Hej, znacie może jakieś fajne ćwiczenia na powiększenie końskich mięśni? Chodzi mi dokładnie o mięśnie nóg, łopatek, zadu itp. Bez zbędnych pomocy jak np. wypinacze, czambony, czarna wodza itp.. Mogą to być ćwiczenia z ziemi i w siodle :) Z gór dzięki :) Pozdrawiam :)
Najlepszym sposobem jest po prostu... regularny, poprawny i efektywny trening z pomocą kompetentnej osoby z ziemi. Tu nie ma co wymyślać. Praca na kole, dużo zgięć, przejść w chodach, stabilny kontakt, energiczna jazda z impulsem, ale kontrolowane tempo, do tego rozluźnienie i dążenie do podstawienia zadu. Myślę, że to takie najważniejsze punkty.Jeśli chodzi o patenty to wcale nie muszą być zbędne. Używane prawidłowo i rozsądnie mogą znacznie ułatwić sprawę bez, szkody dla konia. O ile czarna czy wypinacze raczej nie wiele się akurat tutaj zdadzą, to np czambon na lonży może być całkiem przydatny do poprawy np mięśni grzbietu.
Dziękuje. Niestety wszystkie te ćwiczenia już znam, chodzi mi o coś konkretniejszego bo te ćwiczenia to bardziej dla młodego świeżo ujeżdżanego konika a mi chodzi bardziej o wyższy etap tych ćwiczeń, to już doświadczony koń, jeździmy sportowo, w skokach i chodzi o ćwiczenia dodatkowe, które wspomagają mięśnie :)
np przeplatanka fajnie wplywa na rozluznienie konia, latwo jej do tego nauczyc, na miesnie zadu dobre jest stawanie deba, kon tego nie zrobi jesli nie jest postawiony na zadzie, na luźne łopatki fajny jest stęp hiszpański, a na rozluźnienie mięsni grzbietu ukłon
Róbcie dużo przejść, to zawsze pomaga na wszystko. Bardzo fajnym ćwiczeniem są piruety w kłusie. Super na mięśnie zadu i grzbietu. Tylko oczywiście muszą być poprawnie wykonane.
Moze wypunktuje, bedzie latwiej :)1. Dobry, przemyslany, regularny trening pod siodlem2. Szeregi gimnastyczne (kon sie gimnastykuje, poprawia sprawnosc, a takze pracuje grzbietem i szyja)3. Rozciaganie "reczne" (kawalek marchewki, pokazujemy ja koniowi i zachecamy go aby wyginal szyje za smakolykiem a) do biodra, b) pomiedzy przednimi nogami, c) w gore "do nieba")4. Rozciaganie nog (nogi przednie wyciagamy i prostujemy mocno do przodu, oczywiscie bez przesady), a tylne do tylu (slyszalam tez, ze mozna do przodu, pod brzuch, ale jak tego probowalam to kon dostal skurczy i gwaltownie wyciagnal noge tak jakby chcial kopnac - oczywiscie nie specjalnie)Mam nadzieje, ze cos z tego pomoze :)
Juandia dobrze pisze, tylko, że chyba nie doczytała, że koń ma nie do końca zdrowe nogi. Więc z tym pkt. 2 to bym nie przesadzała.A no tak, racja, bez punktu 2. Zagalopowalam sie troche.
Przecież autorka napisała, że jeździ skoki sportowo, więc szeregi gimnastyczne to dla niej chyba chleb powszedni?Koniowaata - czyli praca na kołach, zgięcia, przejścia, kontakt, impuls, rozluźnienie i podstawienie zadu (cytat z postu SrokatyArab) są dla "świeżo ujeżdżanego konika" i masz to już wszystko za sobą? Gratuluję, większość jeźdźców i koni pracuje nad tym całe życie.
dziękuje "jestemzlasu" dobrze ze przypominasz ze jeżdże sportowo ;) Dziękuję, w 100% nie mamy tego opanowanego, gdyż konio kiedyś był zaparty na pysku i strasznie mnie ściągała pyskiem w dół. Ale teraz jest o wiele lepiej, podstawia zad, ładnie się składa i jest wycofana :) Mamy już za sobą brązową odznakę i w tym roku chce zacząć przygotowywać się do srebra także co nieco już wiem ;) Trzeba będzie jeszcze opanować wężyki w galopie i potem myśle że będzie z górki :)) Na mięśnie jeździmy dużo drążków i zdziwiło mnie że nikt ich tu nie zaproponował xd
Hej, znacie może jakieś fajne ćwiczenia na powiększenie końskich mięśni? Chodzi mi dokładnie o mięśnie nóg, łopatek, zadu itp. Bez zbędnych pomocy jak np. wypinacze, czambony, czarna wodza itp.. Mogą to być ćwiczenia z ziemi i w siodle :) Z gór dzięki :) Pozdrawiam :)
Sorki, zapomniała dodać że, poproszę o ćwiczenia bez szaleństw, to dla konia który w przeszłości miał chore trzeszczki i zapalenie ścięgna..
Najlepszym sposobem jest po prostu... regularny, poprawny i efektywny trening z pomocą kompetentnej osoby z ziemi. Tu nie ma co wymyślać. Praca na kole, dużo zgięć, przejść w chodach, stabilny kontakt, energiczna jazda z impulsem, ale kontrolowane tempo, do tego rozluźnienie i dążenie do podstawienia zadu. Myślę, że to takie najważniejsze punkty.Jeśli chodzi o patenty to wcale nie muszą być zbędne. Używane prawidłowo i rozsądnie mogą znacznie ułatwić sprawę bez, szkody dla konia. O ile czarna czy wypinacze raczej nie wiele się akurat tutaj zdadzą, to np czambon na lonży może być całkiem przydatny do poprawy np mięśni grzbietu.
Dziękuje. Niestety wszystkie te ćwiczenia już znam, chodzi mi o coś konkretniejszego bo te ćwiczenia to bardziej dla młodego świeżo ujeżdżanego konika a mi chodzi bardziej o wyższy etap tych ćwiczeń, to już doświadczony koń, jeździmy sportowo, w skokach i chodzi o ćwiczenia dodatkowe, które wspomagają mięśnie :)
np przeplatanka fajnie wplywa na rozluznienie konia, latwo jej do tego nauczyc, na miesnie zadu dobre jest stawanie deba, kon tego nie zrobi jesli nie jest postawiony na zadzie, na luźne łopatki fajny jest stęp hiszpański, a na rozluźnienie mięsni grzbietu ukłon
Róbcie dużo przejść, to zawsze pomaga na wszystko. Bardzo fajnym ćwiczeniem są piruety w kłusie. Super na mięśnie zadu i grzbietu. Tylko oczywiście muszą być poprawnie wykonane.
snowhite i hokuspokus No tak żeście napisały, że nie wiem czy serio czy to żarty, ale mam nadzieję, że to drugie ;)
Moze wypunktuje, bedzie latwiej :)1. Dobry, przemyslany, regularny trening pod siodlem2. Szeregi gimnastyczne (kon sie gimnastykuje, poprawia sprawnosc, a takze pracuje grzbietem i szyja)3. Rozciaganie "reczne" (kawalek marchewki, pokazujemy ja koniowi i zachecamy go aby wyginal szyje za smakolykiem a) do biodra, b) pomiedzy przednimi nogami, c) w gore "do nieba")4. Rozciaganie nog (nogi przednie wyciagamy i prostujemy mocno do przodu, oczywiscie bez przesady), a tylne do tylu (slyszalam tez, ze mozna do przodu, pod brzuch, ale jak tego probowalam to kon dostal skurczy i gwaltownie wyciagnal noge tak jakby chcial kopnac - oczywiscie nie specjalnie)Mam nadzieje, ze cos z tego pomoze :)
Juandia dobrze pisze, tylko, że chyba nie doczytała, że koń ma nie do końca zdrowe nogi. Więc z tym pkt. 2 to bym nie przesadzała.
Juandia dobrze pisze, tylko, że chyba nie doczytała, że koń ma nie do końca zdrowe nogi. Więc z tym pkt. 2 to bym nie przesadzała.A no tak, racja, bez punktu 2. Zagalopowalam sie troche.
Przecież autorka napisała, że jeździ skoki sportowo, więc szeregi gimnastyczne to dla niej chyba chleb powszedni?Koniowaata - czyli praca na kołach, zgięcia, przejścia, kontakt, impuls, rozluźnienie i podstawienie zadu (cytat z postu SrokatyArab) są dla "świeżo ujeżdżanego konika" i masz to już wszystko za sobą? Gratuluję, większość jeźdźców i koni pracuje nad tym całe życie.
dziękuje "jestemzlasu" dobrze ze przypominasz ze jeżdże sportowo ;) Dziękuję, w 100% nie mamy tego opanowanego, gdyż konio kiedyś był zaparty na pysku i strasznie mnie ściągała pyskiem w dół. Ale teraz jest o wiele lepiej, podstawia zad, ładnie się składa i jest wycofana :) Mamy już za sobą brązową odznakę i w tym roku chce zacząć przygotowywać się do srebra także co nieco już wiem ;) Trzeba będzie jeszcze opanować wężyki w galopie i potem myśle że będzie z górki :)) Na mięśnie jeździmy dużo drążków i zdziwiło mnie że nikt ich tu nie zaproponował xd
Na rozbudowę mięśni nie ma jakiś specyficznych ćwiczeń wystarczy regularny trening dużo skręcania wolt itp. dużo pracy z ziemi ;-)
Przejazdy przez drągi też pomagają w rozbudowie końskich mięśni:)
Tak, tak duużo jeździmy drążków..:) Dziękuję wam za pomoc na pewno któreś z nich zastosuje ;)