jest możliwość abym miała własnego konia :stadnina jest 3 km od miejsca zamieszkania ( wynajęłabym boks) jest jednak problem co do studiów !!! jak miałałabym sobie poradzić ? czy jesteście w takiej sytuacji ? a może macie plan co zrobicie gdy nadejdzie ten czas wyjazdu na studia ?
Wielu studentów ma konie. Szczerze mówiąc to zależy jakie studia, bo jeśli pójdziesz na np. pedagogikę to spoko, masz czas na zajęcie się koniem (koleżanka to studiuje i ma przy okazji jeszcze 4 różne prace dorywcze). Ale jeśli pójdziesz np na prawo to jak się kiedyś tym interesowało to pierwszy rok to rzeź niewiniątek, więc wątpie, żeby dać radę ze studiami i z koniem. Ale można np. mieć konia razem z kimś. Być współwłaścicielem, czy coś podobnego. Gdy wyjeżdżasz do innego mista na studia to zabierasz konia ze sobą. :)
co do zabierania ze sobą to nie mam olbrzymich finansów więc to nie wypali :( ale ogólnie to otwarłaś mi inny pogląd na to ;) dzięki czekam na inne posty !
Możesz też , jeśli masz jakąś dobrą koleżankę (która zna się na koniach!) może ona się koniem zajmować, za minimalną opłatą albo za jazdy. Już mnie się dwie dziewczyny pytały o coś takiego, mam w sumie wolny boks, ale na razie, puki nie ma siana dobrego, nie biorę dodatkowych koni :)
Ja też się o to martwię, co będzie z moim koniem w czasie kiedy będę musiała iść do pracy, na kurs, czy studia. Jeszcze mam ponad rok, ale już się o to martwię i próbuje coś wymyślić. W sumie rodzice mają gospodarkę i na pewno pomogą, ale do pracy też muszą jeździć...Z jakiego jesteś województwa? :)
Może są osoby, które mogły by zająć się koniem na czas studiów. Mam na myśli ludzi, którzy troche się znają na koniach i mają warunki do trzymania konia, ale np nie stać ich na kupno swojego. Jeśli Nusia nie masz znajomych, którzy wzięli by konia możesz zostawić ogłoszenie w internecie i przedstawic swoje warunki. Oczywiście wcześniej trzeba by sprawdzić osobe, która miała by koniem sie opiekować. A jak skończysz studia to z powrotem zabierasz konia do siebie.
Ja mogę powiedzieć jak zrobiły moje znajome idąc na studia. 1) Wydzierżawienie konia- one były u niego tylko w weekendy (tak szczerze na studiach w domu będziesz najczęściej co dwa tygodnie) 2) Zabranie go ze sobą do miejsca studiowania- dosyć drogi patent, no i jest problem w wakacje czy ferie zimowe (no bo w wakacje nie zostajesz przeważnie w miejscu studiów i co na dwa miesiące do innego miejsca trzeba wozić). Jednak jest to najlepszy sposób bo zawsze masz swojego konia przy sobie3) Wstrzymanie się z kupnem konia do skończenia studiów- to mój patent :) Ja obecnie skończyłam już jedne studia no i jeżeli miałabym konia w mieście moich studiów to spokojnie miałabym czas żeby się nim zajmować, jednak jeżeli miałabym go trzymać w moim mieście i jeździć do niego na weekendy to nie miałoby to racji- byłabym u niego w najlepszym wypadku co dwa tygodnie. Dlatego narazie jestem szczęśliwym rekreantem. Inną kwestią są finanse, które w czasie studiów są bardzo ciężką kwestią
Ja też się o to martwię, co będzie z moim koniem w czasie kiedy będę musiała iść do pracy, na kurs, czy studia. Jeszcze mam ponad rok, ale już się o to martwię i próbuje coś wymyślić. W sumie rodzice mają gospodarkę i na pewno pomogą, ale do pracy też muszą jeździć...Z jakiego jesteś województwa? :)wielkopolska
Obejrzałam Twoje zdjęcia i stwierdzam że jeszcze raczej sporo czasu Ci do studiów zostało, więc ja bym się zdecydowała na konia na Twoim miejscu ;) A na studiach w razie czego na pewno znajdzie się jakieś rozwiązanie.
No to ja bym się zdecydowała na konia. Do studiów masz jeszcze mnóstwo czasu i do tego czasu znajdzie się na pewno jakieś rozwiązanie. Chyba że do szkoły średniej masz zamiar iść też poza Twoje miasto?
jest możliwość abym miała własnego konia :stadnina jest 3 km od miejsca zamieszkania ( wynajęłabym boks) jest jednak problem co do studiów !!! jak miałałabym sobie poradzić ? czy jesteście w takiej sytuacji ? a może macie plan co zrobicie gdy nadejdzie ten czas wyjazdu na studia ?
Wielu studentów ma konie. Szczerze mówiąc to zależy jakie studia, bo jeśli pójdziesz na np. pedagogikę to spoko, masz czas na zajęcie się koniem (koleżanka to studiuje i ma przy okazji jeszcze 4 różne prace dorywcze). Ale jeśli pójdziesz np na prawo to jak się kiedyś tym interesowało to pierwszy rok to rzeź niewiniątek, więc wątpie, żeby dać radę ze studiami i z koniem. Ale można np. mieć konia razem z kimś. Być współwłaścicielem, czy coś podobnego. Gdy wyjeżdżasz do innego mista na studia to zabierasz konia ze sobą. :)
co do zabierania ze sobą to nie mam olbrzymich finansów więc to nie wypali :( ale ogólnie to otwarłaś mi inny pogląd na to ;) dzięki czekam na inne posty !
Możesz też , jeśli masz jakąś dobrą koleżankę (która zna się na koniach!) może ona się koniem zajmować, za minimalną opłatą albo za jazdy. Już mnie się dwie dziewczyny pytały o coś takiego, mam w sumie wolny boks, ale na razie, puki nie ma siana dobrego, nie biorę dodatkowych koni :)
niestety nie mam takich koleżanek :
Ja też się o to martwię, co będzie z moim koniem w czasie kiedy będę musiała iść do pracy, na kurs, czy studia. Jeszcze mam ponad rok, ale już się o to martwię i próbuje coś wymyślić. W sumie rodzice mają gospodarkę i na pewno pomogą, ale do pracy też muszą jeździć...Z jakiego jesteś województwa? :)
Może są osoby, które mogły by zająć się koniem na czas studiów. Mam na myśli ludzi, którzy troche się znają na koniach i mają warunki do trzymania konia, ale np nie stać ich na kupno swojego. Jeśli Nusia nie masz znajomych, którzy wzięli by konia możesz zostawić ogłoszenie w internecie i przedstawic swoje warunki. Oczywiście wcześniej trzeba by sprawdzić osobe, która miała by koniem sie opiekować. A jak skończysz studia to z powrotem zabierasz konia do siebie.
Ja mogę powiedzieć jak zrobiły moje znajome idąc na studia. 1) Wydzierżawienie konia- one były u niego tylko w weekendy (tak szczerze na studiach w domu będziesz najczęściej co dwa tygodnie) 2) Zabranie go ze sobą do miejsca studiowania- dosyć drogi patent, no i jest problem w wakacje czy ferie zimowe (no bo w wakacje nie zostajesz przeważnie w miejscu studiów i co na dwa miesiące do innego miejsca trzeba wozić). Jednak jest to najlepszy sposób bo zawsze masz swojego konia przy sobie3) Wstrzymanie się z kupnem konia do skończenia studiów- to mój patent :) Ja obecnie skończyłam już jedne studia no i jeżeli miałabym konia w mieście moich studiów to spokojnie miałabym czas żeby się nim zajmować, jednak jeżeli miałabym go trzymać w moim mieście i jeździć do niego na weekendy to nie miałoby to racji- byłabym u niego w najlepszym wypadku co dwa tygodnie. Dlatego narazie jestem szczęśliwym rekreantem. Inną kwestią są finanse, które w czasie studiów są bardzo ciężką kwestią
Ja też się o to martwię, co będzie z moim koniem w czasie kiedy będę musiała iść do pracy, na kurs, czy studia. Jeszcze mam ponad rok, ale już się o to martwię i próbuje coś wymyślić. W sumie rodzice mają gospodarkę i na pewno pomogą, ale do pracy też muszą jeździć...Z jakiego jesteś województwa? :)wielkopolska
hmmmmm dziękuje za wszystkie odpowiedzi :) oczywiście będe na ten wątek wchodzić regularnie i czytać nowe rozwiązania :)
Ogólnie to ile masz lat? W sensie za ile lat idziesz na studia?
Obejrzałam Twoje zdjęcia i stwierdzam że jeszcze raczej sporo czasu Ci do studiów zostało, więc ja bym się zdecydowała na konia na Twoim miejscu ;) A na studiach w razie czego na pewno znajdzie się jakieś rozwiązanie.
14 lat no 15 lat w lipcu ;)
No to ja bym się zdecydowała na konia. Do studiów masz jeszcze mnóstwo czasu i do tego czasu znajdzie się na pewno jakieś rozwiązanie. Chyba że do szkoły średniej masz zamiar iść też poza Twoje miasto?
nie nie ! do szkoly sredniej
To spokojnie dasz rade ;) A może do czasu studiów wygrasz w lotka i będzie Cie stać na utrzymanie w mieście studiów;)
hehe fajnie :) gorzej mamie to przekazać :(