bierz pod uwagę te kilka punktów:- koń to nie zabawka- ok. 1000 zł miesięcznie na stajnie + opieka zdrowotna + podkucie co 6-8 tyg. - ok.6 godz chodzenia pod siodłem- osprzęt (siodło, ogłowie, kantar, uwiąz, lonża, szczotki, zgrzebła itd.)poza tym czy jak twój koń np. oślepnie albo będzie miał chory kręgosłup to co? będziesz zbierać ok.25000 zł na operację (przypuśćmy taką cenę) czy sprzedaż go??? A może znudzi Ci się po pierwszym upadku lub spłoszeniu? przemyśl to dobrze (powinnaś też trochę [dużo] wiedzieć o koniach np. co zrobić jak rumak dostanie kolki, jak ją rozpoznać...)
nie do końca zgadzam się z ,,soczkowatym" gdyż mój koń chodzi pode mną ok 1 do 2 godzin dziennie, i to mu wystarcza (biorąc pod uwagę że praktycznie cały czas jest na padoku , w stajni tylko 4 godziny) .pensjonat w mega stajni to maks 1000 zł, przeciętnie 600-800opieka weterynaryjna to też trochekowal co 6 miesięcyno i sprzęt ( siodło ogłowie szczotki kantary itd. itp.)jednak trzeba sporo wiedzieć na ten tematksiążki i praktyka to na pewno dasz radę :)
o kurde kowal co 6 miesiecy ?? co 6 tygodni!! koń potrzebuje stałego ruchu a nie 1 2 godziny poklepać dupe w siodle NIE NIE NIE !!! koń to nie zabawka ! utrzymanie konia to nie tylko pensjonat najwieksze koszty to weterynarz nikt nie zagwarantuje że zawsze twuj koń bedzie zdrowy sa konie z rużnymi schożeniami które wychodzą wcześniej czy puźniej najmniejsze kwoty usług weterynaryjnych to od 300 zł do kilkutytysiecy a nawet bywa więcej , sprzet się psuje i trzeba go wymieniać i to teżnie są małe koszty , odrzywki, witaminy szmpony , to nie sa tanie,żeczy dopuki sama osobiście zato nie płacisz a ciągniesz z rodziców . Potem dochodzicie do wniosku ze niestać was i koń idzie do sprzedania albo trafia do dobrych ludzi albo na żeś !
skraweknieba - sięgnij po słownik....A co do robienia kopyt - nie wszystkie potrzebują kowala co 6 tygodni. Niektóre częściej inne rzadziej. To zależy od konia, od podłoża po jakim chodzi i ile godzin dziennie chodzi.skraweknieba, a ile dziennie ty jeździć na swoim koniu (jeżeli go masz) a jeżeli nie masz, to ile byś na nim jeździła?? (weź pod uwagę: szkoła/praca, znajomi, rodzina itp)...koniara444 - jeżeli nie wiesz co wiąże się z posiadaniem konia, to najpierw się "poucz", popracuj w stajni, może najpierw wydzierżaw konia, a potem kupuj. To decyzja na całe końskie życie, więc trzeba ją poważnie przemyśleć.Pozdrawiam :)
Droga horselover po jaki słownik mam sięgnąć ??? Mam własne 7 własnych koni i 5 pensjonatowych , zapraszam jak chcesz się przekonać ! do mojego obowiązku należy z nimi wszystkimi pracować przynajmiej za ta kase która biore i zobowiązuje mnie do tego umowa piswemna , z jednymi z ziemi na innych jeżdząc ,nie chodze do szkoły , pracuje u siebie mam małe roczne dziecko i uwierz mi że ogarniam wszystkie codziennie co dwa tygodnie robie sobie weekend od jazdy , bo jeszcze troche i znikne.Kowal umnie jest co 6 -8 tyg max w zależności od jego czasu , czy jest coś do zrobienia według kogoś czy nie ! W mojej pracy nie moge sobie pozwolić na kontuzje z powodu złego ustawienia nóg .
o kurde kowal co 6 miesiecy ?? co 6 tygodni!! koń potrzebuje stałego ruchu a nie 1 2 godziny poklepać dupe w siodle NIE NIE NIE !!! koń to nie zabawka ! utrzymanie konia to nie tylko pensjonat najwieksze koszty to weterynarz nikt nie zagwarantuje że zawsze twuj koń bedzie zdrowy sa konie z rużnymi schożeniami które wychodzą wcześniej czy puźniej najmniejsze kwoty usług weterynaryjnych to od 300 zł do kilkutytysiecy a nawet bywa więcej , sprzet się psuje i trzeba go wymieniać i to teżnie są małe koszty , odrzywki, witaminy szmpony , to nie sa tanie,żeczy dopuki sama osobiście zato nie płacisz a ciągniesz z rodziców . Potem dochodzicie do wniosku ze niestać was i koń idzie do sprzedania albo trafia do dobrych ludzi albo na żeś !Taki tam słownik ortograficzny... To ile koń potrzebuje ruchu to zależy właśnie indywidualnie od konia. Tak samo kowal :)
No ja mam dwa własne konie , w sumie to nic za nie nie płacę , ale popieram koleżankę ( czy tam kolegę ) . Tsa , jeśli kowal będzie co 6 miesięcy , to koń sobie może nogi połamać . Po prostu jeśli kopyta będą za długie to może złamać nogę w pęcinie , podczas skoku na przykład . Kowal co dwa miesiące ewentualnie trzy ale nie dłużej . xD
to ty chyba męczysz te konie jak dziennie jeździsz z nimi po 6 godzin haha chyba Ci się coś pomieszało -.- ja też mam swojego konia i opiekuje się jeszcze z jednej stajni 6 końmi i co jakiś nie męczę każdego po 6 godzin czasu by mi zabrakło .! 2 godz dziennie wystarczą ...
ludziska xD spokojnie !!! ona spytała się kto z Was ma konie i o parę wskazówek kto pyta nie błądzi z ciekawości zadała pytanie ,a Wy : - kup sobie książki - poucz się a dopiero kupuj konia było napisane ,, chcę kupić konia, co się z tym wiąże ,, ?! NIE więc o co Wam łazi ... ?!
Ja mam swojego konia i wiąże się z tym:- ogromna odpowiedzialność- trzeba czasem z czegoś zrezygnować- musisz mieć jakieś pieniądze, np.: na nowy sprzęt, pasze, leki, kowala itp- przede wszystkim musisz mieć czas ;)
Ja mam swojego konia i wiąże się z tym:- ogromna odpowiedzialność- trzeba czasem z czegoś zrezygnować- musisz mieć jakieś pieniądze, np.: na nowy sprzęt, pasze, leki, kowala itp- przede wszystkim musisz mieć czas ;)POPIERAM :)
horselover oj czepiasz się jak by nad tobą roczny dzieciak wisiał to też byś uwagi na to nie zwracała ważny jest przekaz .
Tym to mnie dobiłaś. Tutaj nie chodziło o słowo "gżegżółka". Nawet, gdyby roczny dzieciak wisiał to nie pisałabym przynjamniej jak aż tak banalnych błędów. Szczerze? Przekaz staje się niewiarygodny, gdy jest napisany takim językiem. W końcu kto wie, czy tego nie pisało dziecko z podstawówki? Właśnie ono ma prawo do popełniania takich błędów.
A co do konia, to ja go nie mam, ale 90% moich znajomych ma. Wygląda to tak, że jest to naprawdę drogi interes, bo w końcu boks, weterynarz, sprzęt, suplementy diety. Po drugie jeśli chodzi o czas to można temu zaradzić. Np. Nie masz czasu poproś przyjaciółkę, żeby wpadła do konia. Nie trudno znaleźć kogoś "do pomocy" przy koniu. Poza tym jeśli znajdziesz dobrą stajnię to też trudno znaleźć wolny boks. A chodzi tutaj o to, że koń powinien być wypuszczany na padok kiedy ty chcesz, a nie kiedy się zachce stajennemu, ma dostawać tyle paszy ile trzeba etc. Więc ważne jest to, żeby nie isć tam, gdzie jest o 100zł taniej, bo lepiej zapłacić więcej niż mieć złe warunki. Ponad to trzeba się dowiedzieć jak jest z rekreacją w stajni. W końcu nie chcemy, żeby zawsze coś się działo na ujeżdżalniach wszystkich, bo rekreacja, szkółka etc, a my mamy z samego rana, albo późnym wieczorem jeździć, lonżować, czy ogólnie pracować z koniem.
Ejj ludziskaa ^^Poprostu jak was czytam to aż sie śmiać chce :0Każdy z was ma i nie ma racji... Ale ja tam nie bd wiecie... ingerowała, bo nie mam konia, ale w sumie łatwo jest przewidziec co trzeba miec, umiec i robić.Niee, nie mam konia ale może w przyszłosci... ale to dalekie, i nie wiadomo :) Zobaczymy ^^
o kurde kowal co 6 miesiecy ?? co 6 tygodni!! koń potrzebuje stałego ruchu a nie 1 2 godziny poklepać dupe w siodle NIE NIE NIE !!! koń to nie zabawka ! utrzymanie konia to nie tylko pensjonat najwieksze koszty to weterynarz nikt nie zagwarantuje że zawsze twuj koń bedzie zdrowy sa konie z rużnymi schożeniami które wychodzą wcześniej czy puźniej najmniejsze kwoty usług weterynaryjnych to od 300 zł do kilkutytysiecy a nawet bywa więcej , sprzet się psuje i trzeba go wymieniać i to teżnie są małe koszty , odrzywki, witaminy szmpony , to nie sa tanie,żeczy dopuki sama osobiście zato nie płacisz a ciągniesz z rodziców . Potem dochodzicie do wniosku ze niestać was i koń idzie do sprzedania albo trafia do dobrych ludzi albo na żeś !Nareszcie ktoś mądry!!! Ludzie!!!
o kurde kowal co 6 miesiecy ?? co 6 tygodni!! koń potrzebuje stałego ruchu a nie 1 2 godziny poklepać dupe w siodle NIE NIE NIE !!! koń to nie zabawka ! utrzymanie konia to nie tylko pensjonat najwieksze koszty to weterynarz nikt nie zagwarantuje że zawsze twuj koń bedzie zdrowy sa konie z rużnymi schożeniami które wychodzą wcześniej czy puźniej najmniejsze kwoty usług weterynaryjnych to od 300 zł do kilkutytysiecy a nawet bywa więcej , sprzet się psuje i trzeba go wymieniać i to teżnie są małe koszty , odrzywki, witaminy szmpony , to nie sa tanie,żeczy dopuki sama osobiście zato nie płacisz a ciągniesz z rodziców . Potem dochodzicie do wniosku ze niestać was i koń idzie do sprzedania albo trafia do dobrych ludzi albo na żeś !Nareszcie ktoś mądry!!! Ludzie!!!Wątpię, czy taki mądry - błędów tyle, że ja w podstawówce tylu nie popełniałam :Dkoniara444 - nie, kot nie może być. I KOZA nie wystarczy jako towarzysz do konia (no, chyba że w howrse.pl...). Powinien być to drugi koń, a jeśli nie, to chociaż osioł.
Przygotowanie psychiczne:- włącz sobie na youtube kilka filmów typu narowisty koń albo koń się płoszy albo nieposłuszeństwo konia, a teraz wyobraź sobie, że to twoj koń co byś z tym zrobiła? jeśli nie masz pomysłu to zrezygnuj z konia,- teraz włącz sobie w grafice choroby koni i wyobraź sobie, że to spotyka twojego konia, jeżeli choć 1 z nich się obrzydzisz to nie możesz mieć konia,- gdy na forum są pytania typu: co zrobic jeśli koń... to ZAWSZE odpowiadaj, jeśli nie masz pomysłów zrezygnuj z konia.A tu podsumowanie wydatków:- 300 zł 1 wizyta kontrolna weterynarza,- 300 zł podkucie kopyt ( co 6-8 tygodni),- wyżywienie to 500-1000 zł miesięcznie zależy co za koń,- no i cały sprzęt.
Posiadanie własnego konia to ogromna
odpowiedzialność , konie to hobby wymagające znacznych nakładów
finansowych na pensjonat , weta , pasze , na sprzęt do jazdy ,
można zaoszczędzić na hotelu dla koni , trzymając go u siebie
ale trzeba mieć sporą wiedzę z zakresu hodowli koni , stajnię i
około 2 hektarów łąki po 1 hektarze na konia bo niestety samotny
koń to bardzo złe rozwiązanie a koza to rozwiązanie minimum,
potrzebny jest drugi koń towarzysz nawet kuc . Jest też ogromnie
czasochłonne . Czasami tak się w życiu układa że z przyczyn
niezależnych od nas muśmy konia sprzedać , czy potrafimy znaleźć
mu drugi bezpieczny dom , czasami muśmy podejmować drastyczne
decyzję na przykład koń łanie nogę i muśmy podjąć decyzję
czy leczmy i trzymamy i kochamy konia inwalidę ( konie po poważnym
złamaniu rzadko kiedy wracają do pełnej sprawność ) leczmy i
oddajemy do fundacji , usypiamy , pamiętając że będziemy z tą
decyzją będziemy musieli żyć
Przygotowanie psychiczne:- włącz sobie na youtube kilka filmów typu narowisty koń albo koń się płoszy albo nieposłuszeństwo konia, a teraz wyobraź sobie, że to twoj koń co byś z tym zrobiła? jeśli nie masz pomysłu to zrezygnuj z konia,- teraz włącz sobie w grafice choroby koni i wyobraź sobie, że to spotyka twojego konia, jeżeli choć 1 z nich się obrzydzisz to nie możesz mieć konia,- gdy na forum są pytania typu: co zrobic jeśli koń... to ZAWSZE odpowiadaj, jeśli nie masz pomysłów zrezygnuj z konia.A tu podsumowanie wydatków:- 300 zł 1 wizyta kontrolna weterynarza,- 300 zł podkucie kopyt ( co 6-8 tygodni),- wyżywienie to 500-1000 zł miesięcznie zależy co za koń,- no i cały sprzęt.
O, kurde to nie mogę mieć konia, bo brzydzą mnie niektóre końskie choroby i nie odpowiadam w jakiś głupich grach. Dzięki, że mnie uświadomiłaś.
Faktycznie Hippika głupio to powiedziałam, nie do konca mialam to na mysli. Chodzilo mi o to, że jeżeli taka choroba obrzydzi cie na tyle, że jeśli dotknęłaby twojego konia to nie byłabyś w stanie na niego patrzeć i oddałabys go na rzeź to raczej nie powinnaś mieć własnego konia.Ale ja nic nie mówiłam o grach przecież o_O ?
Faktycznie Hippika głupio to powiedziałam, nie do konca mialam to na mysli. Chodzilo mi o to, że jeżeli taka choroba obrzydzi cie na tyle, że jeśli dotknęłaby twojego konia to nie byłabyś w stanie na niego patrzeć i oddałabys go na rzeź to raczej nie powinnaś mieć własnego konia.Ale ja nic nie mówiłam o grach przecież o_O ?Nie sądzę, że ktoś oddałby konia na rzeź z powodu jego "obrzydliwej choroby"...
Faktycznie Hippika głupio to powiedziałam, nie do konca mialam to na mysli. Chodzilo mi o to, że jeżeli taka choroba obrzydzi cie na tyle, że jeśli dotknęłaby twojego konia to nie byłabyś w stanie na niego patrzeć i oddałabys go na rzeź to raczej nie powinnaś mieć własnego konia.Ale ja nic nie mówiłam o grach przecież o_O ?Nie sądzę, że ktoś oddałby konia na rzeź z powodu jego "obrzydliwej choroby"... Dokładnie. Nie wiem, kto byłby na tyle głupi żeby oddać konia na rzeź, bo nie jest w stanie patrzeć na jego "obrzydliwą chorobę"...
Faktycznie Hippika głupio to powiedziałam, nie do konca mialam to na mysli. Chodzilo mi o to, że jeżeli taka choroba obrzydzi cie na tyle, że jeśli dotknęłaby twojego konia to nie byłabyś w stanie na niego patrzeć i oddałabys go na rzeź to raczej nie powinnaś mieć własnego konia.Ale ja nic nie mówiłam o grach przecież o_O ?Nie sądzę, że ktoś oddałby konia na rzeź z powodu jego "obrzydliwej choroby"... Dokładnie. Nie wiem, kto byłby na tyle głupi żeby oddać konia na rzeź, bo nie jest w stanie patrzeć na jego "obrzydliwą chorobę"...
Ludzie! Np. niektóre stadniny koni oddają chore konie. A co do "kto byłby na tyle głupi" to wydaje mi się iż każda osoba oddająca konia na rzeź jest głupia.
Ludzie! Np. niektóre stadniny koni oddają chore konie. A co do "kto byłby na tyle głupi" to wydaje mi się iż każda osoba oddająca konia na rzeź jest głupia.Nie żadne "niektóre stadniny", tylko właściwie wszystkie słiT szkółki jeździeckie, gdzie konie chodzą w rekreacji 5 godzin dziennie pod dzieciakami, które je kopią, biją, szarpią, obijają. I nie każda osoba, która oddaje konia na rzeź jest głupia.
Faktycznie Hippika głupio to powiedziałam, nie do konca mialam to na mysli. Chodzilo mi o to, że jeżeli taka choroba obrzydzi cie na tyle, że jeśli dotknęłaby twojego konia to nie byłabyś w stanie na niego patrzeć i oddałabys go na rzeź to raczej nie powinnaś mieć własnego konia.Ale ja nic nie mówiłam o grach przecież o_O ?Nie sądzę, że ktoś oddałby konia na rzeź z powodu jego "obrzydliwej choroby"... Niestety ludzie są różni i z pewnością niejeden koń z powodu choroby został spisany na straty. Może użyte tu słowo "obrzydliwa (choroba)" nie jest najbardziej odpowiednie, lecz w rzeźni roi się od koni, które z powodu swojej nagłej dysfunkcji przestały być w oczach właścicieli na tyle atrakcyjne, by nadal je utrzymywać. To, że nam coś wydaje się niepojęte, nie oznacza, iż dla innych nie może być to normalna rzecz :(
Ojejej. Widzisz, z twojego pytania wynikła kłótnia :) Ale ja nie będę jej podtrzymywać i odpowiem na twoje pytanie.Z kupnem konia wiąże się przede wszystkim wielka odpowiedzialność, nie możesz wziąć konia i od tak jeździć na nim 2 godziny ,a potem przez tydzień "wolne". Te wolne jest w cudzysłowiu bo na pewno nie wyjdzie koniowi to na dobre. Wręcz przeciwnie, nabawi się kontuzji. A ty jako osoba odpowiedzialna nie możesz do tego dopuścić. Sprawa z koniem jest taka ,że im więcej masz kasy ty mniej możesz umieć, wiedzieć. Bo np. twoi rodzice postawili konia w stajni której podczas twojej nieobecności wyczyszczą konia, luzak go rozrusza, nakarmią, wyszczotkują itp. itd. Masz też zapewnionego instruktora ,który wszystko ci wytłumaczy itp. Ale na ogół jest tak ,ze konie stoją w zwykłych pensjonatach i właściciel musi robić wszystko sam. Więc podsumowując, jeśli nie masz rodziców, którzy opłacą Ci ośrodek za kilkanaście stówek to na pewno potrzeby jest czas, pieniądze i wiedza. A w sekrecie Ci powiem ,że 75% koniarzy nie może pozwolić sobie na zakup konia z powodu tego drugiego, a szkoda. Takie polskie jeździectwo.
Kasia172 gdzie ty mieszkasz ze tyle kosztuje cie utrzymanie konia????U mnie wet bierze 50 zl za wizyte plus leki, wizyta kontrolna po leczeniu za darmo. Kowal werkowanie czterech kopyt 50 zł podkuci dwóch 100zł. Moje chodza boso. Dwa snopki na dzień siana na jednego konia to kwota 6-8 zł trawy na padokach pod dostatkiem. Zboze od zaufanego gospodarza ( czyste i suche) 40 zł worek (50 kg)Sprzet z demobilu - siodło 300 zł jednorazowy wydatek, oglowie od od 100-150 złSzczotki, zgrzebła, kopystki, grzebien około 100zł jednorazowy wydatek. Masci do kopyt, dziegdz kwota raz na pół roku 30-40 złZamieszkaj w Jeleniej Górze!!!!
cześć ! chciałabym zapytać tych bardziej doświadczonych czy mają własnego konia i co wiąże się z jego kupnem i posiadaniem z góry dziękuję!!
jasne mam 10 jak chcesz sobie kupić konia to przeczytaj sobie mojego posta NAJPIERW WIEDZA POTEM KOŃ a następnie pytania z brązowej , srebrnej odznaki
bierz pod uwagę te kilka punktów:- koń to nie zabawka- ok. 1000 zł miesięcznie na stajnie + opieka zdrowotna + podkucie co 6-8 tyg. - ok.6 godz chodzenia pod siodłem- osprzęt (siodło, ogłowie, kantar, uwiąz, lonża, szczotki, zgrzebła itd.)poza tym czy jak twój koń np. oślepnie albo będzie miał chory kręgosłup to co? będziesz zbierać ok.25000 zł na operację (przypuśćmy taką cenę) czy sprzedaż go??? A może znudzi Ci się po pierwszym upadku lub spłoszeniu? przemyśl to dobrze (powinnaś też trochę [dużo] wiedzieć o koniach np. co zrobić jak rumak dostanie kolki, jak ją rozpoznać...)
nie do końca zgadzam się z ,,soczkowatym" gdyż mój koń chodzi pode mną ok 1 do 2 godzin dziennie, i to mu wystarcza (biorąc pod uwagę że praktycznie cały czas jest na padoku , w stajni tylko 4 godziny) .pensjonat w mega stajni to maks 1000 zł, przeciętnie 600-800opieka weterynaryjna to też trochekowal co 6 miesięcyno i sprzęt ( siodło ogłowie szczotki kantary itd. itp.)jednak trzeba sporo wiedzieć na ten tematksiążki i praktyka to na pewno dasz radę :)
o kurde kowal co 6 miesiecy ?? co 6 tygodni!! koń potrzebuje stałego ruchu a nie 1 2 godziny poklepać dupe w siodle NIE NIE NIE !!! koń to nie zabawka ! utrzymanie konia to nie tylko pensjonat najwieksze koszty to weterynarz nikt nie zagwarantuje że zawsze twuj koń bedzie zdrowy sa konie z rużnymi schożeniami które wychodzą wcześniej czy puźniej najmniejsze kwoty usług weterynaryjnych to od 300 zł do kilkutytysiecy a nawet bywa więcej , sprzet się psuje i trzeba go wymieniać i to teżnie są małe koszty , odrzywki, witaminy szmpony , to nie sa tanie,żeczy dopuki sama osobiście zato nie płacisz a ciągniesz z rodziców . Potem dochodzicie do wniosku ze niestać was i koń idzie do sprzedania albo trafia do dobrych ludzi albo na żeś !
skraweknieba - sięgnij po słownik....A co do robienia kopyt - nie wszystkie potrzebują kowala co 6 tygodni. Niektóre częściej inne rzadziej. To zależy od konia, od podłoża po jakim chodzi i ile godzin dziennie chodzi.skraweknieba, a ile dziennie ty jeździć na swoim koniu (jeżeli go masz) a jeżeli nie masz, to ile byś na nim jeździła?? (weź pod uwagę: szkoła/praca, znajomi, rodzina itp)...koniara444 - jeżeli nie wiesz co wiąże się z posiadaniem konia, to najpierw się "poucz", popracuj w stajni, może najpierw wydzierżaw konia, a potem kupuj. To decyzja na całe końskie życie, więc trzeba ją poważnie przemyśleć.Pozdrawiam :)
Droga horselover po jaki słownik mam sięgnąć ??? Mam własne 7 własnych koni i 5 pensjonatowych , zapraszam jak chcesz się przekonać ! do mojego obowiązku należy z nimi wszystkimi pracować przynajmiej za ta kase która biore i zobowiązuje mnie do tego umowa piswemna , z jednymi z ziemi na innych jeżdząc ,nie chodze do szkoły , pracuje u siebie mam małe roczne dziecko i uwierz mi że ogarniam wszystkie codziennie co dwa tygodnie robie sobie weekend od jazdy , bo jeszcze troche i znikne.Kowal umnie jest co 6 -8 tyg max w zależności od jego czasu , czy jest coś do zrobienia według kogoś czy nie ! W mojej pracy nie moge sobie pozwolić na kontuzje z powodu złego ustawienia nóg .
nie
nieCO NIE?
nieCO NIE?no ,że nie ma własnego konia
o kurde kowal co 6 miesiecy ?? co 6 tygodni!! koń potrzebuje stałego ruchu a nie 1 2 godziny poklepać dupe w siodle NIE NIE NIE !!! koń to nie zabawka ! utrzymanie konia to nie tylko pensjonat najwieksze koszty to weterynarz nikt nie zagwarantuje że zawsze twuj koń bedzie zdrowy sa konie z rużnymi schożeniami które wychodzą wcześniej czy puźniej najmniejsze kwoty usług weterynaryjnych to od 300 zł do kilkutytysiecy a nawet bywa więcej , sprzet się psuje i trzeba go wymieniać i to teżnie są małe koszty , odrzywki, witaminy szmpony , to nie sa tanie,żeczy dopuki sama osobiście zato nie płacisz a ciągniesz z rodziców . Potem dochodzicie do wniosku ze niestać was i koń idzie do sprzedania albo trafia do dobrych ludzi albo na żeś !Taki tam słownik ortograficzny... To ile koń potrzebuje ruchu to zależy właśnie indywidualnie od konia. Tak samo kowal :)
No ja mam dwa własne konie , w sumie to nic za nie nie płacę , ale popieram koleżankę ( czy tam kolegę ) . Tsa , jeśli kowal będzie co 6 miesięcy , to koń sobie może nogi połamać . Po prostu jeśli kopyta będą za długie to może złamać nogę w pęcinie , podczas skoku na przykład . Kowal co dwa miesiące ewentualnie trzy ale nie dłużej . xD
to ty chyba męczysz te konie jak dziennie jeździsz z nimi po 6 godzin haha chyba Ci się coś pomieszało -.- ja też mam swojego konia i opiekuje się jeszcze z jednej stajni 6 końmi i co jakiś nie męczę każdego po 6 godzin czasu by mi zabrakło .! 2 godz dziennie wystarczą ...
horselover oj czepiasz się jak by nad tobą roczny dzieciak wisiał to też byś uwagi na to nie zwracała ważny jest przekaz .
ludziska xD spokojnie !!! ona spytała się kto z Was ma konie i o parę wskazówek kto pyta nie błądzi z ciekawości zadała pytanie ,a Wy : - kup sobie książki - poucz się a dopiero kupuj konia było napisane ,, chcę kupić konia, co się z tym wiąże ,, ?! NIE więc o co Wam łazi ... ?!
Ja mam swojego konia i wiąże się z tym:- ogromna odpowiedzialność- trzeba czasem z czegoś zrezygnować- musisz mieć jakieś pieniądze, np.: na nowy sprzęt, pasze, leki, kowala itp- przede wszystkim musisz mieć czas ;)
Ja mam swojego konia i wiąże się z tym:- ogromna odpowiedzialność- trzeba czasem z czegoś zrezygnować- musisz mieć jakieś pieniądze, np.: na nowy sprzęt, pasze, leki, kowala itp- przede wszystkim musisz mieć czas ;)POPIERAM :)
na temat koni mam już dużo książek każda przeczytana po kilka razy :)
a co do stajni tyo nie będzie prroblemu bo na podwórku jast po prostu MNÓSTWO wolnego miejsca i mamy zamiar wybudować .
To masz fajnie ,ja mieszkam w bloku :/ Ale wiesz ,że koń nie może być sam ,prawda? Musi mieć jakiegoś towarzysza.
ale koniecznie innego konia czy może to być po prostu inne zwierze??
Najlepiej inny koń, ale wystarczy np. koza :)
horselover oj czepiasz się jak by nad tobą roczny dzieciak wisiał to też byś uwagi na to nie zwracała ważny jest przekaz . Tym to mnie dobiłaś. Tutaj nie chodziło o słowo "gżegżółka". Nawet, gdyby roczny dzieciak wisiał to nie pisałabym przynjamniej jak aż tak banalnych błędów. Szczerze? Przekaz staje się niewiarygodny, gdy jest napisany takim językiem. W końcu kto wie, czy tego nie pisało dziecko z podstawówki? Właśnie ono ma prawo do popełniania takich błędów. A co do konia, to ja go nie mam, ale 90% moich znajomych ma. Wygląda to tak, że jest to naprawdę drogi interes, bo w końcu boks, weterynarz, sprzęt, suplementy diety. Po drugie jeśli chodzi o czas to można temu zaradzić. Np. Nie masz czasu poproś przyjaciółkę, żeby wpadła do konia. Nie trudno znaleźć kogoś "do pomocy" przy koniu. Poza tym jeśli znajdziesz dobrą stajnię to też trudno znaleźć wolny boks. A chodzi tutaj o to, że koń powinien być wypuszczany na padok kiedy ty chcesz, a nie kiedy się zachce stajennemu, ma dostawać tyle paszy ile trzeba etc. Więc ważne jest to, żeby nie isć tam, gdzie jest o 100zł taniej, bo lepiej zapłacić więcej niż mieć złe warunki. Ponad to trzeba się dowiedzieć jak jest z rekreacją w stajni. W końcu nie chcemy, żeby zawsze coś się działo na ujeżdżalniach wszystkich, bo rekreacja, szkółka etc, a my mamy z samego rana, albo późnym wieczorem jeździć, lonżować, czy ogólnie pracować z koniem.
a może być kot??
Ejj ludziskaa ^^Poprostu jak was czytam to aż sie śmiać chce :0Każdy z was ma i nie ma racji... Ale ja tam nie bd wiecie... ingerowała, bo nie mam konia, ale w sumie łatwo jest przewidziec co trzeba miec, umiec i robić.Niee, nie mam konia ale może w przyszłosci... ale to dalekie, i nie wiadomo :) Zobaczymy ^^
o kurde kowal co 6 miesiecy ?? co 6 tygodni!! koń potrzebuje stałego ruchu a nie 1 2 godziny poklepać dupe w siodle NIE NIE NIE !!! koń to nie zabawka ! utrzymanie konia to nie tylko pensjonat najwieksze koszty to weterynarz nikt nie zagwarantuje że zawsze twuj koń bedzie zdrowy sa konie z rużnymi schożeniami które wychodzą wcześniej czy puźniej najmniejsze kwoty usług weterynaryjnych to od 300 zł do kilkutytysiecy a nawet bywa więcej , sprzet się psuje i trzeba go wymieniać i to teżnie są małe koszty , odrzywki, witaminy szmpony , to nie sa tanie,żeczy dopuki sama osobiście zato nie płacisz a ciągniesz z rodziców . Potem dochodzicie do wniosku ze niestać was i koń idzie do sprzedania albo trafia do dobrych ludzi albo na żeś !Nareszcie ktoś mądry!!! Ludzie!!!
o kurde kowal co 6 miesiecy ?? co 6 tygodni!! koń potrzebuje stałego ruchu a nie 1 2 godziny poklepać dupe w siodle NIE NIE NIE !!! koń to nie zabawka ! utrzymanie konia to nie tylko pensjonat najwieksze koszty to weterynarz nikt nie zagwarantuje że zawsze twuj koń bedzie zdrowy sa konie z rużnymi schożeniami które wychodzą wcześniej czy puźniej najmniejsze kwoty usług weterynaryjnych to od 300 zł do kilkutytysiecy a nawet bywa więcej , sprzet się psuje i trzeba go wymieniać i to teżnie są małe koszty , odrzywki, witaminy szmpony , to nie sa tanie,żeczy dopuki sama osobiście zato nie płacisz a ciągniesz z rodziców . Potem dochodzicie do wniosku ze niestać was i koń idzie do sprzedania albo trafia do dobrych ludzi albo na żeś !Nareszcie ktoś mądry!!! Ludzie!!!Wątpię, czy taki mądry - błędów tyle, że ja w podstawówce tylu nie popełniałam :Dkoniara444 - nie, kot nie może być. I KOZA nie wystarczy jako towarzysz do konia (no, chyba że w howrse.pl...). Powinien być to drugi koń, a jeśli nie, to chociaż osioł.
Przygotowanie psychiczne:- włącz sobie na youtube kilka filmów typu narowisty koń albo koń się płoszy albo nieposłuszeństwo konia, a teraz wyobraź sobie, że to twoj koń co byś z tym zrobiła? jeśli nie masz pomysłu to zrezygnuj z konia,- teraz włącz sobie w grafice choroby koni i wyobraź sobie, że to spotyka twojego konia, jeżeli choć 1 z nich się obrzydzisz to nie możesz mieć konia,- gdy na forum są pytania typu: co zrobic jeśli koń... to ZAWSZE odpowiadaj, jeśli nie masz pomysłów zrezygnuj z konia.A tu podsumowanie wydatków:- 300 zł 1 wizyta kontrolna weterynarza,- 300 zł podkucie kopyt ( co 6-8 tygodni),- wyżywienie to 500-1000 zł miesięcznie zależy co za koń,- no i cały sprzęt.
Posiadanie własnego konia to ogromna odpowiedzialność , konie to hobby wymagające znacznych nakładów finansowych na pensjonat , weta , pasze , na sprzęt do jazdy , można zaoszczędzić na hotelu dla koni , trzymając go u siebie ale trzeba mieć sporą wiedzę z zakresu hodowli koni , stajnię i około 2 hektarów łąki po 1 hektarze na konia bo niestety samotny koń to bardzo złe rozwiązanie a koza to rozwiązanie minimum, potrzebny jest drugi koń towarzysz nawet kuc . Jest też ogromnie czasochłonne . Czasami tak się w życiu układa że z przyczyn niezależnych od nas muśmy konia sprzedać , czy potrafimy znaleźć mu drugi bezpieczny dom , czasami muśmy podejmować drastyczne decyzję na przykład koń łanie nogę i muśmy podjąć decyzję czy leczmy i trzymamy i kochamy konia inwalidę ( konie po poważnym złamaniu rzadko kiedy wracają do pełnej sprawność ) leczmy i oddajemy do fundacji , usypiamy , pamiętając że będziemy z tą decyzją będziemy musieli żyć
Przygotowanie psychiczne:- włącz sobie na youtube kilka filmów typu narowisty koń albo koń się płoszy albo nieposłuszeństwo konia, a teraz wyobraź sobie, że to twoj koń co byś z tym zrobiła? jeśli nie masz pomysłu to zrezygnuj z konia,- teraz włącz sobie w grafice choroby koni i wyobraź sobie, że to spotyka twojego konia, jeżeli choć 1 z nich się obrzydzisz to nie możesz mieć konia,- gdy na forum są pytania typu: co zrobic jeśli koń... to ZAWSZE odpowiadaj, jeśli nie masz pomysłów zrezygnuj z konia.A tu podsumowanie wydatków:- 300 zł 1 wizyta kontrolna weterynarza,- 300 zł podkucie kopyt ( co 6-8 tygodni),- wyżywienie to 500-1000 zł miesięcznie zależy co za koń,- no i cały sprzęt. O, kurde to nie mogę mieć konia, bo brzydzą mnie niektóre końskie choroby i nie odpowiadam w jakiś głupich grach. Dzięki, że mnie uświadomiłaś.
Faktycznie Hippika głupio to powiedziałam, nie do konca mialam to na mysli. Chodzilo mi o to, że jeżeli taka choroba obrzydzi cie na tyle, że jeśli dotknęłaby twojego konia to nie byłabyś w stanie na niego patrzeć i oddałabys go na rzeź to raczej nie powinnaś mieć własnego konia.Ale ja nic nie mówiłam o grach przecież o_O ?
Faktycznie Hippika głupio to powiedziałam, nie do konca mialam to na mysli. Chodzilo mi o to, że jeżeli taka choroba obrzydzi cie na tyle, że jeśli dotknęłaby twojego konia to nie byłabyś w stanie na niego patrzeć i oddałabys go na rzeź to raczej nie powinnaś mieć własnego konia.Ale ja nic nie mówiłam o grach przecież o_O ?Nie sądzę, że ktoś oddałby konia na rzeź z powodu jego "obrzydliwej choroby"...
Faktycznie Hippika głupio to powiedziałam, nie do konca mialam to na mysli. Chodzilo mi o to, że jeżeli taka choroba obrzydzi cie na tyle, że jeśli dotknęłaby twojego konia to nie byłabyś w stanie na niego patrzeć i oddałabys go na rzeź to raczej nie powinnaś mieć własnego konia.Ale ja nic nie mówiłam o grach przecież o_O ?Nie sądzę, że ktoś oddałby konia na rzeź z powodu jego "obrzydliwej choroby"... Dokładnie. Nie wiem, kto byłby na tyle głupi żeby oddać konia na rzeź, bo nie jest w stanie patrzeć na jego "obrzydliwą chorobę"...
Faktycznie Hippika głupio to powiedziałam, nie do konca mialam to na mysli. Chodzilo mi o to, że jeżeli taka choroba obrzydzi cie na tyle, że jeśli dotknęłaby twojego konia to nie byłabyś w stanie na niego patrzeć i oddałabys go na rzeź to raczej nie powinnaś mieć własnego konia.Ale ja nic nie mówiłam o grach przecież o_O ?Nie sądzę, że ktoś oddałby konia na rzeź z powodu jego "obrzydliwej choroby"... Dokładnie. Nie wiem, kto byłby na tyle głupi żeby oddać konia na rzeź, bo nie jest w stanie patrzeć na jego "obrzydliwą chorobę"...
Ludzie! Np. niektóre stadniny koni oddają chore konie. A co do "kto byłby na tyle głupi" to wydaje mi się iż każda osoba oddająca konia na rzeź jest głupia.
Ludzie! Np. niektóre stadniny koni oddają chore konie. A co do "kto byłby na tyle głupi" to wydaje mi się iż każda osoba oddająca konia na rzeź jest głupia.Nie żadne "niektóre stadniny", tylko właściwie wszystkie słiT szkółki jeździeckie, gdzie konie chodzą w rekreacji 5 godzin dziennie pod dzieciakami, które je kopią, biją, szarpią, obijają. I nie każda osoba, która oddaje konia na rzeź jest głupia.
Faktycznie Hippika głupio to powiedziałam, nie do konca mialam to na mysli. Chodzilo mi o to, że jeżeli taka choroba obrzydzi cie na tyle, że jeśli dotknęłaby twojego konia to nie byłabyś w stanie na niego patrzeć i oddałabys go na rzeź to raczej nie powinnaś mieć własnego konia.Ale ja nic nie mówiłam o grach przecież o_O ?Nie sądzę, że ktoś oddałby konia na rzeź z powodu jego "obrzydliwej choroby"... Niestety ludzie są różni i z pewnością niejeden koń z powodu choroby został spisany na straty. Może użyte tu słowo "obrzydliwa (choroba)" nie jest najbardziej odpowiednie, lecz w rzeźni roi się od koni, które z powodu swojej nagłej dysfunkcji przestały być w oczach właścicieli na tyle atrakcyjne, by nadal je utrzymywać. To, że nam coś wydaje się niepojęte, nie oznacza, iż dla innych nie może być to normalna rzecz :(
Generalnie z wypowiedzią się zgadzam, ale............ to niesamowite ile można zrobić błędów ortograficznych w takiej jednej wypowiedzi !! Szok!!!
Ojejej. Widzisz, z twojego pytania wynikła kłótnia :) Ale ja nie będę jej podtrzymywać i odpowiem na twoje pytanie.Z kupnem konia wiąże się przede wszystkim wielka odpowiedzialność, nie możesz wziąć konia i od tak jeździć na nim 2 godziny ,a potem przez tydzień "wolne". Te wolne jest w cudzysłowiu bo na pewno nie wyjdzie koniowi to na dobre. Wręcz przeciwnie, nabawi się kontuzji. A ty jako osoba odpowiedzialna nie możesz do tego dopuścić. Sprawa z koniem jest taka ,że im więcej masz kasy ty mniej możesz umieć, wiedzieć. Bo np. twoi rodzice postawili konia w stajni której podczas twojej nieobecności wyczyszczą konia, luzak go rozrusza, nakarmią, wyszczotkują itp. itd. Masz też zapewnionego instruktora ,który wszystko ci wytłumaczy itp. Ale na ogół jest tak ,ze konie stoją w zwykłych pensjonatach i właściciel musi robić wszystko sam. Więc podsumowując, jeśli nie masz rodziców, którzy opłacą Ci ośrodek za kilkanaście stówek to na pewno potrzeby jest czas, pieniądze i wiedza. A w sekrecie Ci powiem ,że 75% koniarzy nie może pozwolić sobie na zakup konia z powodu tego drugiego, a szkoda. Takie polskie jeździectwo.
A i polecam stronę konnacafe.plTam jest roczny artykuł o kupnie konia
Kasia172 gdzie ty mieszkasz ze tyle kosztuje cie utrzymanie konia????U mnie wet bierze 50 zl za wizyte plus leki, wizyta kontrolna po leczeniu za darmo. Kowal werkowanie czterech kopyt 50 zł podkuci dwóch 100zł. Moje chodza boso. Dwa snopki na dzień siana na jednego konia to kwota 6-8 zł trawy na padokach pod dostatkiem. Zboze od zaufanego gospodarza ( czyste i suche) 40 zł worek (50 kg)Sprzet z demobilu - siodło 300 zł jednorazowy wydatek, oglowie od od 100-150 złSzczotki, zgrzebła, kopystki, grzebien około 100zł jednorazowy wydatek. Masci do kopyt, dziegdz kwota raz na pół roku 30-40 złZamieszkaj w Jeleniej Górze!!!!
Mieszkam w Krakowie :)W środku miasta :PMoże to dlatego :(Spróbuję przekonać rodziców do przeprowadzki ;)