Brak mi pomysłów.Mam 6,5msc źrebaka i brak mi pomysłów na dalszą pracę z nią.Podaje wszystkie 4 nogi do czyszczenia, stoi grzeczniutko przy szczotkowaniu, chodzi na uwiązie, ale też i bez niego trzyma się mnie. Nauczyłyśmy się cofać na żądanie, kłusować w ręku, robić zwroty na zadzie w obie strony, rozkładanie parasolek, spacerki z zakrytymi oczami też już były, tak jak skakanie przy małej, szeleszczenie wszystkim, spokojne chodzenie przy ruchliwej ulicy, żeby przyzwyczajać ją do ruchu ulicznego też już było, dotykać daje się wszędzie, akceptuje dłoń w każdym miejscu na ciele.I nie mam już pomysłów co mogę jeszcze zrobić teraz, żeby potem to zaowocowało w pracy pod siodłem.Jakieś propozycje???
hehe no akurat o tym nie pomyślałam:)mamy rzeczke na łąkach, ale jeszienia i zimą koni tam nie puszczamy bo jest zbyt podmokły teren a w okolicy nie mamy na tyle bezpiecznego miejsca zeby to pocwiczyc.:(
Wow, dużo już z nią zrobiłaś, gratulacje ;)Ja proponuję przyzwyczajanie klaczuni do wody, zabrać ją nad jeziorko, wprowadzić na płyciznę, żeby nie bała się wody.Pozdrawiam ;)
Brak mi pomysłów.Mam 6,5msc źrebaka i brak mi pomysłów na dalszą pracę z nią.Podaje wszystkie 4 nogi do czyszczenia, stoi grzeczniutko przy szczotkowaniu, chodzi na uwiązie, ale też i bez niego trzyma się mnie. Nauczyłyśmy się cofać na żądanie, kłusować w ręku, robić zwroty na zadzie w obie strony, rozkładanie parasolek, spacerki z zakrytymi oczami też już były, tak jak skakanie przy małej, szeleszczenie wszystkim, spokojne chodzenie przy ruchliwej ulicy, żeby przyzwyczajać ją do ruchu ulicznego też już było, dotykać daje się wszędzie, akceptuje dłoń w każdym miejscu na ciele.I nie mam już pomysłów co mogę jeszcze zrobić teraz, żeby potem to zaowocowało w pracy pod siodłem.Jakieś propozycje???
A przechodzenie przez rzekę? Chociaż to pewnie też już macie wyćwiczone :D
hehe no akurat o tym nie pomyślałam:)mamy rzeczke na łąkach, ale jeszienia i zimą koni tam nie puszczamy bo jest zbyt podmokły teren a w okolicy nie mamy na tyle bezpiecznego miejsca zeby to pocwiczyc.:(
no to może spacerek do lasu.?;)ale pewnie na takie rzeczy sama już wpadłaś.!;)
las ma w nosie bo mają konie wybieg w kawałku lasu:)
Spróbuj JNBT . Tam są niekoniczące się pomysły naturalnych jeźdźców. :)Szperaj w internecie : Jeździectwo Naturalne bez tajemnic , PNH itd. :)
Wow, dużo już z nią zrobiłaś, gratulacje ;)Ja proponuję przyzwyczajanie klaczuni do wody, zabrać ją nad jeziorko, wprowadzić na płyciznę, żeby nie bała się wody.Pozdrawiam ;)
Dziękujemy za podpowiedzi:) już wyszperałam kilka fajnych ćwiczeń, pochwalimy się postępami za jakiś czas :)