Moja koleżanka uh przepraszam przyjaciółka dawno nie jeździła i chciałabym by ta przerwa nie zaszkodziła jej dawnej formie. Czy znacie jakieś ćwiczenia by np. poprawić dosiad czy mieć bardziej mocne łydki ?? itp.
Masz na myśli na sucho bez konia, zapewne? Ja, kiedy nie mogę jeździć (jak wracam ze szkoły po 8 lekcjach, zanim wrócę do domu to już ciemno bardzo jest, a że jeszcze nie zainwestowałam w odblaskowy sprzęt i światła doczepiane do strzemion i lampkę "czołówkę" więc ze względów bezpieczeństwa nie jeżdżę) to właśnie od autobusu idę na piechotę, szybkim marszem (mięśnie pracują, a i człowiek przy okazji schudnie ;)).Chodzę na spacery z psem, takie że też z nim pobiegam, pływam czasem na basenie (w lato codziennie, w jeziorze). Ćwiczenia na świadomość ciała (niektóre elementy jogi, pomagają zrozumieć zależności w ciele, co pomaga potem eliminować "nieświadome " błędy w siodle.). Hm... włażenie po schodach z piętą w dół, żeby rozciągnąć sobie ścięgna w nogach, aby można było spokojnie jeździć tą godzinkę z piętą ułożoną prawidłowo... No i to chyba wszystko, nic do głowy mi więcej nie przychodzi ;)
Dokładnie o to samo pytałam się mojego instruktora. Postaram się jak najdokładniej to opisać ale nie jestem pewna jak mi to wyjdzie xD.Łydki to tak jak powiedział mój przedmówca wchodzenie na schodek z piętami w dół i przysiady, dobry jest też rowerek. (wymachiwanie nogami, a nie jazda na rowerze XP)Na dosiad pomagają chyba ćwiczenia na taborecie, tzn. siadasz na krześle i starasz się nie odrywać nóg od podłoża i anglezujesz (siadasz góra, dół :] )W zachowaniu równowagi pomaga ćwiczenie, które wykonują chyba także narciarze. Po kilku przysiadach pochylasz się do przodu na palcach, chwile tak trzymasz, a następnie odchylasz się do tyłu i stajesz na piętach. Nie przejmować się bo to od razu nikomu nie wychodzi, nawet sportowcom ;)
Moja koleżanka uh przepraszam przyjaciółka dawno nie jeździła i chciałabym by ta przerwa nie zaszkodziła jej dawnej formie. Czy znacie jakieś ćwiczenia by np. poprawić dosiad czy mieć bardziej mocne łydki ?? itp.
Masz na myśli na sucho bez konia, zapewne? Ja, kiedy nie mogę jeździć (jak wracam ze szkoły po 8 lekcjach, zanim wrócę do domu to już ciemno bardzo jest, a że jeszcze nie zainwestowałam w odblaskowy sprzęt i światła doczepiane do strzemion i lampkę "czołówkę" więc ze względów bezpieczeństwa nie jeżdżę) to właśnie od autobusu idę na piechotę, szybkim marszem (mięśnie pracują, a i człowiek przy okazji schudnie ;)).Chodzę na spacery z psem, takie że też z nim pobiegam, pływam czasem na basenie (w lato codziennie, w jeziorze). Ćwiczenia na świadomość ciała (niektóre elementy jogi, pomagają zrozumieć zależności w ciele, co pomaga potem eliminować "nieświadome " błędy w siodle.). Hm... włażenie po schodach z piętą w dół, żeby rozciągnąć sobie ścięgna w nogach, aby można było spokojnie jeździć tą godzinkę z piętą ułożoną prawidłowo... No i to chyba wszystko, nic do głowy mi więcej nie przychodzi ;)
Dokładnie o to samo pytałam się mojego instruktora. Postaram się jak najdokładniej to opisać ale nie jestem pewna jak mi to wyjdzie xD.Łydki to tak jak powiedział mój przedmówca wchodzenie na schodek z piętami w dół i przysiady, dobry jest też rowerek. (wymachiwanie nogami, a nie jazda na rowerze XP)Na dosiad pomagają chyba ćwiczenia na taborecie, tzn. siadasz na krześle i starasz się nie odrywać nóg od podłoża i anglezujesz (siadasz góra, dół :] )W zachowaniu równowagi pomaga ćwiczenie, które wykonują chyba także narciarze. Po kilku przysiadach pochylasz się do przodu na palcach, chwile tak trzymasz, a następnie odchylasz się do tyłu i stajesz na piętach. Nie przejmować się bo to od razu nikomu nie wychodzi, nawet sportowcom ;)