Czy kniom szkodzi mgła? Może to pytanie brzmi absurdalnie, ale ciekawi mnie co o tym sądzą ,,koniarze" czy można konia wypóścić we mgle na padok, czy można na nim jezdzić? Dzis wyprowadzałam konie koło 9:30 i sąsiad z całą powagą stwierdził, że im zaszkodzi mgła... Skwitowałam, że jest dość ciepło (7 st. C) i że mają zimową sierść, a sasiad dalej swoje. Mam przekonanie, że sąsiad ma ,,przedpotopowe" poglądy na konie, ale może się mylę i mgła udusi konie... ;) Co myślicie.
Sama mgła koniu krzywdy nie zrobi, ale jestem w stanie zrozumieć, o co Twojemu sąsiadowi chodziło:
1. Konie nie mogą jeść zmarzniętej trawy. Dlatego w momencie, gdy pojawiają się przymrozki i rosa zamarza, koni nie wypuszcza się na padok (ale póki co przymrozków jeszcze nie ma)
2. Spoconych koni (zaraz po jeździe) nie wypuszcza się w niskiej temperaturze na padok, żeby nie nabawiły się zapalenia płuc (tzn. można, ale w derce)
Myślę jednak, że sąsiad zdecydowanie przesadzał.
Pozdrawiam,
Malwina
Czy kniom szkodzi mgła? Może to pytanie brzmi absurdalnie, ale ciekawi mnie co o tym sądzą ,,koniarze" czy można konia wypóścić we mgle na padok, czy można na nim jezdzić? Dzis wyprowadzałam konie koło 9:30 i sąsiad z całą powagą stwierdził, że im zaszkodzi mgła... Skwitowałam, że jest dość ciepło (7 st. C) i że mają zimową sierść, a sasiad dalej swoje. Mam przekonanie, że sąsiad ma ,,przedpotopowe" poglądy na konie, ale może się mylę i mgła udusi konie... ;) Co myślicie.
Sama mgła koniu krzywdy nie zrobi, ale jestem w stanie zrozumieć, o co Twojemu sąsiadowi chodziło: 1. Konie nie mogą jeść zmarzniętej trawy. Dlatego w momencie, gdy pojawiają się przymrozki i rosa zamarza, koni nie wypuszcza się na padok (ale póki co przymrozków jeszcze nie ma) 2. Spoconych koni (zaraz po jeździe) nie wypuszcza się w niskiej temperaturze na padok, żeby nie nabawiły się zapalenia płuc (tzn. można, ale w derce) Myślę jednak, że sąsiad zdecydowanie przesadzał. Pozdrawiam, Malwina
Malwina dzięki za odpowiedż. Również myślę, że mój sąsiad przesadził z tym ,,demonizowaniem" mgły.