Hej.W naszej stajni są 2kuce szetlandzkie. Jeden to stary ogier/wałach (?) Gucio, a druga to młoda-6letnia, biała klaczka o imieniu Foka.Gucio jest kucykiem do oprowadzeń.Foka jak mówią "zżucia dzieci".Właściwie to nikt specjalnie się nią nie przejmuje, ani nie szkoli ją. Jedynie uczniowie raz na jakiś czas wezmą ją na lonżę jak nie ma nic do roboty. Tak to cały dzień jest na pastwisku i wieczorem do boksu, no chyba, że pada.Chciałabym razem z koleżanką ją wydzierżawić. W piątek idziemy się pytać.Myślę, że ta dzierżawa ma sporo plusów. Po pierwsze to będzie taki przed wstęp zanim będziemy miały własnego konia (o czym każda z nas marzy), zobaczymy jak to jest mieć swojego konia, poniesiemy odpowiedzialność no i może coś będzie z tego kuca.W związku z tym mam parę pytań.1. Kuca nikt nie czyści, raz pół roku ktoś ją przetrze szczotą, wiadomo tarza się w błocie czy w kupie, a jak to zaschnie i wchłonie się to na sucho nie idzie tego wyczyścić. Teraz jest zimno i nie możemy jej umyć. Ktoś poradził mi by ją ostrzyc, umyć i przykryć derką, której niestety nie ma, a tania nie jest. Do tego dochodzi "okupany" ogon od wewnętrzej strony.2. Wiem, że zadam bardzo ogólne pytanie, ale jak myślicie-kiedy uda nam się jej nauczyć by przyjęła "jeźdźca" (wiadomo dziecko będzie jedynie siedziało w stępie)? No i w jaki sposób to sprawdzić czy nadaje się by posadzić na niej dziecko?Przyjmuje siodło, jeździ na lonży i siedziałam na niej parę razy to mi nic nie robiła, potem się wkurzała i chciała mnie uszczypnąć dotknęłam ją uwiązem po tyłku by przeszła do kłusa.My ważymy po 50kg i brakuje nam 10cm by dosięgnąć ziemi.Mamy zamiar ją odwiedzać około 4razy w tygodniu. W tym po pół dnia (nie raz cały dzień) w weekendy i po około 3godziny w tygodniu.3. Jakie ćwiczenia wykonywać? Jeszcze raz podkreślę, że to będzie jedynie kucyk by usiadło na nim dziecko podczas stępu.Z góry dziękuję za odpowiedzi! :)
A w której stadninie się to znajduje jeżeli można wiedzieć?Nie wiem czy cokolwiek zdziałaś . Takiego konia raczej nie nauczysz aby był spokojny i uległy jak osiołek. Tutaj są po prostu zaniedbania. Ale oczywiście możesz z nim czasie popracować. Poczytaj o 7 games Pata Pareliego i Join Upie Monty Robertsa.To nie poprawi jest w 100%, ale lekkie efekty da :)
Wolałabym nie podawać nazwy stadniny.raczej nie jest to potrzebne. Stadnina jest bardzo dobra, dbają o konie, ale ten kuc jest jedynie to towarzystwa drugiego i nie trzeba jej pucować.W piątek zobaczymy co i jak. Osiodłamy ją i położymy jakiegoś misia wypchanego kamieniami, tak by ważył przynajmniej 8kg.
Aha no spoko .Możesz próbować się z nią właśnie bawić, przyzwyczajać ją. Ale na prawdę wątpię żeby to zdziałało cuda. Ale możliwe że się polepszy . Trzymam kciuki.
Wolałabym nie podawać nazwy stadniny.raczej nie jest to potrzebne. Stadnina jest bardzo dobra, dbają o konie, ale ten kuc jest jedynie to towarzystwa drugiego i nie trzeba jej pucować.W piątek zobaczymy co i jak. Osiodłamy ją i położymy jakiegoś misia wypchanego kamieniami, tak by ważył przynajmniej 8kg.Przepraszam ale co to znaczy że klaczka jest dla towarzystwa innego konia to nie trzeba jej pucować mówisz że Foka była czyszczona raz na pół roku ;/ To nie jest normalne nie ważne do czego koń jest użytkowany to dalej jest żywe zwierze i trzeba o nie dbać tak samo jak i o te wyśmienite sportowce :) Tylko proszę nie uznaj tego za obraźliwe ja chciałam wyrazić tylko swoje zdanie :)A co do kucyka to myślę że po prostu musicie z koleżanką oprowadzać się nawzajem na niej kiedy już was zaakceptuje to postarajcie się tu gdzieś ja po zadku smyrnąć ręką tu za grzywę delikatnie szarpnąć ty poklepać po szyi bo może właśnie to Foce nie podoba się w dzieciach wiadomo jakie są małe dzieci a nie każdy konik lubi takie "pieszczoty" więc warto ją do tego przyzwyczaić :) Życzę powodzenia :)
Ja tam bym czyściła nawet takiego "do towarzystwa", ale nie taki temat. Ja proponuję najpierw się dobrze poznać z koniem i zacząć go czyścić (bo to jednak buduje pewne więzi, nie?). Co do drugiego pytania - to jest sprawa indywidualna, tak myślę, ale nie będę więcej mówić z racji braku doświadczenia w przyzwyczajaniu konia do dzieci. Co do trzeciego - na początek przekonaj konia, że to Ty rządzisz w tej relacji. Czy to z naturalem, czy bez niego.
No nie jest to mój koń i ja nie mam wpływu na to jak wygląda jej pielęgnacja.Oczywiście "raz na pół roku" napisałam w przenośni.Kuc nie jest po prostu pucowany, a raczej w weekendy uczniowie ją przetrą z błota. Nikt nie dopuszcza do tygodniowych zaklejek i brudnych kopyt, a ogon nie jest łatwo wyczyścić. Nie ma po co wdrążać się w temat, krzywda jej się na pewno nie dzieje.Do tego jest cała biała i każde zabrudzenie idealnie widać.Jestem bardzo szczęśliwa i podekscytowana, właściciel stajni powiedział, że jest taka możliwość i mamy do niego przyjść i pogadać. Mamy kupiony kantar i czaprak :).W piątek od razu po szkole jedziemy ją dokładnie czyścić.Czy możemy jej umyć ogon w ciepłej wodzie i naturalnym szamponie?Zastanawiam się czy ostrzyc sierść, bo ktoś mi tak polecił, ale na zimę?A razem z koleżanką przegadałyśmy cały dzień o niej.Mamy plan by pójść z nią do lasu (który jest 2minuty od stadniny) by się oswoiła z tym miejsce, będziemy robiły tak za każdym razem kiedy tam będziemy.Potem na nią będziemy wchodzić-gdy będzie zachowała się okej dostanie nagrodę. lotna110-Dziękuję, faktycznie dobry pomysł z tym drażnieniem. Musimy zobaczyć co ją denerwuje, nie pasuje jej w tym, że ktoś na niej siedzi. Z pewnością to nam pomoże rozwiązać jej problem.Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, bardzo mi się przydały :)
Tu mnie zalamałaś.. zamiast kupić czegoś potrzebnego , to kupiłaś czaprak ( który wnioskuje ze w stajni jest) Nie masz możliwości dzierżawy dużego kuca/konia? takie kuce są b.uparte i potrzeba duzego doświadczenia i zacięcia żeby się nimi db zajmowac
Hej.W naszej stajni są 2kuce szetlandzkie. Jeden to stary ogier/wałach (?) Gucio, a druga to młoda-6letnia, biała klaczka o imieniu Foka.Gucio jest kucykiem do oprowadzeń.Foka jak mówią "zżucia dzieci".Właściwie to nikt specjalnie się nią nie przejmuje, ani nie szkoli ją. Jedynie uczniowie raz na jakiś czas wezmą ją na lonżę jak nie ma nic do roboty. Tak to cały dzień jest na pastwisku i wieczorem do boksu, no chyba, że pada.Chciałabym razem z koleżanką ją wydzierżawić. W piątek idziemy się pytać.Myślę, że ta dzierżawa ma sporo plusów. Po pierwsze to będzie taki przed wstęp zanim będziemy miały własnego konia (o czym każda z nas marzy), zobaczymy jak to jest mieć swojego konia, poniesiemy odpowiedzialność no i może coś będzie z tego kuca.W związku z tym mam parę pytań.1. Kuca nikt nie czyści, raz pół roku ktoś ją przetrze szczotą, wiadomo tarza się w błocie czy w kupie, a jak to zaschnie i wchłonie się to na sucho nie idzie tego wyczyścić. Teraz jest zimno i nie możemy jej umyć. Ktoś poradził mi by ją ostrzyc, umyć i przykryć derką, której niestety nie ma, a tania nie jest. Do tego dochodzi "okupany" ogon od wewnętrzej strony.2. Wiem, że zadam bardzo ogólne pytanie, ale jak myślicie-kiedy uda nam się jej nauczyć by przyjęła "jeźdźca" (wiadomo dziecko będzie jedynie siedziało w stępie)? No i w jaki sposób to sprawdzić czy nadaje się by posadzić na niej dziecko?Przyjmuje siodło, jeździ na lonży i siedziałam na niej parę razy to mi nic nie robiła, potem się wkurzała i chciała mnie uszczypnąć dotknęłam ją uwiązem po tyłku by przeszła do kłusa.My ważymy po 50kg i brakuje nam 10cm by dosięgnąć ziemi.Mamy zamiar ją odwiedzać około 4razy w tygodniu. W tym po pół dnia (nie raz cały dzień) w weekendy i po około 3godziny w tygodniu.3. Jakie ćwiczenia wykonywać? Jeszcze raz podkreślę, że to będzie jedynie kucyk by usiadło na nim dziecko podczas stępu.Z góry dziękuję za odpowiedzi! :)
A w której stadninie się to znajduje jeżeli można wiedzieć?Nie wiem czy cokolwiek zdziałaś . Takiego konia raczej nie nauczysz aby był spokojny i uległy jak osiołek. Tutaj są po prostu zaniedbania. Ale oczywiście możesz z nim czasie popracować. Poczytaj o 7 games Pata Pareliego i Join Upie Monty Robertsa.To nie poprawi jest w 100%, ale lekkie efekty da :)
Wolałabym nie podawać nazwy stadniny.raczej nie jest to potrzebne. Stadnina jest bardzo dobra, dbają o konie, ale ten kuc jest jedynie to towarzystwa drugiego i nie trzeba jej pucować.W piątek zobaczymy co i jak. Osiodłamy ją i położymy jakiegoś misia wypchanego kamieniami, tak by ważył przynajmniej 8kg.
Aha no spoko .Możesz próbować się z nią właśnie bawić, przyzwyczajać ją. Ale na prawdę wątpię żeby to zdziałało cuda. Ale możliwe że się polepszy . Trzymam kciuki.
Wolałabym nie podawać nazwy stadniny.raczej nie jest to potrzebne. Stadnina jest bardzo dobra, dbają o konie, ale ten kuc jest jedynie to towarzystwa drugiego i nie trzeba jej pucować.W piątek zobaczymy co i jak. Osiodłamy ją i położymy jakiegoś misia wypchanego kamieniami, tak by ważył przynajmniej 8kg.Przepraszam ale co to znaczy że klaczka jest dla towarzystwa innego konia to nie trzeba jej pucować mówisz że Foka była czyszczona raz na pół roku ;/ To nie jest normalne nie ważne do czego koń jest użytkowany to dalej jest żywe zwierze i trzeba o nie dbać tak samo jak i o te wyśmienite sportowce :) Tylko proszę nie uznaj tego za obraźliwe ja chciałam wyrazić tylko swoje zdanie :)A co do kucyka to myślę że po prostu musicie z koleżanką oprowadzać się nawzajem na niej kiedy już was zaakceptuje to postarajcie się tu gdzieś ja po zadku smyrnąć ręką tu za grzywę delikatnie szarpnąć ty poklepać po szyi bo może właśnie to Foce nie podoba się w dzieciach wiadomo jakie są małe dzieci a nie każdy konik lubi takie "pieszczoty" więc warto ją do tego przyzwyczaić :) Życzę powodzenia :)
Ja tam bym czyściła nawet takiego "do towarzystwa", ale nie taki temat. Ja proponuję najpierw się dobrze poznać z koniem i zacząć go czyścić (bo to jednak buduje pewne więzi, nie?). Co do drugiego pytania - to jest sprawa indywidualna, tak myślę, ale nie będę więcej mówić z racji braku doświadczenia w przyzwyczajaniu konia do dzieci. Co do trzeciego - na początek przekonaj konia, że to Ty rządzisz w tej relacji. Czy to z naturalem, czy bez niego.
No nie jest to mój koń i ja nie mam wpływu na to jak wygląda jej pielęgnacja.Oczywiście "raz na pół roku" napisałam w przenośni.Kuc nie jest po prostu pucowany, a raczej w weekendy uczniowie ją przetrą z błota. Nikt nie dopuszcza do tygodniowych zaklejek i brudnych kopyt, a ogon nie jest łatwo wyczyścić. Nie ma po co wdrążać się w temat, krzywda jej się na pewno nie dzieje.Do tego jest cała biała i każde zabrudzenie idealnie widać.Jestem bardzo szczęśliwa i podekscytowana, właściciel stajni powiedział, że jest taka możliwość i mamy do niego przyjść i pogadać. Mamy kupiony kantar i czaprak :).W piątek od razu po szkole jedziemy ją dokładnie czyścić.Czy możemy jej umyć ogon w ciepłej wodzie i naturalnym szamponie?Zastanawiam się czy ostrzyc sierść, bo ktoś mi tak polecił, ale na zimę?A razem z koleżanką przegadałyśmy cały dzień o niej.Mamy plan by pójść z nią do lasu (który jest 2minuty od stadniny) by się oswoiła z tym miejsce, będziemy robiły tak za każdym razem kiedy tam będziemy.Potem na nią będziemy wchodzić-gdy będzie zachowała się okej dostanie nagrodę. lotna110-Dziękuję, faktycznie dobry pomysł z tym drażnieniem. Musimy zobaczyć co ją denerwuje, nie pasuje jej w tym, że ktoś na niej siedzi. Z pewnością to nam pomoże rozwiązać jej problem.Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, bardzo mi się przydały :)
Tu mnie zalamałaś.. zamiast kupić czegoś potrzebnego , to kupiłaś czaprak ( który wnioskuje ze w stajni jest) Nie masz możliwości dzierżawy dużego kuca/konia? takie kuce są b.uparte i potrzeba duzego doświadczenia i zacięcia żeby się nimi db zajmowac