźców na codzień. Ale każdy ma inne zdanie. Ja osobiście mam oficerki i często je ubieram na jazdy, keidy pogoda nie jest za ladna, albo kiedy planujemy jechac w tener a pada ;P
a czemu nie .!?nikt Ci nie powie,że nie możesz ich nosić na co dzień do szkoły np.;)to raczej nie jest chwalenie się. !;)według mnie .ale w sumie jestem tylko blondynką,a podobno blondynki sąą głupie. ;)
Ja sobie zrobiłam oficerki z kozaków zimowych z tamtego roku ;D i czasami chodze w nich do szkoły ;) raz nawet byłam w bryczesach bo się przeprowadzała, burdel w całym domu a bryczesy były na wierzchu ;d
Widziałam na jednym forum pytanie, lecz nie było na nie żadnej odpowiedzi, więc jestem ciekawa waszej opinii w tej sprawie. Co sądzicie o ubieraniu oficerek (oczywiście tych, co używacie podczas jazdy konnej) jako zwykłe buty, część waszej garderoby? Może to i głupie pytanie, ale jestem zaciekawiona tą sprawą. Z jednej strony oficerki to przecież normalne buty, nikt nie powiedział, że należy ich ubierać TYLKO podczas jazdy konnej. Lecz z drugiej strony to według mnie takie "chwalenie się" specjalnymi butami do jazdy... Co o tym sądzicie? Ja osobiście nie mam jeszcze oficerek, ale planuję niedługo kupić.
Hmm... Może się wyraziłam trochę niejasno. "Część waszej garderoby" - tutaj chodzi mi o ubieranie oficerek np. jako kalosze w deszczową pogodę itd.
E tamja nie mam oficerek narazie mi nie potrzebne bo nie jezdze za zawody nawet nie skacze wiec mi nie sa zbytnio potrzebne
E tamja nie mam oficerek narazie mi nie potrzebne bo nie jezdze za zawody nawet nie skacze wiec mi nie sa zbytnio potrzebneheh..chodziło mi głównie o to co myślisz w tej sprawie :) ja też nie jeżdżę na zawody, ale oficerki chcę mieć ze względu na to, że jadę we ferie na obóz zimowy i w śniegu/chalpie/błocie wolę chodzić w oficerkach niż sztylpach+skarpetkach/czapsach ;p tak odbiegając od tematu:D
Każdy ma swój gust :D
Lilith. W takich oficerkach gumowych jest baaardzooo zimno nawet jak masz 3 skarpety. Poza tym to dziwnie wygląda jak komuś gumiaki "dyndają" bo nie opinają łydki. Ale to moja opinia. Lepiej kup skórzane sztylpy i noś ze sztybletami to będą wyglądały jak oficerki (naprawdę!) .
koniczynka ma rację.to jeszcze zależy od tego jak oficerki układają się na nodze. a jak kupisz sobie sztyblety to one i tak nie pzemiękają. ja osobiście jeżdżę w adidasach i czpasach, ale muszę sobie kupic sztyblety. mam już upatrzone takie fajny tylko muszę kase uzbierac. :) moze do ferii albo do wiosny kupie. xd
Lilith. W takich oficerkach gumowych jest baaardzooo zimno nawet jak masz 3 skarpety. Poza tym to dziwnie wygląda jak komuś gumiaki "dyndają" bo nie opinają łydki. Ale to moja opinia. Lepiej kup skórzane sztylpy i noś ze sztybletami to będą wyglądały jak oficerki (naprawdę!) . ale mnie głównie chodzi o to, aby w np. błocie wsadzić je pod wodę i już są czyste :P nie chodzi mi o funkcję ciepła, bo wiem, że taka guma nie ociepli nogi...
J widziałam ludzi na krupówkach, którzy chodzili w oficerkach, a raczej konno nie jeździli. Dla mnie to trochę żałosne, bo kupują buty tylko dlatego, że są w modzie. Zauważyłam już dawno, że ubrania jeździeckie stają się popularne: dużo ludzi chodzi w kamizelkach i kurtkach jeździeckich, a teraz też w butach. My koniarze za to mamy szczęście, bo nasze ubrania (i buty) nigdy nie wychodzą z mody XD
Ja osobiście zgadzam się z mariolcia XDX. U mnie w szkole np. wiele dziewczyn chodzi w spodniach typu bryczesy, ze skórzanym lejem i wogóle..a zapewne nie mają zielonego pojęcia, że takie spodnie służą do jazdy. Dla mnie to jest bezsensu, chodzić w czymś tylko dlatego, że jest modne. Spotkałam też ludzi, którzy chądzą w bryczesach ułańskich i oficerkach aby być w modzie.. Jeszcze większa porażka ;D To tyle ode mnie ;)
Elementy jeździeckie na stałe zagościły w świecie mody. Dlatego ludzie je ubierają. Wiadomo nie wszyscy ale większość ludzi stara się ubierać to co jest w jakimś stopniu modne, aby się podobać, wyglądać elegancko, estetycznie, zgodnie z panującymi trendami. Np. sztyblety można znaleźć w każdym dobrym sklepie obuwniczym, nie wspominając o spodniach na kształt bryczesów ( m.in. dlatego że genialnie podkreślają kobiecą sylwetke, eksponują i wydłużają nogi). Jeździectwo jest sportem eleganckim więc i strój jeździecki jest taki. Ja osobiście nie widze nic złego w tym, że ktoś ubiera się w takim stylu. Ja nikomu za jego ciuchy nie płace to co mnie obchodzi w czym chodzi i jaki styl preferuje.A dla nas plus że sztyblety jeździeckie kosztują ok. 170 zł a identyczne w sklepie z butami 300zł :D
Lilith. Takie gumowe oficerki nadają sie tylko na chlapę i błoto- jak jest mróz to jest w nich za zimno, a jak lato to można się ugotować (wiem, bo już raz kąpałam konia w kaloszach). Na zimę można kupić termobuty (koszt ok.200zł) i wtedy są ciepłe i nie przemakają. Latem nie można jeździeć ani w termobutach ani w gumowych oficerkach. Przeżyłam wiele zim, roztopów, błota, mając tylko sztyblety. I nawet jak wpadłam po kostkę w kałużę to nie miałam mokrych w środku. W porównaniu do moich "normalnych" kozaków które po 5 cm warstwie śniegu są całe przemoczone. Jeszcze nie zauważyłam żeby ktoś chodził na codzień w bryczesach. Ale buty a"la sztyblety już tak.
No więc sprzydały by mi się takie oficerki gumowe na obóz xd Ale spokojnie - właśnie też rozważam nad kupnem termobutów albo oficerek ocieplanych. Nie śpieszę się z zakupami bo mam jeszcze czas ;)
Oczywiście chodzi mi o ciuchy na jazdę konno, a nie żeby sobie w nich chodzić na codzien. xd
Takie oficerki to najlepiej zakładać w niepogodę, żeby sobie czapsów czy sztylpów nie zniszczyć. Ale jak jest chłodno, to tak jak tu wszyscy piszą, całkiem elegancko wygląda i jest praktyczne połączenie sztybletów ze sztylpami.
ja nie mam ani oficerek ani sztylp ani sztybletów (no po prostu nic),ale jeżdżę w adidasach,ale...mam już upatrzone sztylpy i sztyblety :)ja sądzę,że sztylpy i sztyblety są lepsze,bo sztyblety sobie ściągniesz jak będzie za ciepło i masz sztylpy :):]ale to tylko skromne zdanie moje :)XD:D
A nie odwrotnie? :-) Sztyblety to buty, sztylpy to ochraniacze na łydkę.
ja jak byłam w czwartej klasie to miałam oficerki gumowe i były wygodne na jazdę na lonży i potem na wożenie się stępem i kłusem, ale potem trzeba było kupić sztylpy i sztyblety więc okazało się ze sa dużo lepsze ale to było 4 lata temu więc od tej pory jeżdże latem w sztybletach i sztylpach a zimą w termobutach itermobryczesach:)
a tak odpowiadając na pytanie to sama nie wiem........ mi się osobiscie nie bardzo to podoba ale komuś może takie rozwiązanie odpowiadac:) wiem ze kiedyś była taka moda ale teraz juz sie nie lapie..... a jak chodzi o chodzenie w okół stajni to jak najbardziej gumowe oficerki:)
Witam drogie Panie wątek mnie zaintrygował i poruszył me członki.Lilith napisała: (...)Co sądzicie o ubieraniu oficerek (oczywiście tych, co używacie podczas jazdy konnej) jako zwykłe buty, część waszej garderoby?(...)Jestem za tylko nie gumiaki. Będą się kojarzyć z gumofilcami szybko tracą sztuczny blask.Mariolcia XDX napisała: J widziałam ludzi na krupówkach, którzy chodzili w oficerkach, a raczej konno nie jeździli. Dla mnie to trochę żałosne, bo kupują buty tylko dlatego, że są w modzie. Zauważyłam już dawno, że ubrania jeździeckie stają się popularne: dużo ludzi chodzi w kamizelkach i kurtkach jeździeckich, a teraz też w butach. My koniarze za to mamy szczęście, bo nasze ubrania (i buty) nigdy nie wychodzą z mody XD Jak dla mnie to nie jest żałosne wręcz powrót do okresu międzywojennego. Gdybym miał w tej chwili dość dużo kasy zamówiłbym u krawca garnitur czarny wyjściowy wg munduru wz. 36 i normalnie bym tak chodził na uroczystości nie związane ze służbą. Dudusiakowa napisała: Ja osobiście zgadzam się z mariolcia XDX. U mnie w szkole np. wiele dziewczyn chodzi w spodniach typu bryczesy, ze skórzanym lejem i wogóle..a zapewne nie mają zielonego pojęcia, że takie spodnie służą do jazdy. Dla mnie to jest bezsensu, chodzić w czymś tylko dlatego, że jest modne. Spotkałam też ludzi, którzy chądzą w bryczesach ułańskich i oficerkach aby być w modzie.. Jeszcze większa porażka ;D To tyle ode mnie ;) Moda moda ach ta moda po co ona komu potrzebna...Bryczesy>> rozumiem że jeżeli o dziewczynach mówimy to o tych seksownych które podkreślają kobiecą sylwetkę. Nie wyobrażam sobie faceta w rajtuzach chyba że jest gejem [przepraszam jak kogoś urażę]. Jeżeli chodzi o bryczesy wz. 36 z lejami to tu się zgadzam, że to porażka. Bryczesy znacznie lepiej się prezentują bez tych lejów. Walory ich są takie że jest pełen komfort dla interesu niż np w zwykłych spodniach.Na zakończenie takie podsumowanie:Więcej dziewczyn w bryczesach, białych koszulkach i pięknych prostych fryzurach.PS. dla Pań we wszystkim ładnie.A jeżeli chodzi o panów i bryczesyLuźno: na pewno góra w barwach militarnych.W gości: na pewno jakiś sweter biały, ewentualnie w kratkę skośną z ciemnych matowych kolorów, koszula raczej jednokolorowa uniwersalna biała lub w ciemnych matowych, marynarki raczej ciemne ale nie czarne. Nakrycie głowy: do swetrów (preferowana), marynarek maciejówka; do marynarek również kapelusz.PS Przynajmniej ja bym tak się ubierał.
J widziałam ludzi na krupówkach, którzy chodzili w oficerkach, a raczej konno nie jeździli. Dla mnie to trochę żałosne, bo kupują buty tylko dlatego, że są w modzie. Zauważyłam już dawno, że ubrania jeździeckie stają się popularne: dużo ludzi chodzi w kamizelkach i kurtkach jeździeckich, a teraz też w butach. My koniarze za to mamy szczęście, bo nasze ubrania (i buty) nigdy nie wychodzą z mody XDKilka miesięcy temu były Miss Polski czy Nastolatek, w każdym bądź razie jakieś ""miski"" były i na pokazie chyba ubrań co dziennych czy jakimś tam jedna miała na sobei bryczesy^^. Mi to tam nie przeszkadza, każdy ma swoj gust, i się może nie podobac, ale ważne , ze komuś sie podoba, ale oczywiście są granice ;)... Ludzie mogą o nas tez tak pomyśleć jak, np. ubierzesz sie na jazde, ale jeszcze wstępujesz do sklepu lub po jeździe wszkodziesz przypuśćmy do Mcdonaldu xd A niech się ubierają ludziska...
Ja zawsze przed jazdą idę do lewiatana, pod moim blokiem już ubrana w cały strój do jazdy ;p czasami ludzie dziwnie patrzą, no ale cóż. albo czasem po jeździe do kfc, tylko, że ja po koniach bardzo nimi pachnę! i wtedy ludzie jeszcze dziwniej patrzą. xd ale staram się nie przejmować, tylko jak czasem spotkam znajomą/znajomego to muszę się tłumaczyć xd
ja się nie muszę tłumaczyć jak w padnę do sklepu po stajni czy przed nk.pl wszystko wyjaśnia
Ja zawsze przed jazdą idę do lewiatana, pod moim blokiem już ubrana w cały strój do jazdy ;p czasami ludzie dziwnie patrzą, no ale cóż. ja bym chciala xd to frajda jak sie ludzie gapią xd
Ja zawsze przed jazdą idę do lewiatana, pod moim blokiem już ubrana w cały strój do jazdy ;p czasami ludzie dziwnie patrzą, no ale cóż. ja bym chciala xd to frajda jak sie ludzie gapią xdFrajda to jest dopiero: kiedy jedziesz w mundurze wyjściowym na uroczystość kameralną z szablą przy boku w autobusie komunikacji miejskiej i mały chłopczyk podbiega do ciebie patrząc się w górę pyta: "Proszę pana mogę autograf" albo koleżanki które udają że cie nie znają przyznają się do ciebie w takich okolicznościach.To jest kurde frajda po takich doświadczeniach człowiek wie że to co robi ma sens
Hehe niezłe "danmal" ;DA ja zawsze też przed jazdą już w domu ubieram się w cały strój i tak idę do stajni - drogi mam jakieś 25 minut - w tym czasie to już ludzie zdążą się napatrzeć xD Fajnie tak ;))Ale jak mam iść przed albo po jeździe do sklepu to mam już pewne opory.......
ja się nie muszę tłumaczyć jak w padnę do sklepu po stajni czy przed nk.pl wszystko wyjaśnia cóż, ja na nk nie mam zdjęc z końmi ani wgl nic "końskiego" nie mam na wcześniej wspomnianej stronie internetowej, więc niektórzy maja prawo nie wiedzieć ;)
Frajda to jest dopiero: kiedy jedziesz w mundurze wyjściowym na uroczystość kameralną z szablą przy boku w autobusie komunikacji miejskiej i mały chłopczyk podbiega do ciebie patrząc się w górę pyta: "Proszę pana mogę autograf" albo koleżanki które udają że cie nie znają przyznają się do ciebie w takich okolicznościach.To jest kurde frajda po takich doświadczeniach człowiek wie że to co robi ma sens Buhahaha :D beka A ja tam chodze do sklepu raz poszlam nawet zapisać się do fryzjera hih blisko mam... a co mi tam lubie jak ludzie patrzą hehe dobrze się tak czuje w moim mundurku... ;] Myślę, że napawde nie ma sie czego wstydzić, a nawet jak dla mnie to powód do dumy hehe
Ja mam takie, są gumowane, ocieplane w środku, zapinane z tyłu na zamek i wyglądają jak skórzane ale latem stopa się wnich gotuje za to super na chłodną i mokrą pogodę.
ja jestem za chodzeniem w oficerkach w BŁOCIE ale jak tak normalnie do kina czy cos to raczej nie bo to jest takie chwalenie sie butami i jak dla mnie to to jest gupie
bez komentarze...widac poziom wypowiadajacych sie tutaj osob, poziom jak rowniez srednia wieku 12-14 lat ja jestem za chodzeniem w oficerkach w BŁOCIE ale jak tak normalnie do kina czy cos to raczej nie bo to jest takie chwalenie sie butami i jak dla mnie to to jest gupie
Dla mnie to jest troche dziwne żeby chodzić w butach przeznaczonych dla jeźdźców na codzień. Ale każdy ma inne zdanie. Ja osobiście mam oficerki i często je ubieram na jazdy, keidy pogoda nie jest za ladna, albo kiedy planujemy jechac w tener a pada ;P
a czemu nie .!?nikt Ci nie powie,że nie możesz ich nosić na co dzień do szkoły np.;)to raczej nie jest chwalenie się. !;)według mnie .ale w sumie jestem tylko blondynką,a podobno blondynki sąą głupie. ;)
Ja sobie zrobiłam oficerki z kozaków zimowych z tamtego roku ;D i czasami chodze w nich do szkoły ;) raz nawet byłam w bryczesach bo się przeprowadzała, burdel w całym domu a bryczesy były na wierzchu ;d