Który lepszy dla konia sportowego? Ja uważam że najlepiej postawić konia na cały dzień na łące, ale mój tata uważa że może sobie coś zrobić wiec lepiej nie ryzykować i niech stoi w boksie a ruch w karuzeli..
Najlepiej by oczywiście było, żeby koń wychodził na padok! To mu pozwoli odpocząć nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Zresztą nie demonizujmy- coś może mu się stać nawet w boksie czy karuzeli, a jeśli się trochę wyładuje na pastwisku, nie będzie musiał tego robić w mniej bezpiecznej sytuacji- na przykład w karuzeli, na jeździe albo podczas codziennych kontaktów z ludźmi. Konie mogą nawet poślizgnąć się w boksie i upaść, łamiąc nogi czy uszkadzając miednicę i fundując sobie trwałą, nieuleczalną kulawiznę albo wręcz śmierć (niestety prawdziwa historia). To nie oznacza przecież, że koń nie może wchodzić do boksu. Wypadki zdarzają się wszędzie. Ruch i przestrzeń to podstawowe potrzeby, a pastwisko ma zbyt dużo plusów, żeby zabierać je koniowi bez zastanowienia. I co to znaczy "sportowy koń"? Niektórzy tak nazywają konie, na których jeżdżą zawody klasy L-P. No, niby sportowy, ale... Czy koń chodzący takie zawody jest wart miliony? Czy przepadnie praca całego życia, jeśli coś sobie naciągnie i w jakiś zawodach nie wystartuje? Czy walczy o wielkie pieniądze, które w razie jego kontuzji będą stracone? Czy on sam ma jakąś chorobę, która nie pozwala mu wychodzić swobodnie? Zakładam, że odpowiedź na wszystkie powyższe pytania to "nie". Nie ma więc chyba powodu, żeby pozbawiać konia tej odrobiny relaksu i odpoczynku, jaka mu została. Jeśli bardzo boicie się o konia, niech wychodzi tylko z jednym czy dwoma innymi, przyjaznymi końmi, niech wychodzi w ochraniaczach, jeśli to wszystkich uspokoi, ale niech wychodzi.
Honeonna, właśnie miałam coś takiego napisać. Dokładnie. U mnie w boksie koń się połamał, że trzeba było skrócić cierpienie, bo na leczenie nie było szans a na pastwisku czy okólniku jeszcze nigdy nic poważnego się nie stało.
Kiedys pracowałam w stajni co konie były chowane naturalnie, w sumie to 24 h na pastwisku, jedyne co sie tam stało to jednemu spuchła mordka ze nie jadł dwa tygodnie, od robali jakichś... Poza tym kazdy koń był okazem zdrowia, zero kolek, nie tępiały w boksach, nie tkały, nie łykały..Dla mnie ten chów jest lepszy
Ja jednak uważam, że posiadanie stajni jest lepsze od jej braku, ale konie powinny dużo czasu spędzać na pastwiskach lub okólnikach, niezależnie czy sportowe czy nie.
Wszystko zależny od tego co masz na myśli mówiąc koń sportowy? Jeżeli nie są to bardzo wysokie klasy,ani wyścigi, a zapewne tak nie jest to nie ma absolutnie żadnych powodów, by konia dusić cały czas w boksie. Nie musisz oczywiście trzymać konia na pastwiskach 24h, daje to głównie większą wygodę jeźdźca: brak konieczności łapania konia na łące (np.: jeździsz po południu- po południowym karmieniu koń zostaje w boksie), mniejsze pokłady sierści itp., choć dla samego konia taki wychów jest w większości przypadków najlepszy. Przebywając całodobowo na pastwiskach koń ma dużo lepsze zdrowie: ścięgna, stawy i mięśnie są stale w zbilansowanym ruchu, co niesamowicie je wzmacnia, róg kopytowy narasta lepszy jakościowo (jeśli nie ma skrajnych susz czy ulew), serce pracuje wydajniej z powodu całodziennego ruchu, długie podokowanie ma zbawienne efekty przy koniach z chorobami płuc (rozedma, COPD), koń uodparnia się na przeziębienia. Chów naturalny w ogromnym stopniu wpływa na równowagę konia w ruchu, zwierzę "uczy się" podłoża, dużo lepiej radzi sobie z nierównościami terenu, korzeniami i balansowaniem ciałem w wypadku zwiększonych obciążeń, mniej ślizga się w zimie.Jestem zagorzałą zwolenniczką chowu naturalnego, ale nie pozwolę zupełnie zlekceważyć roli stajni, jest to miejsce treningu nad charakterem konia, gdzie panuje pewna stałość i porządek. Fajnym rozwiązaniem jest karmienie konia w stajni przy zachowaniu całodziennego padokowania, zapobiega to dziczeniu koni, sczegolnie jeśli te rzadko pracują, a także uczy zależności jedzenia od człowieka- naczelnika, który je udostępnia. Stajnia jest potrzebna także przy rekonwalescencji koni, przy konieczności separacji któregoś osobnika, czy aby wysuszyć konia po jeździe.Pozdrawiam
Który lepszy dla konia sportowego? Ja uważam że najlepiej postawić konia na cały dzień na łące, ale mój tata uważa że może sobie coś zrobić wiec lepiej nie ryzykować i niech stoi w boksie a ruch w karuzeli..
Najlepiej by oczywiście było, żeby koń wychodził na padok! To mu pozwoli odpocząć nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Zresztą nie demonizujmy- coś może mu się stać nawet w boksie czy karuzeli, a jeśli się trochę wyładuje na pastwisku, nie będzie musiał tego robić w mniej bezpiecznej sytuacji- na przykład w karuzeli, na jeździe albo podczas codziennych kontaktów z ludźmi. Konie mogą nawet poślizgnąć się w boksie i upaść, łamiąc nogi czy uszkadzając miednicę i fundując sobie trwałą, nieuleczalną kulawiznę albo wręcz śmierć (niestety prawdziwa historia). To nie oznacza przecież, że koń nie może wchodzić do boksu. Wypadki zdarzają się wszędzie. Ruch i przestrzeń to podstawowe potrzeby, a pastwisko ma zbyt dużo plusów, żeby zabierać je koniowi bez zastanowienia. I co to znaczy "sportowy koń"? Niektórzy tak nazywają konie, na których jeżdżą zawody klasy L-P. No, niby sportowy, ale... Czy koń chodzący takie zawody jest wart miliony? Czy przepadnie praca całego życia, jeśli coś sobie naciągnie i w jakiś zawodach nie wystartuje? Czy walczy o wielkie pieniądze, które w razie jego kontuzji będą stracone? Czy on sam ma jakąś chorobę, która nie pozwala mu wychodzić swobodnie? Zakładam, że odpowiedź na wszystkie powyższe pytania to "nie". Nie ma więc chyba powodu, żeby pozbawiać konia tej odrobiny relaksu i odpoczynku, jaka mu została. Jeśli bardzo boicie się o konia, niech wychodzi tylko z jednym czy dwoma innymi, przyjaznymi końmi, niech wychodzi w ochraniaczach, jeśli to wszystkich uspokoi, ale niech wychodzi.
Honeonna, właśnie miałam coś takiego napisać. Dokładnie. U mnie w boksie koń się połamał, że trzeba było skrócić cierpienie, bo na leczenie nie było szans a na pastwisku czy okólniku jeszcze nigdy nic poważnego się nie stało.
Kiedys pracowałam w stajni co konie były chowane naturalnie, w sumie to 24 h na pastwisku, jedyne co sie tam stało to jednemu spuchła mordka ze nie jadł dwa tygodnie, od robali jakichś... Poza tym kazdy koń był okazem zdrowia, zero kolek, nie tępiały w boksach, nie tkały, nie łykały..Dla mnie ten chów jest lepszy
Ja jednak uważam, że posiadanie stajni jest lepsze od jej braku, ale konie powinny dużo czasu spędzać na pastwiskach lub okólnikach, niezależnie czy sportowe czy nie.
Wszystko zależny od tego co masz na myśli mówiąc koń sportowy? Jeżeli nie są to bardzo wysokie klasy,ani wyścigi, a zapewne tak nie jest to nie ma absolutnie żadnych powodów, by konia dusić cały czas w boksie. Nie musisz oczywiście trzymać konia na pastwiskach 24h, daje to głównie większą wygodę jeźdźca: brak konieczności łapania konia na łące (np.: jeździsz po południu- po południowym karmieniu koń zostaje w boksie), mniejsze pokłady sierści itp., choć dla samego konia taki wychów jest w większości przypadków najlepszy. Przebywając całodobowo na pastwiskach koń ma dużo lepsze zdrowie: ścięgna, stawy i mięśnie są stale w zbilansowanym ruchu, co niesamowicie je wzmacnia, róg kopytowy narasta lepszy jakościowo (jeśli nie ma skrajnych susz czy ulew), serce pracuje wydajniej z powodu całodziennego ruchu, długie podokowanie ma zbawienne efekty przy koniach z chorobami płuc (rozedma, COPD), koń uodparnia się na przeziębienia. Chów naturalny w ogromnym stopniu wpływa na równowagę konia w ruchu, zwierzę "uczy się" podłoża, dużo lepiej radzi sobie z nierównościami terenu, korzeniami i balansowaniem ciałem w wypadku zwiększonych obciążeń, mniej ślizga się w zimie.Jestem zagorzałą zwolenniczką chowu naturalnego, ale nie pozwolę zupełnie zlekceważyć roli stajni, jest to miejsce treningu nad charakterem konia, gdzie panuje pewna stałość i porządek. Fajnym rozwiązaniem jest karmienie konia w stajni przy zachowaniu całodziennego padokowania, zapobiega to dziczeniu koni, sczegolnie jeśli te rzadko pracują, a także uczy zależności jedzenia od człowieka- naczelnika, który je udostępnia. Stajnia jest potrzebna także przy rekonwalescencji koni, przy konieczności separacji któregoś osobnika, czy aby wysuszyć konia po jeździe.Pozdrawiam
Konie sportowe powinny nocować w boksie, tak na wszelki wypadek, ale spokojnie mogą być na łące przez resztę dnia.