Czasami warto poszukać informacji w google... Wracając do chowu wsobnego- warunki tam są raczej nie sprzyjające, bo nawet jeśli konie mają odpowiednią ilość jedzenia, picia i ruchu to w takim stadzie rodzą się źrebaki z problemami psychicznymi, których nie da się wyleczyć czarodziejskimi sztuczkami Pata Parelliego.Reasumując, chów wsobny to patologia.
O czym ty w ogóle piszesz? Jakie "tam"? Chów wsobny to nie miejsce, to metoda hodowlana (a nie żadna patologia). Poczytaj sobie np. tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ch%C3%B3w_wsobnyTynaa91 - faktycznie powinnaś poszukać informacji w google, zamiast pisać na temat, o którym nie masz większego pojęcia.
"tam" w sensie, że w chowie wsobnym, a odpowiedź była lekko wyśmiewcza na pytanie "Jakie tam konie mają warunki?", które wg mnie można zadać np.: w przypadku chowu wolnowybiegowego, a nie czegoś co jak napisałaś jest metodą hodowlaną (nie w każdym przypadku)."Ostatnio zjawisko to dotyka nagminnie populacje zwierząt, występujące na
obszarach odizolowanych wskutek gospodarczej działalności człowieka.
Jednym z wielu gatunków zagrożonych chorobami genetycznymi w wyniku
chowu wsobnego". Miałam bardziej na myśli coś w tym stylu aniżeli inbred (to jest właśnie metoda hodowla- bo przemyślane krzyżowanie osobników spokrewnionych). I na koniec pytanie, jeżeli nierozważny właściciel niedopilnuje swojego ogiera w wyniku czego zapłodni on swoją matkę to wówczas co to będzie? Metoda hodowlana?
Ja tylko wtrącę małą uwagę - "inbred" w języku angielskim oznacza "wsobny", więc rozróżnienie, że jak nazwiemy to po angielsku to to oznacza metodę hodowlaną, a jak po polsku to patologię jest niewłaściwe.
Słowo "inbred" na ogół używa się w odniesieniu do metody hodowlanej aczkolwiek wiem, że oznacza to samo co chów wsobny tyle, że w innym języku.deHerblay- zapomniałaś dodać, że są dwie strony medalu chowu wsobnego i jedną z nich można określić patologią. Jednak jest to uzależnione od subiektywnych odczuć człowieka.
Co to znaczy chów wsobny koni ? Jakie tam konie mają warunki ?
Czasami warto poszukać informacji w google... Wracając do chowu wsobnego- warunki tam są raczej nie sprzyjające, bo nawet jeśli konie mają odpowiednią ilość jedzenia, picia i ruchu to w takim stadzie rodzą się źrebaki z problemami psychicznymi, których nie da się wyleczyć czarodziejskimi sztuczkami Pata Parelliego.Reasumując, chów wsobny to patologia.
O czym ty w ogóle piszesz? Jakie "tam"? Chów wsobny to nie miejsce, to metoda hodowlana (a nie żadna patologia). Poczytaj sobie np. tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ch%C3%B3w_wsobnyTynaa91 - faktycznie powinnaś poszukać informacji w google, zamiast pisać na temat, o którym nie masz większego pojęcia.
"tam" w sensie, że w chowie wsobnym, a odpowiedź była lekko wyśmiewcza na pytanie "Jakie tam konie mają warunki?", które wg mnie można zadać np.: w przypadku chowu wolnowybiegowego, a nie czegoś co jak napisałaś jest metodą hodowlaną (nie w każdym przypadku)."Ostatnio zjawisko to dotyka nagminnie populacje zwierząt, występujące na obszarach odizolowanych wskutek gospodarczej działalności człowieka. Jednym z wielu gatunków zagrożonych chorobami genetycznymi w wyniku chowu wsobnego". Miałam bardziej na myśli coś w tym stylu aniżeli inbred (to jest właśnie metoda hodowla- bo przemyślane krzyżowanie osobników spokrewnionych). I na koniec pytanie, jeżeli nierozważny właściciel niedopilnuje swojego ogiera w wyniku czego zapłodni on swoją matkę to wówczas co to będzie? Metoda hodowlana?
Ja tylko wtrącę małą uwagę - "inbred" w języku angielskim oznacza "wsobny", więc rozróżnienie, że jak nazwiemy to po angielsku to to oznacza metodę hodowlaną, a jak po polsku to patologię jest niewłaściwe.
Słowo "inbred" na ogół używa się w odniesieniu do metody hodowlanej aczkolwiek wiem, że oznacza to samo co chów wsobny tyle, że w innym języku.deHerblay- zapomniałaś dodać, że są dwie strony medalu chowu wsobnego i jedną z nich można określić patologią. Jednak jest to uzależnione od subiektywnych odczuć człowieka.