To zależy jak i po co chcesz go ustawić. Do zdjęcia najlepiej w dobrym świetle i na ładnym tle. Do oceny pokroju na równym, twardym podłożu. Na półce tylko jeśli posiadasz odpowiednio wytrzymałą. W kącie można ustawić za karę, ale koń może nie skojarzyć.
Tłumacząc z ironicznego na nasze: Twój post zabrzmiał w tonie tych pisanych przez małe dziewczynki pytające, jak zebrać szkółkowego konika, czyli mocno niepoważnie. To nie jest rzecz, której się dowiaduje przez internet. Koniec tłumaczenia.W dodatku pytanie bardzo nieprecyzyjne- ustawić jak? Na prawo, na lewo, w dół, do góry, w siodle, na lonży, w stajni, z podniesioną nogą? Konia wyszkolonego czy do nauczenia? Nie mam pojęcia, jak jeździsz, ale po roku jazdy praktycznie nikt nie ma umiejętności wystarczających do pracy nad koniem bardziej niż nad sobą. Jeśli Ty jesteś w stanie to zrobić, instruktor wyjaśni Ci, co i jak. Żeby mieć pewność co do słuszności rad, lepiej przeczytać poważną książkę niż pytać na forum, gdzie ktoś może Ci doradzić rzeczy w stylu "Pociągaj na przemian za jedną i drugą wodzę, on wtedy zegnie szyję i masz zebranie". To nie jest coś, co można wyjaśnić w jednym poście i ja na przykład się tego nie podejmę. Nie ze złośliwości czy coś, bo nic do Ciebie nie mam, po prostu nie da się. Przepraszam za trochę nieprzyjemny ton, ale trochę ręce mi opadają, jak pomyślę o tych wszystkich koniach, których nieświadomi jeźdźcy naczytali się w internecie głupot i zaczęli próbować na własnym zwierzaku. Bez aluzji do Ciebie, tak ogólnie.
wiesz co, też jeszcze ponad rok i nie odważyłabym się zajeżdżać konia... ale zależy też co ty chcesz zrobić, bo dość nie jasno to opisałaś :/ nie bierz się za to, nabierz pierw doświadczenia, potem zastanawiaj się czy dasz radę.
Takie posty powinny byś weryfikowane i nie dopuszczane na forum . Od takich rzeczy są trenerzy, i to oni powinni tłumaczyć. Zgadzam się z Honeonna ! Jeśli już ktoś bardzo chce takie pytania zadawać, to powinny być one inaczej zadawane, bardziej szczegółowo. Też warto zamieścić filmik na yt jak jeździsz, żebyśmy mogli ocenić Twój poziom . Ale sądząc po stylu Twojego pisania, jesteś młoda i po roku jazdy mam nadzieje, że nie zajeżdżasz jakiegoś konia.
ja myślę że jednak nie wie jak ustawić konia w kącie (tak jak to wcześniej powiedziała jestemzlasu), w sumie też nie wiem jak by można było ustawić konia w kącie tak, żeby to sobie popamiętał :P, może ustawić w kącie i pogrozić palcem?
chodzi o to jak zebrać konia(aby miał ładnie ustawioną głowę) ja nie zajeżdżam konia tylko się pytam na przyszłość abym się powoli uczyła.Gdyby ktoś naprawdę umiał zebrać konia (bez problemu) to odpowiedział by mi na to pytanie.Ja akurat już wiem ja się zbiera i to jest możliwe do opisania.Dowiedziałam się bo mi koleżanka napisała.NA jeździe się udało.
chodzi o to jak zebrać konia(aby miał ładnie ustawioną głowę)
Od kiedy zebrania to ładnie ustawiona głowa? Głowa to zganaszowanie i nie dziwię się, że Ci się udało tylko dziwię dlaczego instruktor na Ciebie nie nawrzeszczał, bo koń zachwycony raczej bólem nie był.
Od kiedy zebrania to ładnie ustawiona głowa? Głowa to zganaszowanie i nie dziwię się, że Ci się udało tylko dziwię dlaczego instruktor na Ciebie nie nawrzeszczał, bo koń zachwycony raczej bólem nie był. Dzięki, że w końcu ktoś to podkreślił. Dlaczego ludzie mylą ZGANASZOWANIE z ZEBRANIEM? Przecież zebranie to połączenie regularności, rytmu, elastyczności, rozluźnienia, kontaktu, dynamiki, impulsu oraz wyprostowania... tego NIE DA SIĘ osiągnąć na jednej jeździe a nawet na 30 ...
Dowiedz się co to jest ZGANASZOWANIE, a odpowiedzi Hippik"i i emolk"i powinny stać się jasne.I powinnaś rozpatrywać ustawienie i zebranie konia jako dwa różne pojęcia. Odpowiedzi nie wynikają z braku umiejętności, czy wiedzy, tylko z Twojego niesprecyzowanego pytania. Oczywiście, że nie mogę mieć pewności, że osoby na forum wiedzą jak na to odpowiedzieć, ale gołym okiem widać, że mają większą wiedzę od Ciebie, więc nie zakładaj, że ktoś Ci nie odpowiedział, bo nie umie konia zebrać. Swoją drogą ciekawe ile koleżanka jeździ. Uwierz mi, że żeby ustawić konia (szczególnie gdy dopiero poznajesz to pojęcie) nie wystarczy postępować według instrukcji, bo na to składa się wiele elementów, których młody jeździec nie jest w stanie sam ocenić. Musi to zrobić instruktor, z ziemi obserwując jak działasz na konia. No chyba, że już czujesz czy koń ma odpowiednio postawiony zad itp itd...
Nie mogło Ci się udać. Nie ma możliwości, zwłaszcza jeśli wskazówki koleżanki były równie mądre. Nie da się tego wyjaśnić krótko i prosto i jej też się, jak widać, nie udało. O tym zapisano tomy, a żeby je zrozumieć, trzeba mieć pojęcie o anatomii, biomechanice i, przede wszystkim, podstawach ujeżdżenia. Dlatego ja przyjmuję swoją niewiedzę i się dokształcam, a wszytko, co już wiem, i tak jest chyba lepsze od szanownej koleżanki. Nie będę tego wyjaśniać, bo nawet to, co ja wiem, zajęłoby parę stron, a co dopiero, gdyby to miało być coś naprawdę dobrego, napisanego przez kogoś, kto zebrania doświadcza na co dzień i zna się na szkoleniu koni w tym kierunku.Ściągnięta na chama głowa i zgięta szyja to nie zebranie, tylko znęcanie się nad zwierzętami. To, że koń nie okazuje bólu, to nie znaczy, że go nie odczuwa. Tutaj jest największa odpowiedzialność jeźdźca- nie krzywdzić i nie pozwalać krzywdzić innym. Jak Ty się z tego wywiązujesz, odpowiedz sobie sama. Nie lubię stosować analogii między końmi i ludźmi, ale pomyśl, czy Tobie by było przyjemnie, gdybyś choćby przez pół godziny chodziła z brodą przyciągniętą na siłę do mostka przy napiętych mięśniach na karku. Dla pełni wrażeń polecam koleżankę ciągnącą za sznurek trzymany w ustach, będzie to bolało mniej niż ciągnięcie za wędzidło (Wiesz, że kość pod spodem ma ostre krawędzie? I sznurek szarpnięty nawet nie uderza w zęby!), ale da Ci jakieś wyobrażenie. Niech jeszcze ktoś usiądzie Ci na zapadniętych w stronę podłogi plecach i mamy to. To, czyli zwyczajne niszczenie konia szkoleniowo i fizycznie. Jak ma potem zaakceptować normalny kontakt, jeśli nauczył się, że działanie wędzidłem boli? Jak ma się rozluźnić, jeśli od nienaturalnego ustawienia boli go szyja i zapadnięty grzbiet? Jak ma wiedzieć, co oznaczają sygnały wodzami, jeśli ustawiasz mu nimi głowę, mieszając wszystko? Jak ma zaangażować zad, jeśli się tym nie przejmujesz? Innymi słowy- jak ma kiedyś, kiedyś być może osiągnąć zebranie, jeśli już na wstępie trafił na jeźdźca, który swoimi metodami może go tylko zepsuć i znieczulić? Zebranie to lata pracy, zebranie to efekt żmudnego przerabiania piramidy ujeżdżeniowej, zebranie to coś osiąganego tylko przez jeźdźca, który nie odstaje poziomem od konia. Koń szkółkowy nie jest w stanie się zebrać, bo ma za mało mięśni, za mało równowagi, za mało akceptacji kontaktu (nie dziwię się, jeśli więcej osób tak go traktuje...), za mało wszystkiego. I, oczywiście, za mało dobrych jeźdźców. Jeśli ktoś ma konia zdolnego się zebrać, to nie pozwala go psuć początkującym kursantom i reaguje, kiedy ktoś zaczyna rujnować pracę. Na początku sama miałam nadzieję, że nie wyjdzie z tego wątku to, co zawsze, ale się myliłam. Naprawdę myślałam, że jesteś rozsądniejsza.Zad w lesie, głowa przy klacie. Tak, zebranie. Chyba konsylium. I to weterynarzy. Nad koniem z rozwalonym grzbietem. To jedyne zebranie, jakie można osiągnąć w ten sposób.
Znowu zgadzam się z Honeonna ! Masz dużą wiedzę i pojęcie na ten temat. Ale jeszcze dodając o zebraniu. Zebranie jest podsumowaniem wielu lat, prawdziwej pracy z koniem . Patrząc na dobrą i cenioną szkołę klasyczną, według Ksenofonta który dał nam takie coś jak elementy szkolenia klasycznego, jest ich wiele ale 11 podstawowych to : lekkość, równowaga, nabieranie-oddawanie, oddanie żuchwy, demi-arett(działanie na kąciki ust konia), ustąpienie ręki, zganaszowanie, koń w ręku, ustąpienie łydek , zebranie, ustąpienie pomocy . Tak więc zebranie jest na samym końcu . Koń musi przejść przez każdy element po kolei, bo nie będzie równowagi bez lekkości, albo nie można ustąpić ręką bez oddania żuchwy . Tak samo w piramidzie szkoleniowej konia, zebranie jest na ostatnim miejscu, wiec jak słyszę, że ktoś zebrał konia bo zrobił "tarkę" w pysku i koń aby uniknąć bólu skulił głowę między nogi, to mnie aż skręca ... Prezentuje link do filmiku gdzie widać efekty wieloletniej pracy ! http://www.youtube.com/watch?v=WShT2aLPFHc
Chyba muszę się z wami zgodzić mogłam lepiej rozwinąć pytanie albo wgl go nie zadawać.Nie wiedziałam ,że są inne ustawiania.Może rzeczywiście nie udało mi się zebrać konia tylko koń zwinął głowę bo go coś zabolało:((Wybaczcie nie wiem jeszcze tak dużo o koniach co wy.Postaram się to zmienić:)
Hejka jeżdżę ponad rok i bardzo chciałabym nauczyć się ustawić konia.Z góry dzięki:)
To zależy jak i po co chcesz go ustawić. Do zdjęcia najlepiej w dobrym świetle i na ładnym tle. Do oceny pokroju na równym, twardym podłożu. Na półce tylko jeśli posiadasz odpowiednio wytrzymałą. W kącie można ustawić za karę, ale koń może nie skojarzyć.
Tłumacząc z ironicznego na nasze: Twój post zabrzmiał w tonie tych pisanych przez małe dziewczynki pytające, jak zebrać szkółkowego konika, czyli mocno niepoważnie. To nie jest rzecz, której się dowiaduje przez internet. Koniec tłumaczenia.W dodatku pytanie bardzo nieprecyzyjne- ustawić jak? Na prawo, na lewo, w dół, do góry, w siodle, na lonży, w stajni, z podniesioną nogą? Konia wyszkolonego czy do nauczenia? Nie mam pojęcia, jak jeździsz, ale po roku jazdy praktycznie nikt nie ma umiejętności wystarczających do pracy nad koniem bardziej niż nad sobą. Jeśli Ty jesteś w stanie to zrobić, instruktor wyjaśni Ci, co i jak. Żeby mieć pewność co do słuszności rad, lepiej przeczytać poważną książkę niż pytać na forum, gdzie ktoś może Ci doradzić rzeczy w stylu "Pociągaj na przemian za jedną i drugą wodzę, on wtedy zegnie szyję i masz zebranie". To nie jest coś, co można wyjaśnić w jednym poście i ja na przykład się tego nie podejmę. Nie ze złośliwości czy coś, bo nic do Ciebie nie mam, po prostu nie da się. Przepraszam za trochę nieprzyjemny ton, ale trochę ręce mi opadają, jak pomyślę o tych wszystkich koniach, których nieświadomi jeźdźcy naczytali się w internecie głupot i zaczęli próbować na własnym zwierzaku. Bez aluzji do Ciebie, tak ogólnie.
wiesz co, też jeszcze ponad rok i nie odważyłabym się zajeżdżać konia... ale zależy też co ty chcesz zrobić, bo dość nie jasno to opisałaś :/ nie bierz się za to, nabierz pierw doświadczenia, potem zastanawiaj się czy dasz radę.
Takie posty powinny byś weryfikowane i nie dopuszczane na forum . Od takich rzeczy są trenerzy, i to oni powinni tłumaczyć. Zgadzam się z Honeonna ! Jeśli już ktoś bardzo chce takie pytania zadawać, to powinny być one inaczej zadawane, bardziej szczegółowo. Też warto zamieścić filmik na yt jak jeździsz, żebyśmy mogli ocenić Twój poziom . Ale sądząc po stylu Twojego pisania, jesteś młoda i po roku jazdy mam nadzieje, że nie zajeżdżasz jakiegoś konia.
Nie przekręcajmy, nie chodziło o ujeżdżanie, tylko USTAWIANIE, więc przynajmniej tyle dobrego, ale jednak nie zmienia to zasadniczo sprawy.
Może nie wie jak ustawić konia w miejscu gdzie go czyści albo jak wspomniała jestemzlasu do zdjęcia.
Może nie wie jak ustawić konia w miejscu gdzie go czyści albo jak wspomniała jestemzlasu do zdjęcia.Hahaha, nie sądzę...
ja myślę że jednak nie wie jak ustawić konia w kącie (tak jak to wcześniej powiedziała jestemzlasu), w sumie też nie wiem jak by można było ustawić konia w kącie tak, żeby to sobie popamiętał :P, może ustawić w kącie i pogrozić palcem?
chodzi o to jak zebrać konia(aby miał ładnie ustawioną głowę) ja nie zajeżdżam konia tylko się pytam na przyszłość abym się powoli uczyła.Gdyby ktoś naprawdę umiał zebrać konia (bez problemu) to odpowiedział by mi na to pytanie.Ja akurat już wiem ja się zbiera i to jest możliwe do opisania.Dowiedziałam się bo mi koleżanka napisała.NA jeździe się udało.
chodzi o to jak zebrać konia(aby miał ładnie ustawioną głowę) Od kiedy zebrania to ładnie ustawiona głowa? Głowa to zganaszowanie i nie dziwię się, że Ci się udało tylko dziwię dlaczego instruktor na Ciebie nie nawrzeszczał, bo koń zachwycony raczej bólem nie był.
Od kiedy zebrania to ładnie ustawiona głowa? Głowa to zganaszowanie i nie dziwię się, że Ci się udało tylko dziwię dlaczego instruktor na Ciebie nie nawrzeszczał, bo koń zachwycony raczej bólem nie był. Dzięki, że w końcu ktoś to podkreślił. Dlaczego ludzie mylą ZGANASZOWANIE z ZEBRANIEM? Przecież zebranie to połączenie regularności, rytmu, elastyczności, rozluźnienia, kontaktu, dynamiki, impulsu oraz wyprostowania... tego NIE DA SIĘ osiągnąć na jednej jeździe a nawet na 30 ...
dlaczego uwarzasz ,że to ból?
Dowiedz się co to jest ZGANASZOWANIE, a odpowiedzi Hippik"i i emolk"i powinny stać się jasne.I powinnaś rozpatrywać ustawienie i zebranie konia jako dwa różne pojęcia. Odpowiedzi nie wynikają z braku umiejętności, czy wiedzy, tylko z Twojego niesprecyzowanego pytania. Oczywiście, że nie mogę mieć pewności, że osoby na forum wiedzą jak na to odpowiedzieć, ale gołym okiem widać, że mają większą wiedzę od Ciebie, więc nie zakładaj, że ktoś Ci nie odpowiedział, bo nie umie konia zebrać. Swoją drogą ciekawe ile koleżanka jeździ. Uwierz mi, że żeby ustawić konia (szczególnie gdy dopiero poznajesz to pojęcie) nie wystarczy postępować według instrukcji, bo na to składa się wiele elementów, których młody jeździec nie jest w stanie sam ocenić. Musi to zrobić instruktor, z ziemi obserwując jak działasz na konia. No chyba, że już czujesz czy koń ma odpowiednio postawiony zad itp itd...
Nie mogło Ci się udać. Nie ma możliwości, zwłaszcza jeśli wskazówki koleżanki były równie mądre. Nie da się tego wyjaśnić krótko i prosto i jej też się, jak widać, nie udało. O tym zapisano tomy, a żeby je zrozumieć, trzeba mieć pojęcie o anatomii, biomechanice i, przede wszystkim, podstawach ujeżdżenia. Dlatego ja przyjmuję swoją niewiedzę i się dokształcam, a wszytko, co już wiem, i tak jest chyba lepsze od szanownej koleżanki. Nie będę tego wyjaśniać, bo nawet to, co ja wiem, zajęłoby parę stron, a co dopiero, gdyby to miało być coś naprawdę dobrego, napisanego przez kogoś, kto zebrania doświadcza na co dzień i zna się na szkoleniu koni w tym kierunku.Ściągnięta na chama głowa i zgięta szyja to nie zebranie, tylko znęcanie się nad zwierzętami. To, że koń nie okazuje bólu, to nie znaczy, że go nie odczuwa. Tutaj jest największa odpowiedzialność jeźdźca- nie krzywdzić i nie pozwalać krzywdzić innym. Jak Ty się z tego wywiązujesz, odpowiedz sobie sama. Nie lubię stosować analogii między końmi i ludźmi, ale pomyśl, czy Tobie by było przyjemnie, gdybyś choćby przez pół godziny chodziła z brodą przyciągniętą na siłę do mostka przy napiętych mięśniach na karku. Dla pełni wrażeń polecam koleżankę ciągnącą za sznurek trzymany w ustach, będzie to bolało mniej niż ciągnięcie za wędzidło (Wiesz, że kość pod spodem ma ostre krawędzie? I sznurek szarpnięty nawet nie uderza w zęby!), ale da Ci jakieś wyobrażenie. Niech jeszcze ktoś usiądzie Ci na zapadniętych w stronę podłogi plecach i mamy to. To, czyli zwyczajne niszczenie konia szkoleniowo i fizycznie. Jak ma potem zaakceptować normalny kontakt, jeśli nauczył się, że działanie wędzidłem boli? Jak ma się rozluźnić, jeśli od nienaturalnego ustawienia boli go szyja i zapadnięty grzbiet? Jak ma wiedzieć, co oznaczają sygnały wodzami, jeśli ustawiasz mu nimi głowę, mieszając wszystko? Jak ma zaangażować zad, jeśli się tym nie przejmujesz? Innymi słowy- jak ma kiedyś, kiedyś być może osiągnąć zebranie, jeśli już na wstępie trafił na jeźdźca, który swoimi metodami może go tylko zepsuć i znieczulić? Zebranie to lata pracy, zebranie to efekt żmudnego przerabiania piramidy ujeżdżeniowej, zebranie to coś osiąganego tylko przez jeźdźca, który nie odstaje poziomem od konia. Koń szkółkowy nie jest w stanie się zebrać, bo ma za mało mięśni, za mało równowagi, za mało akceptacji kontaktu (nie dziwię się, jeśli więcej osób tak go traktuje...), za mało wszystkiego. I, oczywiście, za mało dobrych jeźdźców. Jeśli ktoś ma konia zdolnego się zebrać, to nie pozwala go psuć początkującym kursantom i reaguje, kiedy ktoś zaczyna rujnować pracę. Na początku sama miałam nadzieję, że nie wyjdzie z tego wątku to, co zawsze, ale się myliłam. Naprawdę myślałam, że jesteś rozsądniejsza.Zad w lesie, głowa przy klacie. Tak, zebranie. Chyba konsylium. I to weterynarzy. Nad koniem z rozwalonym grzbietem. To jedyne zebranie, jakie można osiągnąć w ten sposób.
Znowu zgadzam się z Honeonna ! Masz dużą wiedzę i pojęcie na ten temat. Ale jeszcze dodając o zebraniu. Zebranie jest podsumowaniem wielu lat, prawdziwej pracy z koniem . Patrząc na dobrą i cenioną szkołę klasyczną, według Ksenofonta który dał nam takie coś jak elementy szkolenia klasycznego, jest ich wiele ale 11 podstawowych to : lekkość, równowaga, nabieranie-oddawanie, oddanie żuchwy, demi-arett(działanie na kąciki ust konia), ustąpienie ręki, zganaszowanie, koń w ręku, ustąpienie łydek , zebranie, ustąpienie pomocy . Tak więc zebranie jest na samym końcu . Koń musi przejść przez każdy element po kolei, bo nie będzie równowagi bez lekkości, albo nie można ustąpić ręką bez oddania żuchwy . Tak samo w piramidzie szkoleniowej konia, zebranie jest na ostatnim miejscu, wiec jak słyszę, że ktoś zebrał konia bo zrobił "tarkę" w pysku i koń aby uniknąć bólu skulił głowę między nogi, to mnie aż skręca ... Prezentuje link do filmiku gdzie widać efekty wieloletniej pracy ! http://www.youtube.com/watch?v=WShT2aLPFHc
Chyba muszę się z wami zgodzić mogłam lepiej rozwinąć pytanie albo wgl go nie zadawać.Nie wiedziałam ,że są inne ustawiania.Może rzeczywiście nie udało mi się zebrać konia tylko koń zwinął głowę bo go coś zabolało:((Wybaczcie nie wiem jeszcze tak dużo o koniach co wy.Postaram się to zmienić:)
raz jej się udało ponieważ ja jeżdziłam na tym koniu ponad rok i teraz ona go dzierżawi i przypisuje sobie moją pracę