Reklama
  • Zuzka koniarka2012-01-01 13:05:24

    Mam pytanie . Wy mówicie do konia czego od niego oczekujecie podczas jazdy , np. ruszaj ,stój ,kłus,galop,wolniej,itd. ?  Ja tak , zastanawiam się czy konie to rozumieją czy też to zbieg okoliczności że koń robi co mu powiedzieliśmy ( a wszystko np. dzięki łydce ) ? Napiszcie co o tym myślicie .

  • redakcja 2012-01-01 13:20:42

    Ja też tak mówię xpTrzeba pamiętać, że jak konia sie zajeżdża, to najpierwa uczy się go słownie komend, gdy on jest na ląży, więc coś w tym jest, że to rozumie :)

  • redakcja 2012-01-01 14:40:06

    Mi instruktorka mówi, że konie rozumieją wszystko co powie człowiek, ale mi się wydaje, że nie chodzi o to czy zrozumie czy nie tylko o ton głosu. Np. u psów komendę "siad" wymawia sięszybko, więc może tak samo jest z końmi. Głos służy też do uspokajania i pochwał.

  • Ola Koniara 2012-01-01 14:47:00

    Na pewno rozróżniają ton głosu, ale czy same wyrazy to ie jestem pewna. Ja zawsze kiedy np. chcę zagalopować daję sygnał łydką oraz głosem mówiąc stanowczo "Hop". Kiedy koń za bardzo pędzi przemawiam do nie go spokojnie "hooooł". No i oczywiście jak konia nagradzam, to mówię spokojnym głosem "dobry koń", "bardzo dobrze". Myślę, że to pomaga w pracy z koniem.

  • Reklama
  • agalyba 2012-01-01 14:47:52

    Kochana, zależy jakim stylem jeździsz. Jeśli western to głos jest jak najbardziej potrzebny, bo np. okrzyk "" heja "" oznacza od razu galop. Natomiast w klasycznej nie powinno się dawać okrzyków ani tym bardziej "" cmokać "". Dlaczego? A no dlatego, iż na zawodach nie można mówić nic do konia, gdyż musi on reagować na twoje działanie wodzami i łydkami.Ja raz miałem przypadek, że pojechałem do wujka na konie, a okazało się, że będę jeździł jazdą westernową. Lekki okrzyk "" heja "" i ze stępa koń od razu galopował.Pozdrawiam :)

  • Ola Koniara 2012-01-01 14:56:49

    Na zawodach, wiadomo nie można nic mówić do konia, ale na treningu tak i jest to pomocne.

  • Me Gusta 2012-01-01 15:44:14

    Ja zawsze byłam zwolenniczką jazdy również głosem (w tym wypadku mówię w siodle - na lożny oczywiście głos jest potrzebny), ostatnio jednak zmieniłam zdanie. Miałam okazję spotkać konie, nauczone przez nieumiejętne dziewczynki jazdy tylko z głosem; czyli jeżeli dawałam odpowiednie sygnały (bez bata, ostróg, wychodzące tylko ode mnie) koń nie reagował póki nie cmoknęłam, powiedziałam etc. - znaczy reagował, ale dopiero "przy przypomnieniu", że tak się wyrażę. Parę jazd zajęło mi to, by nie reagowały na komedy głosowe, tylko na pomoce, które są do tego potrzebne. Bo powiedzcie mi co to jest za umiejętność jechać na koniu reagującym tylko na komendy głosowe plus bat i ostroga, od "dziefcynki" święcie przekonanej o swych wielkich umiejętnościcach... Dlatego baardzo rzadko ostatnio używam jakichkolwiek cmoknięć, a jeśli już to bawię się tonacją, a nie słowem. Co zresztą jest wymagane przy lonżowaniu konia wraz z postawą i odpowiednimi znakami ciała.   Me.

  • redakcja 2012-01-04 14:58:28

    agalyba - wcale nie. Konie rozumieją wszystko co się powie. Popieram Ola Koniara. Poza tym agalyba to nie tylko ze  stylu west. Może koń Twojego wujka był wyszkolony na "hej", a inne na cmokanie, ton głosu itd. Na zawodach to oczywiście, ale na treningu - czemu nie. Ważna jest także pochwała, a nie tylko komenda. Można mówić także "wolniej", "szybciej" itp. Oczywiście ton głosu musi być bardzo zróżnicowany od innych komend.                                                                                                            Pozdrawiam Kinga:)

  • Reklama
  • Rude99 2012-01-04 15:05:34

    Na pewno jest to pomocne, zwłaszcza przy początkowej nauki jazdy, aczkolwiek, żeby nie zastępywać głosem pomocy jeździeckich.

  • Nanna 2012-01-04 15:07:46

    Rozumieją.Jeśli zaczyna się z nimi pracę na lonży wszystko głosowo ewentualnie bat ,ale są takie dzikuski ,które boją się bata do  lonżowania i tylko głos.Jeśli uczy się początkujących szczególnie malutkie dzieci to używa się głosu .Demon boi się bata jak ognia czy to palcat czy bat .Jak go usłyszy albo zobaczy strach,uciekanie,próbowanie zrzucić jeźdźca.On jak uczy się na nim dzieci to tylko "kłus" i on już wie .Tak samo jest z galopem wiadomo pierwszy galop-nie każdy umie jest tylko "hoop" i on już galopuje .;) konie to bardzo mądre zwierzęta jak je się dobrze wyszkoli to tak samo jak pies rozumieją komendy głosowe .

  • agnieszka-ploci 2012-01-04 15:09:02

    Szczerze mówiąc to słyszy poniewaz jak mi się nie chce jeździć (bo nie mam siły) to mówie jak jezdze no i czasem pomagam se batem ale ja też nie wiedziałam i wogóle to ja zamiast szukać konia na pastwisku to go wołam i tyle



Reklama
Reklama