Reklama
  • MarysiaiIndia2014-04-13 20:45:27

    Mam problem,miesiąc temu spadłam z Intruza.Dałam mu za dużo miejsca przed koniem,który jechał przed nami.Intruz zaczął galopować,a ja odchylać się i ciągnąć go za wodze (był to mój pierwszy galop,od początku jazdy konnej). Przez miesiąc musiałam chodzić w kołnierzu ortopedycznym.Tydzień temu wsiadłam pierwszy raz od upadku,na Herkulesa (konika polskiego). Wszystko było ok,osiodłałam go,wyczyściłam,aż do momentu kłusu,wtedy coś się we mnie zablokowało,zrobiłam się sztywna,miałam wrażenie,że zaraz on zacznie galopować,a ja znowu zlecę.Jutro umówiłam się na jazdę na Indii,klaczy do której mam pełne zaufanie,jest spokojna,zrównoważona,niestety boję się,że sytuacja z przed tygodnia się powtórzy.Macie jakieś pomysły ?

  • cybina 2014-04-14 07:54:55

    moja siostra spadła z konia i się bała jeździć (teraz już nie jeździ) i poprosiła pana żeby jej pozwolił stępować po całej ujeżdzalni, robić różne rzeczy w stępie i czasem trochę kłusować.możesz też poprosić o małego kuca (jeżeli taki jest) na takim być może poczujesz się pewniej.

  • AgnesC 2014-04-14 10:35:11

    Po moim pierwszym upadku(na pierwszej jeździe)- koń ruszył galopem przez drzewa, bałam się jeździć przez jakieś 3 lata. Potem wróciłam do jazdy i z czasem blokada się zmniejszała, takie większe odpuszczenie strachu poczułam przy pierwszym samodzielnym(kontrolowanym) galopie . Nie odpuszczaj sobie jazdy, trenuj dalej, a nawet nie zauważysz jak blokada sama zniknie.

  • Koniuu 2014-04-14 19:08:56

    Miałam podobnie przy szeregach (skoki).. Bałam się skakać przeszkody wyższe niż 60-70cm.. Jeździ na razie na koniach, do których masz zaufanie, tak jak ta klacz.. Spokojnie jeździj na razie stępem i staraj się jeździć albo sama (jeśli to możliwe) albo jako pierwsza w zastępie.. 

  • Reklama
  • Wiki123 2014-04-14 19:38:17

    Jeżdżąc konno musisz być przygotowana na upadki,bo to taki sport.Ja spadłam już 5 razy.Ostatnio miałam taki wypadek,że koń przewrócił się ze mną w galopie,ale nic mi się nie stało,konikowi też nie.Ja bardziej się boję,że coś mi się nie uda niż spadnę.Jeśli tak bardzo się boisz to może weź kilka jazd na lonży albo zacznij jeździć w kamizelce,będziesz miała pewność,że nic poważniejszego ci się nie stanie.Nie przejmuj się,bo każdy jeździec spada z konia.

  • Natalia01 2014-04-15 13:24:18

    Po moim pierwszym upadku, też bałam się wsiąść z powrotem. Z czasem zaufałam koniu z kturego spadłam i znowu zaczęłam jeździć. Musisz zdobyć zaufanie do niego.

  • siskiss 2014-04-17 18:26:26

    Miałam podobnie, tylko że ja spadłam jak miałam jazdę na oklep i panicznie bałam się jazdy bez strzemion, co zrobiłam ? moja rada - jeździj i staraj się przezwyciężyć strach. Ja zrobiłam sobie jedną jazdę taką, że cały czas jeździłam bez strzemion i jak tylko było coś nie tak, to przechodziłam do stępa, trzy głębokie wdechy, nabranie pewności i jazda ! Powodzenia

  • gniada1407 2014-06-30 13:48:48

    Ja po upadku bałam sie skakać +70 cm. Bałam sie nawet galopować, ale z czasem mi to przeszło. Jeździj na koniu, do którego masz zaufanie, np. ta klacz. Postępuj, pokłusuj. Ewentualnie możesz na lonży spróbować. Z czasem powinno przejść.

  • Reklama
  • SandraGsfx 2014-08-13 00:36:28

    Pamiętaj aby zawsze próbować się rozluźnić. Jeśli będziesz cały czas spięta i " sztywna " to nie wejdziesz w rytm konia i nie będziesz dobrze i harmonijnie jeździć. Kiedy będziesz miała jazdę, stępuj aż będziesz gotowa na kłus. Wytłumacz instruktorce dlaczego się boisz, a na pewno Ci pomoże. Spróbuj może na lonży, chociaż 10 minut, spróbuj kłusować i przemów do siebie, że kiedy jedziesz na lonży to instruktor ma kontrolę nad koniem.Spróbuj zbudować więź z tą klaczą, skoro jej ufasz to jej ufaj, że kiedy będziesz jej pilnować to nie wejdzie w galop.Tak ogólnie mówiąc, zawsze staraj się budować zaufanie do konia. Spędzaj czas z koniem w boksie, przechodź pod brzuchem, wsiadaj na oklep, ... Aż w 100 % zaufasz klaczy, że nie przejdzie do galopu i możesz czuć się na niej bezpiecznie. Możesz spróbować też jazdy na oklep.:) S.

  • jestemzlasu 2014-08-14 09:48:48

    Lonża - ok. Rozluźnienie - ok. Chociaż to nie takie proste powiedzieć "spróbuj się rozluźnić", jak ktoś jest sztywny ze strachu.Ale przechodzenie pod brzuchem?! Że co? Jak spędzanie czasu z koniem w boksie ma pomóc rozluźnić się w czasie jazdy? Co ma wsiadanie na oklep do "zaufania, że nie przejdzie do galopu"? I co ma "więź" do wszystkiego? I jaka "więź" z koniem szkółkowym?

  • Shayrin 2014-08-14 19:33:10

    Musisz się rozluzować i przede wszystkim uspokoić. Twoje samopoczucie wpływa na jazdę. Skup się na wodzach i współpracuj z koniem. Jeśli się robisz sztywna przejdź do stępa i odpocznij, potem znowu spróbuj.

  • zuzka1243z 2015-01-04 10:59:27

    Blokada się zmniejszy, ale musisz nabrać zaufania do siebie i konia. Ja spadłam 5 razy i to z mocnego ponoszenia konia...to jest najgorsze, kiedy wiesz, że za niedługo spadniesz, strach. Ale nie poddawaj się, ale też sie nie zmuszaj, popatrz na jazdy innych, wsiądź na konia, postępuj, poklep, możesz na lonży wykonywać ćwiczenia różne ;)

  • Reklama
  • Klaczkkaa 2015-01-04 14:39:51

    No właśnie szkoda, że nie mogłaś od razu wsiąść. Mnie po pierwszym upadku, jeszcze kompletnie nieogarniętą na konia wsadzili i w ręku prowadzali, tzn. całość 5 minut może, ale traumy nie miałam.Polecam też kamizelkę ochronną, ale nie próbuj, jak ktoś wcześniej pisał, przechodzić pod brzuchem konia. To nie budowanie więzi, to głupota. Kiedy konik się spłoszy, a ty siedzisz między jego tylnymi a przednimi nogami, robi się niewesoło.



Reklama
Reklama