Chodzi o regulację obwodu głowy, nie? A ile masz lat? Bo jeśli jeszcze rośniesz to jak najbardziej opłaca się kupić kask z regulacją, żeby nie wymieniać go co chwilę, a jeśli nie to po co?
Ja posiadam dwa kaski. Oba z Decathlonu jeden regulowany a drugi nie. Powiem szczerze, że ten z regulacją lepszy. Bardziej trzyma się na głowie i dzięki temu lepiej się czuję. Ten drugi czasem się zsuwa i może być to denerwujące, ale to kwestia przyzwyczajenia.
Jeżeli rośniesz to zdecydowanie z regulacją. Wydaje mi się że właśnie taki z Decatlonu byłby ok. Nie jest on drogi a całkiem porządny. Jak przestaniesz rosnąć to kup sobie droższy porządny bez regulacji ;) Stacjonata a jesteś pewna że ten bez regulacji masz dobrego rozmiaru? Bo z tego co piszesz to chyba jest za duży ;) Ja mam kaskotoczek bez regulacji i jest idealny ;)
Ja kiedy byłam zmuszona zakładać zbyt duży kask [od kogoś, bo swojego wciąż nie umiem znaleźć idealnego i chyb jeszcze poszukam] to zawsze zakładałam pod spód opaskę na uszy. Zwykła cieniutka z materiału już potrafiła utrzymać kask na swoim miejscu. Mam jeszcze grubszą - polarową. Ją zakładam podczas mrozów pod kask mojego lubego ^^Zawsze jakiś sposób a i przynajmniej uszy nie zmarzną. Bardzo przydatna sprawa nawet latem kiedy to nabawiłam się zapalenia ucha.Tak więc Stacjonato twój nieregulowany kas wcale nie musi leżeć w najciemniejszym koncie ;) spróbuj założyć pod niego opaskę, może będziesz miała go idealny na mrozy...
No a więc "Oczy Nocy" i "Renizi". Kask mam dobrego rozmiaru. Jeśli chodzi o to zsuwanie to jest ono minimalne. PS. Cały czas go używam ponieważ jest mniejszy niż kask z regulacją. Co do opaski to noszę pod niego cienką czapkę podczas zimy.
Widziałam raz w życiu ten kask i wydał mi się bardzo kiepski. Jest miękki i wydaje mi się że będzie kiepsko chronił głowę. Do tego bardzo łatwo się łamie. Odradzam. Trochę droższy ale za to dużo lepszy będzie ten http://www.ostroga.pl/jezdziectwo_bezpieczenstwo/kask_jezdziecki/kask%20jezdziecki%20z%20regulacja%20carbonic
Ja tam na regulacje nie stawiam. O to co mi w nich przeszkadza:1. Większość wygląga no nie atrakcyjnie i jest wykonana z welury plastiki i styropianu ;(2. W każdej chwili ktoś komu go porzyczyłaś może go rozregulować, a tu zawody :(3. Podczas egzaminu na brąz musialam zjechać i zmienić na nieregulowany :( Koleżanka była w sierpniu na zawodach i pożyczyła swojej koleżance kask z regulacją najlepszy czas i zero kal ostatnie trzy przeszkody po sobie, a ty kask na oczy i bęc dyskawalifikacja.Ok może są lepsze w tym że nie trzeba kupować często nowego, ale przecież głowa ni rośnie centymer na dzień!
Kaski z regulacją bardzo przydają się na zimę - można wtedy założyć czapkę, lub opaskę pod spód. Pod kask bez regulacji raczej się nie wciśnie. Stacjonata jeśli kask ci się zsuwa, nawet minimalnie, to znaczy, że nie jest dobrze dopasowany i wcale nie ma odpowiedniego rozmiaru.paula04 no jak ktoś pożycza swój kask 5 min przed startem i nawet nie sprawdzi dopasowania, to raczej nie jest to wina kasku, tylko bezmyślności tej osoby. Nie wydaje mi się, żeby to był argument przeciwko kaskom z regulacją.
Jaki kask lepiej kupić z regulacją czy bez?
Chodzi o regulację obwodu głowy, nie? A ile masz lat? Bo jeśli jeszcze rośniesz to jak najbardziej opłaca się kupić kask z regulacją, żeby nie wymieniać go co chwilę, a jeśli nie to po co?
A możesz polecić jakieś fajne Mam 13 lat więc chyba lepszy będzie ten z regulacją
Oj niestety to już nie moja działka, bo ja regulowanego nie ma od bardzo dawna, bo stara dupa ze mnie i nie potrzebuję ;)
Ja posiadam dwa kaski. Oba z Decathlonu jeden regulowany a drugi nie. Powiem szczerze, że ten z regulacją lepszy. Bardziej trzyma się na głowie i dzięki temu lepiej się czuję. Ten drugi czasem się zsuwa i może być to denerwujące, ale to kwestia przyzwyczajenia.
Jeżeli rośniesz to zdecydowanie z regulacją. Wydaje mi się że właśnie taki z Decatlonu byłby ok. Nie jest on drogi a całkiem porządny. Jak przestaniesz rosnąć to kup sobie droższy porządny bez regulacji ;) Stacjonata a jesteś pewna że ten bez regulacji masz dobrego rozmiaru? Bo z tego co piszesz to chyba jest za duży ;) Ja mam kaskotoczek bez regulacji i jest idealny ;)
Ja kiedy byłam zmuszona zakładać zbyt duży kask [od kogoś, bo swojego wciąż nie umiem znaleźć idealnego i chyb jeszcze poszukam] to zawsze zakładałam pod spód opaskę na uszy. Zwykła cieniutka z materiału już potrafiła utrzymać kask na swoim miejscu. Mam jeszcze grubszą - polarową. Ją zakładam podczas mrozów pod kask mojego lubego ^^Zawsze jakiś sposób a i przynajmniej uszy nie zmarzną. Bardzo przydatna sprawa nawet latem kiedy to nabawiłam się zapalenia ucha.Tak więc Stacjonato twój nieregulowany kas wcale nie musi leżeć w najciemniejszym koncie ;) spróbuj założyć pod niego opaskę, może będziesz miała go idealny na mrozy...
No a więc "Oczy Nocy" i "Renizi". Kask mam dobrego rozmiaru. Jeśli chodzi o to zsuwanie to jest ono minimalne. PS. Cały czas go używam ponieważ jest mniejszy niż kask z regulacją. Co do opaski to noszę pod niego cienką czapkę podczas zimy.
A co myślicie o tym http://www.ostroga.pl/jezdziectwo_bezpieczenstwo/kask_jezdziecki/kask_jezdziecki_regulacja_dla_dzieci
Widziałam raz w życiu ten kask i wydał mi się bardzo kiepski. Jest miękki i wydaje mi się że będzie kiepsko chronił głowę. Do tego bardzo łatwo się łamie. Odradzam. Trochę droższy ale za to dużo lepszy będzie ten http://www.ostroga.pl/jezdziectwo_bezpieczenstwo/kask_jezdziecki/kask%20jezdziecki%20z%20regulacja%20carbonic
Ja tam na regulacje nie stawiam. O to co mi w nich przeszkadza:1. Większość wygląga no nie atrakcyjnie i jest wykonana z welury plastiki i styropianu ;(2. W każdej chwili ktoś komu go porzyczyłaś może go rozregulować, a tu zawody :(3. Podczas egzaminu na brąz musialam zjechać i zmienić na nieregulowany :( Koleżanka była w sierpniu na zawodach i pożyczyła swojej koleżance kask z regulacją najlepszy czas i zero kal ostatnie trzy przeszkody po sobie, a ty kask na oczy i bęc dyskawalifikacja.Ok może są lepsze w tym że nie trzeba kupować często nowego, ale przecież głowa ni rośnie centymer na dzień!
Kaski z regulacją bardzo przydają się na zimę - można wtedy założyć czapkę, lub opaskę pod spód. Pod kask bez regulacji raczej się nie wciśnie. Stacjonata jeśli kask ci się zsuwa, nawet minimalnie, to znaczy, że nie jest dobrze dopasowany i wcale nie ma odpowiedniego rozmiaru.paula04 no jak ktoś pożycza swój kask 5 min przed startem i nawet nie sprawdzi dopasowania, to raczej nie jest to wina kasku, tylko bezmyślności tej osoby. Nie wydaje mi się, żeby to był argument przeciwko kaskom z regulacją.
Dla mnie ogólnie lepszy jest regulowany. Pyk-pyk powiększasz, zmniejszasz i nie uganiasz się do sklepów po nowy kask.