Hej ;) Mam problemy ze wsiadaniem na konie. nie kucyki. konie. czyli mam słabo wyrobione mięśnie na górnej części ud. znacie jakieś sposoby wyćwiczenia ich oprócz przysiadów?
tez mam z tym problem, ja próbuje przysiady, albo leże na dywanie i robie takie jakby brzuszki ale nogami i truchtam w miejscu i jak jeżdże na rowerze to jade na tej przeżutce co tak ciężko chodzi, mi nauczycielka od w-f powiedziała zeby wziąć piłke obojętnie jakiej wielkości i ściskać ją kolanammi... ja osobiście tego nie próbowałam...ale możesz spróbować :)
powodzenia
Bardzo dobrze jest jeździć na rowerze i to nie tak relaksowo, tylko trochę się pomęczyć, pod górę, a jak z górki albo na równym to najwyższa przerzutka, żeby ciężej szło i jakoś to będzie. W stajni, gdzie jeżdżę nie pozwalają wsiadać na konia bez taboretu, więc ja nie mam z tym problemu. Po drugie znacznie odciąża to grzbiet konia i to jest właściwe wyjście. Ale gdy wpadam do innej stajni, to przeważnie nie ma takich wymogów, więc wcześniej na rower i ćwiczę ;) Aha, i jeszcze pomagało mi ćwiczenie szpagatu - nawet nie trzeba go umieć zrobić, ale wystarczy te partie mięśni choć próbować po trochu zmuszać do wysiłku jaki wkłada się w zrobienie szpagatu. Mam nadzieję, że to albo rower pomoże :)
jeżeli chodzi o mięśnie to ciężko je wyćwiczyc bo na koniach pracują zupełnie inne mięśnie ale napewno dobrym sposobem jest ściskanie piłki kolanami :) moja instruktorka mi tak kiedyś mówiła xD
Hej ;) Mam problemy ze wsiadaniem na konie. nie kucyki. konie. czyli mam słabo wyrobione mięśnie na górnej części ud. znacie jakieś sposoby wyćwiczenia ich oprócz przysiadów?
przysiady ;D
tez mam z tym problem, ja próbuje przysiady, albo leże na dywanie i robie takie jakby brzuszki ale nogami i truchtam w miejscu i jak jeżdże na rowerze to jade na tej przeżutce co tak ciężko chodzi, mi nauczycielka od w-f powiedziała zeby wziąć piłke obojętnie jakiej wielkości i ściskać ją kolanammi... ja osobiście tego nie próbowałam...ale możesz spróbować :) powodzenia
Bardzo dobrze jest jeździć na rowerze i to nie tak relaksowo, tylko trochę się pomęczyć, pod górę, a jak z górki albo na równym to najwyższa przerzutka, żeby ciężej szło i jakoś to będzie. W stajni, gdzie jeżdżę nie pozwalają wsiadać na konia bez taboretu, więc ja nie mam z tym problemu. Po drugie znacznie odciąża to grzbiet konia i to jest właściwe wyjście. Ale gdy wpadam do innej stajni, to przeważnie nie ma takich wymogów, więc wcześniej na rower i ćwiczę ;) Aha, i jeszcze pomagało mi ćwiczenie szpagatu - nawet nie trzeba go umieć zrobić, ale wystarczy te partie mięśni choć próbować po trochu zmuszać do wysiłku jaki wkłada się w zrobienie szpagatu. Mam nadzieję, że to albo rower pomoże :)
jeżeli chodzi o mięśnie to ciężko je wyćwiczyc bo na koniach pracują zupełnie inne mięśnie ale napewno dobrym sposobem jest ściskanie piłki kolanami :) moja instruktorka mi tak kiedyś mówiła xD