Reklama
  • tala19922013-01-21 16:00:04

    Hej, Znacie może jakieś ciekawe ćwiczenia w siodle na :-równowage (oprócz kłusa bez strzemion) i takie co można wykonać bez lonży...-żeby koń i jeździec nie musieli sie kręcić w kółko na ujeżdżalni (ja znam wolty półwolty, wężyki, slalom hmm... nie pamiętam może coś jeszcze)Ale naprzykład chciałabym zebrać konia (koń typowo rekreacyjny i psuty przez jeźdzców więc nie wiem czy będzie umiał się zebrać) ale do tego jakieś instrukcje by sie przydały bo nie mam pojęcia jak mam to zrobić :(Jak wy sobie umilacie jazde? Bo ja ostatnio ćwiczyłam skręcanie w kłusie bez wodzy, szło średnio bo wolty nie mogłam zrobić :( koń zmieniał kierunek ale tak jakoś mozolnie :(

  • matrixx 2013-01-21 17:41:00

    ""Ale naprzykład chciałabym zebrać konia (koń typowo rekreacyjny i psuty przez jeźdzców więc nie wiem czy będzie umiał się zebrać) ale do tego jakieś instrukcje by sie przydały bo nie mam pojęcia jak mam to zrobić :( "" - to nie jest zależne, czy koń ""potrafi się zebrać"" tylko od jeźdzca czy potrafi pracować z koniem to raz; dwa, że konie właśnie ""psute"" są przez jeźdzców, którzy chcą coś robić nie mając pojęcia jak; po trzecie: poproś instruktora o wyjaśnienie, ponieważ rady na forum to jedno, ale przełożenie na praktyke to drugie. :) Tak po za tym, zależy co masz na myśli mówiąc ""zebrać"", bo wiele jeźdzców myli to pojęcie z "ustawieniem głowy", ale jak ty nie potrafisz wykręcić konia na wolcie, to daleka droga przed tobą, zanim coś zaczniesz działać. ;]Pozdrawiam!

  • tala1992 2013-01-21 17:53:56

    Dla mnie nie problem zrobić wolte, wyżej napisałam że koń ciężko skręca bez pomocy wodzy, a to jednak różnica

  • nancy 2013-01-22 13:00:37

    Na równowagę zawsze najlepsza jazda na oklep lub lekcja bez strzemion (nie tylko kłus, normalne zajęcia tylko z odczepionymi strzemionami).Odnośnie zebrania konia wiele wątków było, więc radzę poszukać ("zebranie" do wyszukiwarki). Najlepiej jednak zapytać instruktora i trenować pod jego okiem (on też powinien stwierdzić, czy jesteś gotowa na zbieranie konia).O urozmaicenie jazdy również można go poprosić:)

  • Reklama
  • Honeonna 2013-01-23 13:27:04

    Zgadzam się z postami wyżej.Zebrać zwykłego konia rekreacyjnego? Owszem, dużo zależy od jeźdźca, który ma decydujący wpływ na rozwój zwierzęcia, ale koń może na tym etapie treningu fizycznie nie być w stanie, więc dobrze, że masz wątpliwości. Jeśli nie chodzi o "prawdziwe" zebranie, tylko po prostu ustawienie lepsze niż "na lamę", instruktor powie Ci, co i jak, kiedy będzie trzeba. Zwłaszcza jeśli sama przyznajesz, że nie wiesz, jak to zrobić, lepiej nie próbować samemu na wyczucie, bo może się to źle skończyć. Nie wiem, czy jeździsz z instruktorem, ale jeśli bez, postaraj się załatwić sobie jakiegoś instruktora/ trenera chociaż na parę jazd, żeby ogarnął, na jakim poziomie jesteście i powiedział, co sądzi. Jeśli nie możecie zrobić wolty bez wodzy, to znaczy, że albo koń jest znieczulony na pomoce ciężarem ciała i łydkami, albo Ty nie stosujesz ich, jak trzeba. Przez internet nikt Ci nie powie, o co chodzi, ale w obu wypadkach do ustawienia (poprawnego, całego konia, a nie tylko głowy), a tym bardziej do zebrania daleka droga.Na równowagę i nie tylko: częste zmiany dosiadu, np. trzy kroki kłusa w półsiadzie, dwa anglezowanym; trzy w półsiadzie, dwa w ćwiczebnym; ćwiczebny- anglezowany; dwa kroki stania w strzemionach, dwa ćwiczebnym. I oczywiście jazda bez strzemion. Jeśli masz trochę problemu z ćwiczebnym, dobrze jest najpierw jechać tak tylko kilka kroków i potem założyć strzemiona i zacząć anglezować albo zwolnić, żeby nie zdążyć się usztywnić. Potem coraz bardziej wydłużasz i przyspieszasz kłus, jak Ci umiejętności i kondycja pozwolą. Ćwiczebny dla mnie jest lekarstwem na całe zło i nadzieją na przyszły rok, jakoś tak pozwala mi mocniej usiąść i złapać chociaż trochę głębszy dosiad, o ile właśnie nie przesadzę.Niektórzy instruktorzy lubią anglezowanie i półsiad bez strzemion, ale coraz więcej osób mówi, że to tylko zwiększa problem z zakleszczaniem się udami na siodle, a przecież ani w półsiadzie, ani w anglezowaniu o to nie chodzi, a można sobie wyrobić i przenieść złe nawyki do ćwiczebnego. Po sobie widzę, że mają sporo racji.  Z ćwiczeń urozmaicających: częste przejścia między chodami i w tym samym chodzie (np. na przemian siedem kroków kłusa, cztery stępa, na długiej ścianie żwawy kłus, na krótkiej wolny. Ostatnio jakiś zawodnik mówił, że na jednym treningu wykonuje co najmniej...dwieście przejść.) zmiany kierunku (przekątna, równolegle do krótszej ściany, przez linię środkową, na kole...Wyjechanie tego dobrze wcale nie jest przecież takie łatwe.) ósemki, serpentyny, dwa koła połączone na środku-coś jak ósemka, tylko że w ósemce jedziesz jakby pół koła w prawo- pół koła w lewo- pół koła w lewo- pół koła w prawo, a tutaj w punkcie 1. zaczynasz koło np. w lewo, kończysz je i z tego samego punktu zaczynasz od razu koło prawo. Kombinacje wolt, np. zaczynasz w punkcie 1. koło o takim promieniu, żeby jechać blisko ścian ujeżdżalni, kończysz je także w punkcie 1. i od razu z tego samego punktu jedziesz koło o promieniu np. o połowę mniejszym. Tak, jak westowcy robią w galopie. Można stosować też w kłusie, stępie. Czy chcesz tak samo jak oni zwiększać tempo na większych kołach i zmniejszać na mniejszych, czy jechać ciągle tak samo (czyli raczej wolniej niż szybciej, żeby koń się nie poślizgnął na małym kole)- do decyzji Twojej i instruktora. No i podłoża. Wiadomo, że się nie szarżuje na kołach galopem, kiedy ziemia się osuwa spod kopyt.Jeżdżenie na różnych śladach, raz przy ścianie, raz dwa metry od niej, raz pięć (jeśli nie ma kogoś, kto tych śladów używa)."Skracanie ujeżdżalni"- nie dojeżdżasz do końca, tylko skręcasz już np. w połowie albo 3/4, żeby koń się za bardzo nie przyzwyczaił do jeżdżenia tylko po kole. Musisz jednak pilnować, żeby koń nie zaczął sam decydować, kiedy jedzie całą, a kiedy skręca.Jeśli masz i już potrafisz- drążki i cavaletti. Musisz tylko mieć kogoś, kto potrafi je ustawić w dobrych odległościach dla danego konia. Można je jeździć na różne sposoby- normalnie w stępie, kłusie, galopie, na wolcie, ustawione na kształt wachlarza. Jeśli jeszcze ich nie jeździsz normalnie, można przejeżdżać między nimi równolegle do nich, ograniczyć nimi przestrzeń, w której np. masz się zatrzymać, zrobić labirynt, z którego trzeba wyjść. Nawet wyjechanie z drągów ułożonych w kształcie "L" może kosztować trochę pracy.Nie jest powiedziane, że zawsze masz jeździć jakiś konkretny kształt. Jeśli nikomu nie będziesz przeszkadzać, możesz tworzyć na całej ujeżdżalni jakieś nieokreślone rzeczy w kształcie podobne do spaghetti i po prostu omijać to, na co się natkniesz po drodze- jakieś rozstawione przeszkody, pachołki, krzesełko instruktora :) albo wręcz robić wokół tych rzeczy wolty. Musisz tylko uważać na siebie i innych i starać się robić wszystko starannie.Jak powiedział kiedyś Goethe: "Przepraszam najmocniej za tak długi list, ale nie miałem czasu, żeby sformułować go krócej."



Reklama
Reklama